Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 385 dni temu Posty: 248 Skąd: krakow
Profil: Imię: Paulina
Wzrost: 170
Włosy: brazowe
Stan: mam mezusia
Wysłany: 2007-08-13, 19:23
ja widzialam mojego meza pare razy jak plakal... zazwyczaj jak sie zegnalismy na lotnisku... jak wychodzila jego siostra za maz... i czasem przez moja niewyparzona gebe... nagadam okropienstw a potem zaluje... no ale teraz juz sie troche zmienilam i nie jestem juz taka franca jego lzy nie uwazam za oznake slabosci, raczej za oznake wrazliwosci.. moj kochany misiaczek
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 396 dni temu Posty: 318 Skąd: Łódz
Profil: Imię: Emilia
Wzrost: 175
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2007-08-14, 09:51
jasne, ze sie z tym zgadzam, moim zdaniem nic w tym złego, ze facet płacze, to naturalne. Ja Łukasza tylko raz widziałam płaczącego, ale była to sytuacja, gdy płakał bo mi było, żle
Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 388 dni temu Posty: 396 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Wzrost: Stanowczo za mało ;)
Włosy: brąz
Stan: panna.. jeszcze ;)
Wysłany: 2007-08-17, 13:42
Ja pierwszy raz widziałam jak mój facet płakał jak to ja się rozpłakałam. Nie chciałam aleee.. jak tu zareagować na wieść, że on chce z Tobą zerwać bo uważa, że nie jest dla mnie, że na mnie nie zasługuje ?
ZObaczyłam jego łzy i.. chciało mi się wyć. Nie dlatego już, że ze mną zrywa ale spowodu tego widoku Przytuliłam go.. pocałowałam, otarłam łezki .. a później było już tylko lepiej Kazał mi obiecAĆ, że wiecej nie będe płakać i sam obiecał, że nie będe płakać juz przez niego.
_________________
Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 404 dni temu Posty: 186
Profil: Imię: Marta
Wzrost: 170 cm
Włosy: czarne
Wysłany: 2007-08-17, 14:03
SpryCiulaaa napisał/a:
Kazał mi obiecAĆ, że wiecej nie będe płakać i sam obiecał, że nie będe płakać juz przez niego.
skądś to znam... kilka razy widziałam jak sie Kotusiowi łezka w oczach kręci, ale nigdy sie przy mnie nie popłakał!za to ja wrażliwiec jestem wyjątkowy i zawsze jak mie coś wzruszy albo wkurzy, albo po prostu mam kiepski dzień to rycze!!! a MojKotuś zawsze myśli, że to przez niego, a ja po prostu lubie sobie czasem poplumkać!!! chociaż ostatnio płacze coraz częściej-z tęsknoty!!! kiedy jestem sama i przez telefon, kiedy rozmawiamy...nie potrafie tego opanować, to jest silniejsze ode mnie...
_________________ NIE CZUĆ NIC ZNACZYŁOBY WOGÓLE NIE ISTNIEĆ...
Informacje: Dołączyła 390 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-08-19, 09:49
Dziękuję Wam. Niestety ojciec mojego narzeczonego zmarł, kiedy ten miał 14 lat. Ale skoro jemu udało się z tym pogodzić, to mnie tym bardziej.
Teraz natomiast mamy taką sytuację, że my bierzemy ślub za rok w sierpniu, a moja teściowa wychodzi za mąż w tym roku w październiku
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum