Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 513 dni temu Posty: 11038 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-08-04, 14:04
malenka napisał/a:
"nas nikt nie rozumiał"
ta, ale ja "walczyłam z systemem" i byłam bardzo peace & love, tzn do tej pory
[ Dodano: 2008-08-04, 15:06 ]
Donn napisał/a:
<olaboga> dziewczynki...
ja się cięłam jak byłam z tamtym kretynem... nie wiem po co..
całe szczęście nie mam blizn z jednego "setu", gdzie poszarpałam żyletką całe przedramię... cięłam na oślep, przez łzy....
na ramieniu mam 2 krechy koło siebie, a tak to chyba nie widać reszty...
Informacje: Wiek: 26 Dołączył: 203 dni temu Posty: 53 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-08-06, 22:16
Czemu bycie nierozumianym i zbuntowanym przeciw światu, powoduje nienawiść do własnego ciała? Czy coś takiego jak "pocięcie się", wynika z tak niskiej oceny własnej wartości?
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 513 dni temu Posty: 11038 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-08-07, 14:41
paul14x napisał/a:
Czemu bycie nierozumianym i zbuntowanym przeciw światu, powoduje nienawiść do własnego ciała? Czy coś takiego jak "pocięcie się", wynika z tak niskiej oceny własnej wartości?
ja nie chcę mojego byłęgo obrażać, ale on miał na mnie taki wpływ
mieliśmy mnóstwo problemów, konfliktw a on działał tak, że ja myślałam, ze to wszystko moja wina, czemu on oczywiście nie zaprzeczał...
I tak miałam zawsze, tzn cały czas jak z nim byłam
A że "zakochana" byłam, to po prostu znienawidziłam siebie, za to ze go niby krzywdzę, czyli że coś nie idzie po jego myśli i nie jestem taka jakby chciał i ogólnie jest powalony
[ Dodano: 2008-08-07, 15:42 ]
paul14x napisał/a:
Myślę że zamiast ulgi, powoduje głównie omdlenia z powodu widoku mięsa na wierzchu.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 270 dni temu Posty: 1319 Skąd: Kraków
Profil:
Wysłany: 2008-08-08, 09:13
paul14x napisał/a:
Myślę, że gdyby nikt nie ropowszechniał takich praktyk nie byłoby takich głupich pomysłów
Zgadzam się z tym w zupełności no ale cóż, teraz jest moda na bycie w "depresji" i chwalenie się swoimi bliznami kolegom i koleżankom.
Nastolatki niestety mają dośc elastyczną psyche i bardzo łatwo (nie mówię, że wszytskim) wmówic im że coś jest fajne, nawet jeżeli przez to okaleczają się na całe życie.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 233 dni temu Posty: 6240 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-08-08, 20:18
malenka napisał/a:
moda na bycie w "depresji" i chwalenie się swoimi bliznami kolegom i koleżankom.
jak ja widze kogos z takimi krechami na rekach to od razu pojawia mi sie w glowie TYLKO jedna mysl BRAK SZACUNKU dla takiej osoby, poniewaz ona nie ma szacunku do siebie....
ja nie chce nikogo obrazac ale dla mnie to jest chore zeby zadawac sobie bol tnac swoje cialo....
bo chyba nikt nie powie ze to normalne....
cerrata, moze bylas mloda i taka wpatrzona i on cie omotal ale uwierz mi ze ja bym tego nie mogla zrobic.... i nawet bym na cos takiego nie wpadla....
nie zrozumiem tego niestety
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 674 dni temu Posty: 2425 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2008-08-09, 06:51
dziewczyny ode mnie z liceum cięły się, wypalały sobie blizny zapałkami ( nie pytajcie jak, bo widziałam tylko efekt tych prac). było mi nie raz źle, ale szkoda mi było ciała na cięcie się i zawsze przychodziła reflekcja " babo kiedyś będziesz miała więcej niż naście lat, będziesz miała dzieci i bedziesz się wstydzić blizn", to mnie jakoś pohamowało. ale miałam okres, gdy w szafach wisiały dołujace obrazki, a na ścianach wiersze, któe dawały do myslenia. obrazki dalej mi się podobają, mroczne, budzące świadomośc, że zycie jest kruche i że są ludzie, którym trzeba pomóc, a wiersze na pamiątke schowanę są do pudełka
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Dołączyła 160 dni temu Posty: 278 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Kasia
Włosy: brąz
Partner: Łukasz
Wysłany: 2008-08-09, 07:57
Ja też się kiedyś tam cięłam, właśnie podczas okresu mojej depresji i niechęci do świata i ludzi. Jednak blizny zawsze starałam się ukrywac, bo wiedziałam, że to, co robię jest głupie i pozbawione sensu... Teraz, patrząc na to z perspektywy czasu, żałuję tego, ale chyba potrzebowałam tego smutku, aby móc zrozumiec niektóre sprawy... tylko mogło obyc się bez krzywdzenia samej siebie...
_________________
Kiedy patrzy się razem w górę, niebo się przybliża...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum