Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 410 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-11-23, 12:18 Gdyby jutro miał nastąpić koniec świata to......?
Chciałabym zaproponować taki "gdybający" temacik tj. Co byście zrobiły, gdybyście się dowiedziały, że jutro nastąpi koniec świata?
Ja prawdopodobnie wsiadłabym w samolot, poleciała do egzotycznego kraju i czekała na koniec świata siedząc na plaży, patrząc na błękitną taflę oceanu w której pływałyby delfiny z kieliszkiem malibu w dłoni.
Tańce na plaży przy księżycu mile widziane.
Z ukochaną osobą u boku oczywiście
A co Wy byście w takiej sytuacji zrobiły?
Więc dziewczyny...................naukowcy donoszą, że jutro nastąpi koniec świata ,więc......???
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Dołączyła 413 dni temu Posty: 744 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Marta
Wysłany: 2007-11-23, 14:10
Haha Dorotea, dobry temat. Wyobraźnie się trochę poćwiczy.
Ja pewnie obdzwoniłabym wszystkich znajomych i powiedziała im co myślę. Oczywiście mówię o rzeczach miłych, typu, że kogoś cenię lub lubię, bo w drugą stronę to już wiedzą(Ci których nie lubię)
Albo starałabym się pojechać do wszystkich na których mi zależy i powiedział im to. Ostatni dzień w szczególności spędziłabym z rodziną, moim Skarbeczkiem i jego rodziną. Zresztą ja nie chcę końca świata, bo jeszcze tyle rzeczy mam zrobić...
A jak już miałby być, to widzę to tak, że trwa sekundę i po wszystkiemu, albo się budzę w starym świecie albo w niebie Finito
Informacje: Dołączyła 541 dni temu Posty: 6460 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-23, 19:13
a ja zabrałabym przyjaciól i poszlibysmy do lasu ( takiego naszego ) albo polecielibysmy do RPA na Islandie albo do Australii albo nad amazonkę byle było zielono i dziko
Informacje: Dołączyła 475 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-23, 22:37
anioł eF napisał/a:
ciekawe gdzie ty bys w takim tempie znalazła sale, ksiedza, kiecke... no chyba, ze cywilny w szlafroku...
Sala - a po co? Jak spontan, to spontan, nic nie mówiłam o weselu w takim wypadku
Kiecka - to samo, przecież wtedy to nie o kieckę by chodziło
Księdza - mam kilku przyjaciół, którzy są księżmi, nie byłoby problemu
Poza tym, to bawimy się tu w gdybanie, co byśmy chciały zrobić w tej ostatniej chwili - no to mnie właśnie na tym najbardziej zależy
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 528 dni temu Posty: 3312 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2007-11-24, 20:39
Ja najpierw porozmawiałabym z osobą z którą nie mam już prawie rok kontaktu zraniła mnie bardzo i... oszukiwała przez długi czas
A później wybrałabym się w podróż do Paryża i ostatnie godziny spędziła na szczycie wieży Eiffela
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 561 dni temu Posty: 5414 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2007-11-25, 18:43
psychophazuś:* napisał/a:
i zastanawiała sie jak to bedzie umrzec
umrzec jak umrzec...ale ta myśl, ze juz nigdy sie nic nie zrobi, ze nie bedzie nowego dnia...kolejnej kawy itd...ze juz calą wieczność sie nic nie zmieni
_________________
Nie rozmawiaj z głupcem, bo najpierw zniży Cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 410 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-11-26, 08:35
Nymphadora napisał/a:
Albo może jeszcze dziś wzięłabym ślub, coby koniec świata przywitać jako mężatka
Nymphadoro powiem tyle.......................Ty to masz głowę na karku.
Powiem dziś mojemu partnerowi, że jutro będzie koniec świata i musimy szybko wziąć ślub
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 494 dni temu Posty: 5526 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-11-26, 12:19
a jaaaaaa... wsadziła bym wszystkich moich bliskich i przyjaciół do samolotu i polecieli byśm gdzies do ciepłych krajów i tam szaleli. Juz widze Rimę moczącą się w błekitnej wodzie gorzej jesli piloci nie chcieli by spedzic ostatniego dnia swojego zycia w pracy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum