Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 92 dni temu Posty: 489 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Anna
Wzrost: 166
Włosy: blond
Stan: In Love
Partner: Piotr
Wysłany: 2008-05-06, 10:25
krople deszczu, No to mamy sporo wspolnego bo ja tez dre gebe jak walnieta...Ten moj to aniol przy mnie...ale fakt jeszcze nigdy mnie nie uderzyl...cierpliwa bestia
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 288 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-05-06, 11:51
Hehe ja też drę ryjka sobie jak się wkurzę staram się poprawić, ale tylko do pierwszego silniejszego nerwu, później już idzie jak z górki heh
a później żałuję
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 92 dni temu Posty: 489 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Anna
Wzrost: 166
Włosy: blond
Stan: In Love
Partner: Piotr
Wysłany: 2008-05-06, 13:20
krople deszczu, No a co oni by bez tych bab biedaki mieli robic??
My kobitki jestesmy esencja ich zycia
[ Dodano: 2008-05-06, 12:21 ] impresja, Wiesz ja mam taka zasade wole powrzeszczec wykrzyczec poklocic sie i za 10 min juz po wszystkim niz nosic to w sobie niewiadomo jak dlugo....
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 288 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-05-08, 12:32
No dokładnie ja tak samo mam, chociaż wiem, że wtedy to do niczego nie prowadzi, ale po takim "wybuchu" schodzą ze mnie wszystkie emocje i już wspaniale mi się rozmawia na spokojnie chociaż mojemu R to jeszcze przez długi czas chyba nie za bardzo...
byłam w tkim toksycznym związku zanim poznłam swojego obecnego męża ....
dzis sama nie mogę uwierzyć ze byłam w czyms takim
najpierw było wespaniale był miły , czuły wogóle ale po roku bajka sie skonczyła , zaczynało sie od drobnych kłótni o nic , pózniej pierwsze obrazliwe słowa co padały cały czas , po tym uderzenia w policzek az do bicia po którym były sniniaki;(
najbardziej pamietam pierwsze takie powazne uderzenie a było to za to ze zarzuciłam mu kłamstwo co oczywiscie było prawda ....
pozniej było juz gorzej potrafil wyzywac mnie od kurw , szmat ,powtarzał ze kobiete trezba wychowac ze trzeba ja krótko trzymac bo inaczej sie pusci bo kazda to szmata;/
dzis jak teraz sobie to przypomnianm to mam ochote juz nigdy do tego nie wracac , i tak długo wytrzymalam bo zalezalo mi na nim zreszta kobieta zaczyna sie do tego przyzwyczajac , wiem ze bardziej i tak niszczył mnie psychicznie , gdy odchodzialm płakał przepraszał , grozil ze sie zabije ;(po tmy zwiazku do dzis jednak mam w sobie uraz i nie iumiem do konca zaufac facetowi
_________________ a fool must now and then be right by chance -
sweet camilla, jejku to cos strasznego nie dziwie ci sie ze masz uraz psychiczny to normalne dobrze ze udalo ci sie od niego uwolnic bo wiem ze to nie jest latwe moja kolezanka tez to kiedys przezywala i on ja szanntazowal ze jak odejdzie to popelni samobojstwo i dokladnie opowiadal jej jak to zrobi a ona go kochala i nie mogla od niego odejsc... przykre sa takie zwiazki i z calego serca wspolczuje tym ktoew sa w takich zwiazkach bo to katorga fizyczna i psychiczna...
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 92 dni temu Posty: 489 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Anna
Wzrost: 166
Włosy: blond
Stan: In Love
Partner: Piotr
Wysłany: 2008-06-20, 23:32
Wiecie a ja to nie wiem co mam robic... moj facet nie jest agresywny nigdy mu sie to nie zdarza ale dzis zaczal mnie dusic...az mialam czerwona szyje...i wiem ze powinnam go zostawic ale nie czuje sie na silach...nie wiem czy chce....co zrobic??
Nawet jak w żartach to chyba przesadził, skoro miałaś czerwoną szyję to Cię musiał nieżle poddusić... Też miałam takiego chłopaka, były żarty a ja chodziłam cała obsiniaczona... Skinnybitch, jeżeli nigdy się tak nie zachowywał to skąd to nagle?
skinnybitch, ale to na powaznie czy w zartach?? swoja droga nawet jak niby w zartach to az tak bardzo ze mialas czrewona szyje.. to co to mogly byc za "zarty"? nie rozumiem jego zachowania..
_________________
kocham i jestem kochana... to najwieksze szczęście:*
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 92 dni temu Posty: 489 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Anna
Wzrost: 166
Włosy: blond
Stan: In Love
Partner: Piotr
Wysłany: 2008-06-21, 12:34
Klocilismy sie i mowi ze troche go ponioslo i bardzo mnie przepraszal i wogole ale mimo wszystko to byl szok dla mnie ze moj facet byl w stanie zrobic cos takiego...
Kochana Ty nawiewaj Ile on ma lat Ile jestescie razem To Twoj maz
Skoro potrafil raz, to bedzie potrafil i drugi........... a jesli skonczy sie to duzo gorzej dla Ciebie
skinnybitch napisał/a:
mowi ze troche go ponioslo
Troche To jest chore
skinnybitch napisał/a:
bardzo mnie przepraszal
I co z tego........... skoro potrafil to zrobic najblizszej osobie
_________________ ...te same słowa w mojej głowie
te same słowa z twoich warg
dam ci swoją wiarę
ciepłem złamię chłód
w sobie znajdę siłę
w sobie znajdę moc ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum