O ludzie! Współczuję takich sytuacji! Niby tyle się tego słyszy, ale to zawsze szokuje. Ja nigdy nie miałam do czynienia z takim facetem. Ale gdyby coś takiego zdarzyło mi się raz, to na pewno bym go zostawiła. I nie pomogłyby żadne przeprosiny i obietnice.
Profil: Wzrost: 173
Włosy: planuje zmiane - eksperymenty
Stan: on mowi, ze juz jestem jego zona
Wysłany: 2007-09-11, 18:40
potem opowiadal calemu swiatu ze jestem wariatka! coz to juz przeszlosc... ale swoje wycierpialam! szantazowal mnie... dzis jestem z facetem, ktory by mnie nawet kwiatkiem nie uderzyl, poza tym on wie, co przezylam z moim ex
Profil: Wzrost: 173
Włosy: planuje zmiane - eksperymenty
Stan: on mowi, ze juz jestem jego zona
Wysłany: 2007-09-12, 09:22
dzis z perspektywy czasu moge o tym mowic! to juz przestalo bolec! dzis jestem bardzo bardzo szczesliwa z obecnym partnerem- to juz 1,5 roku jak jestesmy razem i planujemy wspolna przyszlosc!on dal mi mnostwo ciepla i milosci i dziedki niemu uwierzylam, ze wspaniali faceci jeszcze istnieja!
zabcia dobrze że ci się udało... najważniejsze jest powiedzieć " NIE TO KONIEC" postawić się. mieć odwage odejść... Tobie sie to udało i jak piszesz jesteś teraz szczęsliwa..
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
A jak myślicie dziewczynki, czy mozna powiedzieć że własny chłopak zgwałcił, czy też raczej fakt iż on jest naszym facetem wyklucza takie określenie?
Podam taki przykład - między chłopakiem i dziewczyną od dawna nie jest najlepiej, żyją w tzw toksycznym związku. Pewnego razu znowu kłócą się bardzo poważnie a jemu nagle zachciewa się z nią kochać. Ona nie chce i odmawia lecz on coraz bardziej nalega. W końcu mówi, że i tak to zrobią czy ona tego chce czy nie. Zaczyna się do niej dobierać choć ona wyraźnie się temu sprzeciwia. Oboje się ze sobą szarpią, on stosuje wobec niej siłe aby mu nie mogła przeszkodzić. Cała akcja wygląda jak gwałt. Ona płacze, prosi by tego nie robił, jest cała przez niego zablokowana toteż już nic więcej nie może zdziałać. On za to wyprawia z nią co tylko chce. I jak się można domyślić nie jest delikatny.
Taka sytuacja zdarzyła się naprawde.
I bardzo mnie zastanawia czy można powiedzieć, że chłopak zgwałcił swoją dziewczynę.. - tzn. wiem że można na pewno, ale czy akurat także w tym wypadku?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum