A nie wydaje ci sie ze "kochac" trzeba za cos?? za to ze ktos jest dla nas mily,czuly,poswieca nam czas,rozmowy,spacery itd...a jak ktos jest wulgarny i agresywny to gdzie tu do cholery milosc???
Mnie zaden moj facet nie bil,ale mialam ojca pijaka i bil moja mame takze dla mnie to byl koszmar!!!do tej pory jestem nerwowa osoba i wiem co to znaczy dostawac za nic.
Dlatego sobie przyrzeklam,ze nigdy juz zaden facet mnie nie ruszy i jestem stanowcza.
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 280 dni temu Posty: 33
Profil:
Wysłany: 2008-01-07, 11:50
smerfetkahh napisał/a:
nie wydaje ci sie ze "kochac" trzeba za cos?? za to ze ktos jest dla nas mily,czuly,poswieca nam czas,rozmowy,spacery itd...a jak ktos jest wulgarny i agresywny to gdzie tu do cholery milosc???
Tak masz rację i nawet nie odważę się twierdzić inaczej.Teraz mam takiego faceta, który pomimo że jesteśmy razem zabiega cały czas o mnie.Kocham go właśnie za to że jest czuły, dowcipny, za to że kocha mnie, że mi pomaga, wspiera, potrafi rozbawić, i sprawia że czuję się przy nim jak księżna, jak chodzące cudo.Ale są kobiety które kochają miłością bezwarunkową, taką jak kochają matki swoje dzieci.Utwierdzanie przede wszystkim siebie że cokolwiek zrobi i tak będę go kochać.Ale to jest chore.I nikt nie musi mi tego tłumaczyć.Tylko że nikt nie rodzi się z bagażem doświadczenia który będzie parasolem ochronnym na życie.To doświadczenie przecież nabywamy całe nasze życie.Negatywne i pozytywne.To taki życiowy paradoks.
Informacje: Dołączyła 282 dni temu Posty: 1855 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-01-07, 13:59
Dziewczyny obie macie ZLE i negatywne doswiadczenia z facetami!smerfetkahh z tata mother z EX ale to co piszecie to juz EKSTREMA I was rozumiem!
Cytat:
A nie wydaje ci sie ze "kochac" trzeba za cos?? za to ze ktos jest dla nas mily,czuly,poswieca nam czas,rozmowy,spacery itd...a jak ktos jest wulgarny i agresywny to gdzie tu do cholery milosc???
A jak widze ze ona zaczyna sie starac i chce odbudowac to co zepsul(Troche mu to ciezko idzie ... ale jednak sie stara ) to tez mam jego kopnac w d... za to co bylo?Czy dac jeszcze jedna szanse?
A jak widze ze ona zaczyna sie starac i chce odbudowac to co zepsul
To zalezaloby jak bardzo mnie zranil i czy potrafie normalnie funkcjonowac bo moim zdaniem sama milosc nie wystarczy.
mother napisał/a:
Teraz mam takiego faceta, który pomimo że jesteśmy razem zabiega cały czas o mnie.Kocham go właśnie za to że jest czuły, dowcipny, za to że kocha mnie, że mi pomaga, wspiera, potrafi rozbawić, i sprawia że czuję się przy nim jak księżna, jak chodzące cudo.
bardzo sie ciesze nalezy ci sie teraz spokoj i prawdziwa milosc.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 262 dni temu Posty: 67
Profil: Imię: Andrea
Wzrost: 175
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-01-23, 10:45
gdyby tylko jakis mnie uderzyl to za chiny bymz nikm nie byla...byl kiedy staki co myslal zee jestem jego własnoscia ale szybko zmylam sie z tego zwiazku
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum