Informacje: Dołączyła 295 dni temu Posty: 28 Skąd: warszawa
Profil:
Wysłany: 2008-02-15, 23:02
u mnie na poczatku seks byl 4 razy dziennie ..potem codziennie dwa razy...a teraz jest dwa razy w tyg przy dobrych wiatrach (tzn warunkow nie mamy bo zaczelismy mieszkac z rodzicami) robimy to potajemnie i przez to mamy bariere..hamujemy sie na sile bo obok za sciana rodzice- nie kochajcie sie na skitraniu bo to doprowadza do zniechecenia. fajnie jest tak raz czy 2 razy w zyciu ale nie ciagle..ale juz niedlugo wszystko sie skonczy bo sie wyprowadzamy do tego tabletki obnizyly moje checi na seks...odstawilam i teraz znow mi sie chce...
Informacje: Dołączyła 330 dni temu Posty: 1855 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-16, 00:32
A ja mam pytanko .....
Tu jest powiedzenie "Makeup sex is an informal term for sexual intercourse which may be experienced after conflict is resolved in an intimate personal relationship...."
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 377 dni temu Posty: 2247 Skąd: zielona góra
Profil: Imię: sylwia
Wysłany: 2008-02-16, 08:33
anusek, u mnie tak samo, tak odrazu to nie, najpierw trza się troche poprzytulać. ale potem to fajny sposób na rozładowanie do końca wszystkich emocji.
_________________ Gdy upadnę, wstanę dzielnie,
by przekazać to, co cenne
Widzieć to, co niewidzialne,
dotknąć to co nietykalne.
Informacje: Dołączyła 541 dni temu Posty: 6460 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-16, 14:56
ja dokładnie jak Jewel kłótni poki co takiej powazniejszej nie mielismy pozatym obydwoje mamy raczej zgodne charaktery ja obracam wszystko w zart, a on sie nie upiera i wracamy do rozmowy na spokojnie innym razem
co do tego jak czesto przez ostatnie dni codzien lub nawet 2-3 razy dziennie a od dzis znowu post 2 tygodniowy
Informacje: Dołączyła 295 dni temu Posty: 28 Skąd: warszawa
Profil:
Wysłany: 2008-02-16, 19:50
My mieliśmy tak ,że bardzo często nas godził seks i w końcu zaczeło mi to jakos przeszkadzać ,tak jakbysmy nie potrafili porozmawiac bez tego...ale co prawda seks poprawia nastroj....teraz to sie zmienilo:)
a nam rzadko się zdarza, żeby seks nas godził...przytulanki tak. ale jak się mocno pokłócimy, to ja potem absolutnie nie w nastroju na łóżkowe igraszki.
Informacje: Dołączyła 330 dni temu Posty: 1855 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-17, 16:23
impresja napisał/a:
My z Rafałem tez czasem się tak godziliśmy, ale u nas jest tak, że to On nie chce zaraz po sprzeczce się kochać a ja bym mogła...
No wlasnie ja po sprzeczce nie moge na niego patrzec ( moze dlatego ze teraz u nas wiecej tych zlych niz dobrych dni?) I nie rozumiem jak ktos moze "godzic sie w lozku??????"
Informacje: Dołączyła 330 dni temu Posty: 1855 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-18, 02:04
smerfetkahh, dobrze ze sie dogadaliscie najwazniejsze jest to zebyscie oboje chcieli tego samego a nie jedno sie meczy drugie cs gryzie w sobie? do niczego to nie prowadzi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum