Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 330 dni temu Posty: 1803 Skąd: zielona góra
Profil: Imię: sylwia
Stan: szczęśliwie zaręczona
Partner: R.
Wysłany: 2007-11-13, 12:49 ich kumple,hobby
mam naprawde wspaniałego faceta którego bardzo kocham, ma tylko jedną wade- kumpli. rozumiem że można czasem sie pospotykać, ale w jego koledzy są tacy że wyciągają go (i to bardzo często) na chlanie. kiedy potrzebna jest pomoc(ostatnio przy remoncie) żaden z nich nie ma nigdy czasu, ale na mają ochote pić to zawsze wiedzą gdzie dzwonić. żaden z nich nie ma dziewczyny na poważnie więc mają wszystko gdzieś i jeszcze wciągają mojego. nie chce sie z nim kłócić bo to nie ma sensu. powiedzcie jak z tym walczyć?
_________________ Gdy upadnę, wstanę dzielnie,
by przekazać to, co cenne
Widzieć to, co niewidzialne,
dotknąć to co nietykalne.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 491 dni temu Posty: 4055 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-11-13, 12:54
Z tym się nie da walczyć. Moja koleżanka właśnie rozstała się z facetem, który imprezował. Kumple go zawsze gdzieś wyciągali. Dopiero jak się zapytała co jest ważniejsze: ona czy wódka i kumple. Powiedział, że to drugie. Spakowała manatki i odeszła. Powiedział jej, że jeszcze nie wydoroślał a ona go ograniczała bo wydzwaniała jak nie przychodził na noc. Moje zdanie jest takie, że ja bym po ostatecznej rozmowie z nim ( jeśli by nie poskutkowało) odeszła bym.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Dołączyła 399 dni temu Posty: 2923 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-13, 13:08
Ja sobie nie wyobrażam takiego związku, że kumple są ważniejsi ode mnie.... A rozmawiałaś z nim o tym próbowałaś mu powiedzieć co czujesz jak on stawia kumpli na pierwszym miejscu??
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 362 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-11-13, 13:38
Powiedz mu na spokojnie jakie są Twoje odczucia w kwesti wyjść na "chlanie" z kolegami.Powiedz, jak jest Ci przykro,że tyle z nimi pije, niszczy zdrowie a Ty tak bardzo tęsknisz za nim itd.
Tacy koledzy mogą go sprowadzić na złą drogę z której ciężko mu będzie zejść.
Jeżeli CIę kocha,to po takiej rozmowie będzie wiedział co zrobić.
A to on nie wie,że te wypady z kolegami Ci nie odpowiadają?Domyślam się, że wie, tym bardziej powinien coś z tym zrobić.
Koledzy nie ciągną go przecież na siłę czyli idzie z nimi z własnej woli.
Musi poćwiczyć asertywność
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Dołączyła 493 dni temu Posty: 6461 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-13, 15:11
hehehehe w moim przypadku to mogłoby być odwrotnie ale moj obecny partner zna wiekszość jesli nie wszystkich moich przyjaciół i znajomych i jak juz pijemy to razem zreszta wchodzimy juz chyba w taki wiek ze nas juz tak do tego nie ciągnie kiedys piło sie prawie codziennie teraz raz w tyg ..czasem przez 2 miesiące wcale... roznie
jednak rozumiem co czujesz...ja tez bym tak nie mogła moze stawianie sprawy na ostrzu noza ( albo qmple, albo ja) to nie jest najlepszy pomysł....przynajmniej na razie...ale powinnas z nim powaznie porozmawiac...powiedziec mu ze oczekujesz od niego wiecej zaangazowania, odpowiedzialnosci.... wytłumaczyc ze z alkoholikiem nie bedziesz( pewnie powie ze nim nie jest to mu wtedy odpowiedz ze tak sie zachowuje ). Uważam ze w takim przypadku szczera i dłuuuga rozmowa jest konieczna.... jesli to nic nie pomoze to mozna pomyslec o małej aluzji...np poczekac az wroci z popijawy a w tym czasie pochowac wszystkie srodki przeciwbólowe...jak bedzie zdychał to wziasc sie za odkurzanie ( polecam stare odkurzacze) i jezdzic przy nim ;p włączyc muzykę i robic sarkastyczne uwagi na temat jego stanu...prawdopodobnie wyniknie z tego awantura ...ale taka mała terapia szokowa moze pomoc jesli nie pomoze rozmowa...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 680 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-11-13, 17:59
Ja na szczęście takiego problemu nie mam, bo Piotrek wyszalał się jak był młody, teraz już go tak nie ciągnie, zresztą większość z jego kumpli też nie, bo większość ma stałe dziewczyny.
Niestety, ale wydaje mi się, że na to sposobu nie ma. Chyba że facet będzie potrafił z tego dla Ciebie zrezygnować.. Ale może się okazać, że on potrzebuje właśnie takiego wyszalenia się z chłopakami... Musisz z nim pogadać i spytać wprost, co jest dla niego ważniejsze i że Tobie to nie odpowiada. Innej rady nie ma.
Krzysiek wyrósl juz chyba z częstych spotkań z kolegami ( jeszcze na poczatku znajomosci widywał sie z nimi częsciej niż ze mna bo mieszkali na jednym osiedlu) teraz czasami jedzie tam do nich raz na dwa trzy tygodnie i wtedy nocuje w Poznaniu u rodzicow . Mnie to nie przeszkadza bo taki jeden dzien pozwala nam za soba zatęsknic . Natomiast ze swoim najlepszym przyjacielem pracuje więc widuja sie codziennie i nie musza juz nigdzie wychodzic a jakby co to idziemy razem
Z grami to tez jest tak , że troche ich juz mniej chociaz nadal potrafi zapomniec o Bozym Swiecie ale z tym nie walcze bo kazdy ma jakies hobby ja ma forum on ma gry jest ok
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 318 dni temu Posty: 3588 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-04, 14:20
kumpli ma raczej mało i jakoś mi nie przeszkadzają.jak już to jego czasami dziwne zainteresowania...ale tak generelnie to z niczym nie przesadza póki co więc akurat na to nie mam co sie skarżyc
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
Informacje: Dołączyła 493 dni temu Posty: 6461 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-04, 14:24
a ja lubie jak moj sie spotyka ze znajomymi nie chce zeby sie zamknął całkiem w mieszkaniu i zył tylko mną zreszta wiekszosc znajomych mamy wspolnych nie liczac tych z jego studiow co do hobby to tez mamy podobne chociaz on od pająkow i wezy woli psy nawet planujemy jednego ale dopiero w wakacje bo i tak ja bede sie nim zajmowac pewnie hehehehehe
Informacje: Dołączyła 428 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-04, 14:28
Madae napisał/a:
chociaz on od pająkow i wezy woli psy
To normalne
Ja pod tym względem też na pewno nie mogę narzekać Piotrek od czasu do czasu umawia się z kumplami na piwo czy żeby razem w coś pograć, ale jak dla mnie to całkiem pozytywne, bo tak jak Madaeśna napisała, nie chciałabym, żeby tylko mną żył
Najczęściej to razem chodzimy. Nieraz jest nawet tak, że ja go namawiam, żeby sam się gdzieś wybrał, a on nie, chce, żebym ja z nim poszła
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum