Madziu, tak to dziewczyna jest zazwyczaj kruchą istotka, no ale facet też ma prawo do uczuć i do wypłakania się... nie sa wtedy kruchymi istotkami tylko płaczącymi dużymi misiami
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 331 dni temu Posty: 198 Skąd: Krakow
Profil: Imię: Agnieszka
Wzrost: 158
Stan: panna
Partner: Rico
Wysłany: 2007-10-17, 12:04
Jak powiedzialam mojemu niemcowi, ze wiem to wiadomo, troche klutni, tl,umaczenia, przepraszania itd, to co pisalam. Ale jak na nastepny dien znow wspomnialam o tym to sie rozplakal i nie mogl przestac. Wiem ze to bylo szczere. Plakal bo, jak mowil, czuje jak mnie zrani, a tak mnie kocha, ze nie chce mi wiecej takiego bolu sprawiac, ze sprawic bym byla szczesliwa..ze jego tez boli to c zrobil..mysle ze dobrze jak mezczyzni czasem placza...
Ja wtedy czuje jakis spokuj, widze ze oni to tez ludzie
ale nam nie chodzi o to , że płaczą na serialu czy filmie i kiedy się skaleczą itd..
tylko po prostu nie ukrywają swoich uczuć i kiedy już na prawdę są u kresu wytrzymałości to nie ukryją tego, że chce im się wyć
Tak żeby jasność była
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 351 dni temu Posty: 18
Profil: Imię: Madzia
Wysłany: 2007-10-17, 18:08
rozumiem że facet się popłacze bo związek się rozpada czy jest mega kłótnia, akurat mój facet rozpłakał się bo nigdy mu na kim tak nie zależało i nigdy się tak nie zakochał wiecie co, zatkało mnie
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 331 dni temu Posty: 198 Skąd: Krakow
Profil: Imię: Agnieszka
Wzrost: 158
Stan: panna
Partner: Rico
Wysłany: 2007-10-17, 18:21
no mi ztez cos takieog mowil jak plakal i pomyslalam ze to plakanie bardziej go otworzylo i naturalnie nie chodzi o plakanie na filmach ale sie powaznei poklocilismy, wiadomo.
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 370 dni temu Posty: 383 Skąd: z nibylandi...
Profil: Stan: Zaświergolona ;)
Partner: Bartuś ;*
Wysłany: 2007-10-17, 22:29
Cytat:
rozumiem że facet się popłacze bo związek się rozpada czy jest mega kłótnia, akurat mój facet rozpłakał się bo nigdy mu na kim tak nie zależało i nigdy się tak nie zakochał wiecie co, zatkało mnie
Oooo to tak jak mnie
Zatkało że hoho!
Rozpąłkal sie po raz pierwszy jak wyjezdzal do Irlandii i nie chcial zeby "MY' sie skonczylo ... chlip. Jakie to slodkie bylo =)
_________________ "W tej chwili, jest 6, 470, 818, 671 ludzi na świecie.
Sześć miliardów ludzi na świecie.
Sześć miliardów dusz.
A czasami...
...wszystkiego czego potrzebujesz jest jedna."
jest jasność cerratko wiem dokładnie o jaki łzy Wam chodzi i nie zmienia to mojego zdania w tej sprawie - po prostu tego nie lubię i już. chyba nie muszę, nie?
nie każdy musi lubić.. to nie jets tak że ja lubie albo nie lubie.. mnie to poprostu nie przeszkadza jest to dla mnie wzruszająca chwila..
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Informacje: Dołączył: 321 dni temu Posty: 30 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-26, 01:30
kazdy facet jest w pewnym sensie wrazliwy, nie ma twardzieli, ja chociaz facet kulturstycznej budowy gdzie łzy w moich by wzbudzały zdziwienie a nawet smiech, potrafie zapłakac chociaz nigdy publicznie, nawet jak sa chwile ciezkie, ale przy dziewczynie zdarza mi sie płakac, wiec cieszcie sie kobitki jak facet tylko przy was uroni łze, bo tak na prawde wtedy to jest oznaka wrazliwosci a wrazliwosc facet zadko kiedy okazuje bo nie mozna być miętkim trza być twardym , pamietam jak pierwszy raz poleciała mi łza przy mojej dziewczynie to ona nie wiedziała co zrobic.
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 332 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-10-26, 11:22
Człowiek nie jest z żelaza. Ma uczucia i czasami wyraża je pod postacią łez. To w gruncie rzeczy naturalna reakcja organizmu na stres (tak twierdzą naukowcy), oraganizm poprzez łzy podobny oczyszcza się z negatywnych toksyn i daje ujście swoim emocjom.
Duszenie w sobie emocji prowadzi do wielu kardiologicznych schorzeń.
Tak naprawdę to nigdy mi nie przeszkadzał widok płaczącego pana. Powiem więcej-wzrószył mnie.
Wielu panów wstydzi się płakać a niby dlaczego?
To miłe, kiedy mężczyzna przeżywa chwile wzrószenia i nie wstydzi się tego okazać.
Nie mówię,że ma "wyć" w niebogłosy ale mała łezka w kąciku oka to znak dla mnie że mój pan przeżywa coś dogłębnie.
U obecnego partnera nie widziałam łez.
Widziałam raz u byłego, kiedy niechcący zabił nasze ukoczane zwierzątko.
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Widziałam raz u byłego, kiedy niechcący zabił nasze ukoczane zwierzątko.
smutne.... no ale nie każdy by nad tym zapłakał... ja też widziałam jak mój były z wujkiem chowali psa, którego tez bardzo kochali i obydwoje płakali... wzruszające naprawde.... i nie widze osobiście w tym nic śmiesznego..
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Informacje: Wiek: 16 Dołączyła 56 dni temu Posty: 1428 Skąd: szczecin
Profil: Imię: Marta
Włosy: Czarne
Stan: zniewolona...
Partner: Danielus:*
Wysłany: 2008-08-06, 01:40
ja widzialam mojego bylego jak 4 razy plakal kiedy chcialam od niego odejsc....plakal niesamowicie mocno.mojego obecnego raz widzialam placzacego kiedy zrobil glupi ruch w moim kierunku glupio sie poczul i sie poplakal
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum