Informacje: Wiek: 16 Dołączyła 56 dni temu Posty: 1428 Skąd: szczecin
Profil: Imię: Marta
Włosy: Czarne
Stan: zniewolona...
Partner: Danielus:*
Wysłany: 2008-07-16, 13:14
ehhh ja bym odeszla ale moja zazdrosc jest niesamowita....;/ mieszkam za blisko niego i ciagle bym go widziala na dodatek chodzimy do tej samej szkoly...;/
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Wysłany: 2008-07-16, 13:25
nie potrafisz odejść to normalne... tak normalne cierpisz na syndrom ofiary... wiesz że źle czyni ale nie potrafisz odejść bo uzależnił cię od siebie psychicznie wmawiając ci że tylko z nim będziesz szczęśliwa, wmawiasz sobie że on się zmieni.... pamiętaj wy jesteście z soba dopiero 9 miesiecy a to początek góry lodowej ....
cos do ciebie do poczytanie nie trzeba być zona by meżczyna sie nas toba znecał zastanów sie ile z tych zachować miały miejsce i uciekaj dziewczyno póki cie nie zakatował
Jak rozpoznać przemoc domową?
Cytat:
Co prawda każdy przypadek jest odrębny, istnieją wspólne elementy dla związków naznaczonych przemocą. Poniższa lista pomoże Tobie rozpoznać, czy Ty albo ktoś, kogo znasz, żyje w takim związku:
* Destruktywna krytyka i słowne ubliżanie: np. krzyki, drwiny, oskarżanie, wyzwiska, werbalne groźby
* Taktyka nacisków: dąsanie się, grożenie niedawaniem pieniędzy, wyłączeniem telefonu, zabraniem samochodu, popełnieniem samobójstwa, zabraniem dzieci, złożeniem na Ciebie skargi do instytucji socjalnych – jeżeli nie spełnisz żądań partnera odnośnie wychowania dzieci; opowiadanie rodzinie i przyjaciołom kłamstw o Tobie, wmawianie Tobie, że nie masz wyboru
* Brak respektu: ustawiczne upokarzanie Ciebie przy innych, niesłuchanie Ciebie, nieodpowiadanie na Twoje pytania, przerywanie Tobie, gdy telefonujesz, zabieranie pieniędzy z Twojego portfela/portmonetki bez pytania, odmowa pomocy przy dzieciach czy pracach domowych
* Nadużycie zaufania: kłamanie wobec Ciebie, nieprzekazywanie Tobie informacji, okazywanie zazdrości, zdradzanie Ciebie, niedotrzymywanie obietnic i wspólnych uzgodnień
* Izolowanie: podłuchiwanie lub blokowanie rozmów telefonicznych, mówienie, dokąd wolno i dokąd nie wolno Tobie chodzić, uniemożliwianie Twoich kontaktów z przyjaciółmi czy rodziną
* Nękanie: śledzenie i sprawdzanie Ciebie, otwieranie Twoich listów, ustawiczne sprawdzanie, kto do Ciebie dzwoni, zawstydzanie Ciebie przed innymi
* Groźby: agresywna gestykulacja, wykorzystywanie przewagi fizycznej do zastraszania Ciebie, zakrzykiwanie Ciebie, niszczenie Twoich rzeczy, tłuczenie przedmiotów, walenie w ściany, destroying your possessions, breaking things, punching walls, wywijanie nożem czy pistoletem, grożenie zabiciem lub skrzywdzeniem Ciebie albo dzieci
* Przemoc seksualna: zmuszanie siłą i groźbą czy zastraszaniem do współżycia płciowego, współżycie wtedy, gdy tego nie chcesz, upokarzające traktowanie z powodu orientacji seksualnej
* Przemoc fizyczna: bicie pięścią czy otwartą dłonią, gryzienie, szczypanie, kopanie, wyrywanie włosów, pchanie, przypalanie, duszenie
* Wypieranie się: zaprzeczanie zarzutom złego traktowania, wmawianie Tobie, że sam(a) ponosisz winę za złe traktowanie, okazywanie przy innych dobroci i cierpliwości, płacz i błaganie Cię o przebaczenie, przyrzekanie, że to się już więcej nie zdarzy.
Z uwagi na to, że osoby dopuszczające się przemocy zwykle zachowują się na zewnątrz inaczej, niż na osobności, większość ludzi najczęściej nie zdaje sobie z niej sprawy. Czasem trudno jest uwierzyć, że ktoś, kto zachowuje się publicznie przyzwoicie, może nieludzko traktować swoją rodzinę. Obawa, że inni nie uwierzą, może dodatkowo utrudnić decyzję o zwróceniu się o pomoc.
a co do tego że mieszkacie blisko i chodzicie do tej samej szkoły to ci powiem że nie takie związki sie rozpadały i można z tym sobie dać rade a jak sie odważysz odejść to sobie uświadomisz jak krótka jest droga od miłości do nienawiści
nie potrafisz odejść to normalne... tak normalne cierpisz na syndrom ofiary... wiesz że źle czyni ale nie potrafisz odejść bo uzależnił cię od siebie psychicznie wmawiając ci że tylko z nim będziesz szczęśliwa, wmawiasz sobie że on się zmieni...
a on ise nie zmieni.. wrecz odwrtonie prawdopodonbnie bedzie corz gorzej... bo bedzie widzial ze jestes juz tak bardzo od niego zalezna ze nie odejdziesz... nie bedziesz potrafila tego zrobic...
a swoja droga to moze sie myle ale wydaje mi sie ze ty cos krowka17, platasz sie w zeznaniach... raz mowisz ze jestes bardzo szczesliwa a zraz potem ze on cie bije... potem gdzies czytam o braku orgazmow... o satysfakcji jednak jakies z seksu.. a potem nagle ze on cie do szeksu zmusza... cos mi sie wydaje ze krecisz...
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 90 dni temu Posty: 476 Skąd: Dublin
Profil: Imię: Agatka
Włosy: czane/czerwone:)
Stan: panna
Partner: Jacek
Wysłany: 2008-07-16, 13:42
saja, myslalam ze ja jedna to zauwazylam, jakos tak dziwne to w profilu bartus cmokaski a tutaj ze ja bije jak cholibka....
jesli facet podnosi reke na kobiete nie ma miejsca w moim zyciu na takich osobnikow i tyle...
ciezko mi zrozumiec kobiety ktore tkwia w takich zwiazkach choc sama mieszkalam prze 8 miesiecy z taka para i nic sie nie dalo zrobic... dziewczyna zapatrzona jak w obrazek i nie waznie siniaki bo ona go kocha....
_________________ Your higher power may be God or Jesus Christ
It doesn't really matter much to me
Without each others help there ain't no hope for us
I'm living in a dream of fantasy...
myslalam ze ja jedna to zauwazylam, jakos tak dziwne to w profilu bartus cmokaski a tutaj ze ja bije jak cholibka....
no wiec wlasnie.. mnie sie tu cos podejrzane to wsyzstko wydaje.. dziewczyna plata sie bardzo...
Black_Angel napisał/a:
jesli facet podnosi reke na kobiete nie ma miejsca w moim zyciu na takich osobnikow i tyle...
ciezko mi zrozumiec kobiety ktore tkwia w takich zwiazkach choc sama mieszkalam prze 8 miesiecy z taka para i nic sie nie dalo zrobic... dziewczyna zapatrzona jak w obrazek i nie waznie siniaki bo ona go kocha....
ja wychodze z zalozenia ze jesli kobieta pozwala sie bic to poprstu lubi byc bita... bo nie wiem jak to mozna inaczje wytlumaczyc.. dla mnie to chore...
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
Nikt za mnie nie umrze, więc niech nikt nie mówi mi jak mam żyć!
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 338 dni temu Posty: 4443 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-07-16, 14:50
krowka17, dziewczyny juz wszystko napisaly,co mozna bylo napisac wiec nie bede sie powtarzala..tylko mam jedno pytanie..
napisalas,ze nie chcesz z nim spedzic calego zycia i ze gdybys zaszla z nim w ciaze to wiedzialabys,ze to juz koniec...w takim razie - po co z nim jestes???
po co ciagniesz zwiazek dla ktorego sama nie widzisz przyszlosci?Chcesz miec chlopka,bo twoje kolezanki tez juz sie z kims spotykaja?Nie rozumiem Cie wogule,przemoc,jakies zmuszanie do seksu,brak satysfakcji z seksu...przyszlosci z nim tez nie planujesz,to po co ci to? Lubisz byc bita i ponizana?
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 338 dni temu Posty: 4443 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-07-16, 14:57
saja, chyba tak... ale w takim razie po co sie tutaj zali jesli nie zamierza tego zmienic i tak naprawde to chyba nie szuka pomocy ja wiem,ze jest wolnosc slowa,a forum jest po to zeby sie wygadac,ale jak slyszy sie 20 dziewczyn krzyczacych odejdz od niego bo on cie nie szanuje i absolutnie sie to olewa to chyba cos tu jest nie teges...no ale nie warto OT robic
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Informacje: Wiek: 16 Dołączyła 56 dni temu Posty: 1428 Skąd: szczecin
Profil: Imię: Marta
Włosy: Czarne
Stan: zniewolona...
Partner: Danielus:*
Wysłany: 2008-07-16, 22:45
ehhh czytam to wszystko i fakt faktem ze sie platam strasznie bo nie wiem juz czego chcem ale to co pisze wam jest prawda...raz jest kochany i slodki a raz jest potworem...ja sie do niego przywiazalam i zostawialam go wiele razy ale ciagle wracalam bo on blagal i plakal...zreszta ja nie potrafie odejsc od niego:( prawie codziennie sa sytuacje w ktorych inna by mu powiedziala odchodze ale ja nie wiem jak ja mam to zrobic co mam powiedziec jak sie zachowac... i co potem zrobic zeby nie wydzwaniac ani nie pisac do niego a co gorsza zeby nie isc i nie wrocic do niego...;/
gdy prubowalam go zostawiac to przez pare dni sie zmienil i byl posluszny ....ale teraz znow to samo;/jak bym miala byc z nim w ciazy to wiedzialabym ze wlasnie moje zycie dobieglo konca
no bo on sobi eciebie wokół palca owinął
wie jak cię podejść żebyś wróciła
i ty też wiesz, że to tylko zagrywki więc? po co ci to kochana?
a co do tej 'ciąży'.. to skoro ty wiesz takie rzeczy i wiesz, że jesteś w beznadziejnej sytuacji i wiesz co powinnaś zrobić... czemu tego nie robisz?
krowka17 napisał/a:
.raz jest kochany i slodki a raz jest potworem...
no widzisz,,, jak zwierz..
najpierw podpuścić ofiarę a potem zaatakować . . .
krowka17 napisał/a:
ja sie do niego przywiazalam
no i?
tylko dlatego chcesz być katowana? bo się przywiązałaś? no halo? dziewczyno!
to nie jest twój pierwszy zwiazek i dobrze wiesz jak normalny związek powinien wyglądać
przestań być ofiarą, chyba że ci to pasuje !
nie mam sił no...
teraz cie bije a jesteście gówniarzami
ładnie się nauczył
co będzie za jakiś czas?
skoro i tak wiesz, że nie chcesz go na zawsze to puść go w cholerę, naślij na niego kumpli i miej go w tyłku
psycholem się będziesz przejmowała
nie widzisz co on z ciebie zrobił?
krowka17 napisał/a:
ale ja nie wiem jak ja mam to zrobic co mam powiedziec jak sie zachowac
coś w stylu > odchodzę bokserku?
krowka17 napisał/a:
bo on blagal i plakal
ojejku.. pewnie tak jak i ty kiedy cię bije . . . .
opanuj się, bo to aż ręce opadają...
zabije cie kiedyś na twoje własne życzenie
on się leczyć powinien
a ty przestań być matką uciśnionych, i nie lituj się, nie łap sięna jego idiotyczne zagrywki, bo żałosne co on robi
Informacje: Wiek: 16 Dołączyła 56 dni temu Posty: 1428 Skąd: szczecin
Profil: Imię: Marta
Włosy: Czarne
Stan: zniewolona...
Partner: Danielus:*
Wysłany: 2008-07-17, 01:18
teraz jezeli jeszcze raz podniesie na mnie reke lub wyzwie to odejde od niego i bede siedziala ciagle tutaj i pisala i wylewala caly smutek...dziekuje za wszystko dziewczyny:* wezme sie w garsc .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum