Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 332 dni temu Posty: 198 Skąd: Krakow
Profil: Imię: Agnieszka
Wzrost: 158
Stan: panna
Partner: Rico
Wysłany: 2007-11-22, 22:04
oj mikunia tu masz racje.. aj jak jestem zla to nei ma sily .. musze pokrzyczec... zazwyczaj to smiesznie wyychodzi, bo nie latwo jest sie klocic po niemiecku ale pokrzycze, pokrzycze i potem jest tylko lepiej
He he ja też miewam fochy...albo podnoszę głos albo się nie odzywam..jednak szybko mi przechodzi, nie potrafię sie długo gniewać na mojego skarba! Razem mieszkamy, więc fochy na długi okres czasu nie mają szans i dobrze
Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 397 dni temu Posty: 396 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Wzrost: Stanowczo za mało ;)
Włosy: brąz
Stan: panna.. jeszcze ;)
Wysłany: 2007-12-09, 18:43
Ja jak mam focha to czesciej nie na dlugo i raczej na zarty. Jestem z natury ugodowa osobka i zaraz chcialabym sie godzic ale czasem nie mozna - trzeba pokazac pazur . Jak Dudus jest w poblizu to udaje mi sie milczec dopoty dopoki nie zacznie probowac mnie udobruchac . Wtedy miekne. No chyba ze rozchodzi sie o cos powaznego to wtedy potrafie sie uprzec i byc wredna . A Dudus ? On potrafi sie fochowac i tez potrafi byc uparty Ale wyczulam juz, ze on jak sie złosci to musi ochłonąć i wtedy mozna z nim normalnie rozmaiwac
_________________
Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem
Informacje: Dołączyła 308 dni temu Posty: 63 Skąd: kraków
Profil: Włosy: prawie blondynka
Stan: mężatka(niestety)
Wysłany: 2007-12-09, 19:37
ooooooo, ja jestem "fochata"! Wszystko jest mnie w stanie wyprowadzić z równowagi. Jestem zodiakalnym Bykiem a one podono tak mają. Musze sobie jakoś to wytlumaczyć
Przechodzi mi szybko ale też często wraca...nie odzywam sie i wychodzę do innego pokoju a tam z laptopkiem...przeglądam Babski świat i od razu robi mi sie lepiej!!!
Hehehehe...troszkę się podlizalam
_________________ kobiety są jak przeklad: wierne nie są piękne, piękne nie są wierne....
Informacje: Dołączyła 464 dni temu Posty: 6463 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-12-10, 08:23
ano troszkę
ja sie zadko gniewam i raczej fochata nie jestem ale jak mnie cos zbulwersuje to potrafie nie dac komus dojsc do słowa dopóki mu w twarz nie powiem lub czesciej wykrzycze co mi na watrobie leży no a moment pozniej juz potrafie przejsc nad tym do porzadku dziennego chociaz czesto jesli ktos z czyms przegiął to mnie nadal boli...
Ja jak sie wkurze to tez sie musze wykrzyczec,ale potem zaraz mi przechodzi.
Ogolnie nie umien sie dlugo obrazac na mezusia ani on na mnie,ale czesto dochodzi miedzy nami do spiec o glupoty,bo on zawsze chce miec racje,jest typowym slazakiem i nieraz zdarza mu sie cos porownywac z polakami a dla mnie jest to chore,bo zachowuje sie jakby byl slask byl to inny kraj mimo tego,ze w niemczech mieszka od 17 lat.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum