Tak szczerze to ja boję się wszystkiego!
Najbardziej boję się pająków-to od małego. A tak poza tym to boję się prawie wszystkich zwierząt z wyjątkiem kotów(nienawidzę kotów, ale nie boję się ich), psów się boję bo pogryzł mnie w dzieciństwie), boję się śmierci i wszystkiego co z nią związane-nieboszczyków, trumien, duchów(na pogrzebach boję się, że zmarły z trumny wstanie). Boję się wypić alkohol żeby coś mi się nie stało, boję się gazówkę zapalić żeby się nie oparzyć-boję się wszystkiego co mogłoby potencjalnie zadać mi ból. Po prostu czasami to wszystko mnie przerasta, ale to kwestia tego jak byłam wychowana. Przed wszystkim mnie wystrzegano, trzymano pod kloszem, przed wszystkim chroniono i broniono. Być może dlatego jestem taka. Nie wiem, może to wymaga już leczenia?
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 323 dni temu Posty: 5504 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Weronika
Wzrost: 165
Stan: jeszcze panna :)
Partner: Radzio
Wysłany: 2008-04-23, 19:56
LeeLoo napisał/a:
Przed wszystkim mnie wystrzegano, trzymano pod kloszem, przed wszystkim chroniono i broniono. Być może dlatego jestem taka.
oj to widocznie jest właśnie wpływ wychowania... oglądałam program o dzieciach ludzi np z nerwicami natręctw .... kobieta bała się brudu itd i dziecko, maluśkie.. pierwszą czynność jaką wykonało to sięgnęła po mydło itd
LeeLoo napisał/a:
Nie wiem, może to wymaga już leczenia?
jeśli nie potrafisz nad tym zapanować, to możesz się zgłosić do psychologa
i pamiętaj, że psycholog to nie psychiatra. . . ludzie teraz są dziwni i uważają, że jak ktoś chodzi do psychologa to jest nienormalny
Jak miałam może z osiem lat to chodziłam do psychologa, bo bałam się samego słowa trup i ciąglę o nich myślałam, że trup, trumna itp. Niby się wyleczyłam, ale nadal nie lubię pogrzebów i rozmów o zmarłych i wszystkiego co z tym związane
Zależy w sumie staram się o tym nie myśleć. ale np. na pogrzeby chodzę sporadycznie i na ogól na nich prawie mdleję, staram się nie widzieć ani zmarłego ani trumny, ostatnio jak byłam na pogrzebie cioci w Szczecinie to tam są trzy kaplice i jedna msza się kończy, druga zaczyna, bez przerwy są wywożone trumny to nachodziły mnie myśli, że kiedyś ja tak w tej trumnie będę leżeć i ogarniał mnie paniczny strach.
Co do pozostałych fobii staram się nad nimi panować, np. jak boję się jakiegoś szczura to najpierw narobię pisku a później się z tego śmieję, staram się więcej o tym stworzeniu dowiedzieć.
Co do np. gazu to z dzieciństwa mam strach, bo ciągle mi nie pozwalano w domu do kuchenki podchodzić, a jak już mnie zaczęli oswajać z nią to wpoili mi taką manię, że trzy razy sprawdzam kurek czy aby na pewno jest zakręcony
Staram się nad wszystkim panować, ale najbardziej paraliżuje mnie strach przed pająkami, pasiastymi owadami, psami i duchami-z tego powodu nieraz nie potrafię spać.
Też mam okropnego stracha przed opętaniem. W gimnazjum i w podstawówce straszyli nas, że jak będziemy źli to nas diabeł opęta, naoglądałam się też egzorcysty i od tamtej pory to szok. Też miałam straszne przeżycia na wycieczce w klasztorze-wszyscy nawzajem w nocy się straszyli, że jakieś duchy są w naszym pokoju, no i odcisnęło się to na mojej psychice.
Ale jeszcze raz powtórzę, że staram się nad wszystkim panować, a te najgorsze strachy na ogół przychodzą do mnie tylko, gdy robi się ciemno albo gdy jestem na cmentarzu.
[ Dodano: 2008-04-23, 20:33 ]
No i mam wrażenie, że to bardziej jakaś panika niż fobia
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 31 dni temu Posty: 45 Skąd: Zambrow
Profil: Imię: Emilka
Wzrost: tylko 155 cm
Włosy: blond
Stan: zareczona panna :)
Partner: Saša
Wysłany: 2008-04-30, 14:57
JA tez sie paniecznie boje pajakow. Obrzydliwe sa blee. Boje sie je zabijac butem czy czyms takim, za to wciagam je w ogkurzacz. Mam taki na wode wiec od razu sie taki utopi a pozniej do kibelka i juz! BOje sie tez takich wielkich bakow kotre wiosna wieczorami przy drzewach owocowych najczesciej lataja. Kiedys kolega mi jednego do namiotu wrzucil i wlecial mi pod bluzke. Teraz jak je widze to zwiewam gdzie pieprz rosnie. Inne rzeczy nie sa mi straszne
_________________ Live as you will die tommorow
Dream as you will live forever
ja za czasów chodzenia do szkoły podstawowej a później do średniej bałam się chodzić sama do kościoła.... z tego względu, że pewnego razu zemdlałam klęcząc.....
potem się dziwnie czułam gdy chodziłam i miałam usiąść w ławce....poprostu bałam się, że znów mi się to stanie...taka dziwna fobia na szczęście z czasem to minęło
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum