Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 52 dni temu Posty: 275
Profil: Stan: dziewczyna mojego chłopaka
Wysłany: 2008-04-21, 23:10
jak jest ciemno na polu, a ja chce zobaczyć przez okno czy np. pada deszcz to strasznie się boje zwinąć rolete, bo wyobrażam sobie że ktoś na parapecie będzie mi stał i patrzył się prosto na mnie taka dziwna ta moja fobia...
a tak poza tym to tradycyjnie myszy, pająki, węże, mam też tą fobie co Dorotea, czyli, że szczur wyjdzie mi z muszli ehhh...To są takie moje kobiece słabostki
paulcia, ja tez sie boje ciemnosc,boje sie sama byc w domu nieraz wstaje w nocy po kilka razy i sprawdzam okna czy sa pozamykane ciagle mi sie wydaje,ze ktos sie do mnie wlamuje,ale mam tak od dziecinstwa
Boje sie wysokosci np.10 pietro brrrr spojrzec w dol NIE i szury a ze mieszkam w miescie portowym jest ich tu masaaaaaaaaaa
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 348 dni temu Posty: 4016 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2008-04-22, 00:21
smerfetkahh napisał/a:
ja tez sie boje ciemnosc,boje sie sama byc w domu nieraz wstaje w nocy po kilka razy i sprawdzam okna czy sa pozamykane ciagle mi sie wydaje,ze ktos sie do mnie wlamuje,ale mam tak od dziecinstwa
Mam tak samo, to jakaś obsesja. Jeszcze tutaj w mieszkaniu u Nas jest okej bo na około dużo sąsiadów. U rodziców w domku gdzie na około są lasy, NIGDY nie spałam głębokim snem, spałam czujnie z "jednym okiem otwartym"- tragedia ale może dlatego, że u Nas wiecznie w koło jakieś włamania. A po tym Snajperze to już koniec- całe noce siedziałam na łóżku i nadsłuchiwałam. Na samą myśl dostaję gęsiej skórki
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 175 dni temu Posty: 3088 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-22, 10:10
mieszkałam kiedyś poza miastem,za naszym domem las,przed łąka i las,obok niby ktoś mieszkał ale i tak sie bałam,zwłaszcza że jedyna droga jaka prowadziła do mojego domu to jakieś 20 minut przez las a i dziwne odgłosy w nocy to był tam standard bo ci co mieszkali obok mieli kury i inne zwierzęta a z lasu często jakies lisy je porywały i nagle sie głośno robiło w środku nocy
_________________ "...There aint no ifs, buts, or maybes,
I'm gonna stay down and ride for you baby "
Informacje: Dołączyła 350 dni temu Posty: 6473 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-22, 10:11
a ja marze o takim domu poza miastem ...dookoła las...łaki hehehehe moje podejscie do pająkow, wezy, szczurów znacie wszystkie bym wysciskała i ukochała klozetów sie tez nie boje..ani luster.... te pępki mi tylko zostały chyba
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 219 dni temu Posty: 1510 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-04-22, 11:57
Madae napisał/a:
mysle ze jakbym akurat na tym klozecie siedziała i szczur zobaczyłby mój tyłek..to by sie wrócił
no nigdy nic nie wiadomo
W telewizji pokazywali,że te szczury to błyskawicznie wypływają w tej muszli klozetowej, bo muszą wstrzymać oddech pod wodą i wpłynięciu do rury bardzo się spieszą z wypłynięciem po drugiej stronie
Nauczyłam się bardzo szybko korzystać z toalety.
W pracy tak się nie boję, bo jesteśmy wyżej a w domu-parter
anusek napisał/a:
to ja sie bardziej boje że jak będe siedziec w wannie to mi na głowe spadnie pająk z kratki wentylacyjnej
biedna Anusku............na drugi raz podstaw pod tę kratkę jakieś pudełko i jak pająk tam wpadnie to wyślij go do Madae.
To się laska ucieszy
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Dołączyła 350 dni temu Posty: 6473 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-22, 11:58
Dorotea napisał/a:
Madae napisał/a:
mysle ze jakbym akurat na tym klozecie siedziała i szczur zobaczyłby mój tyłek..to by sie wrócił
no nigdy nic nie wiadomo
W telewizji pokazywali,że te szczury to błyskawicznie wypływają w tej muszli klozetowej, bo muszą wstrzymać oddech pod wodą i wpłynięciu do rury bardzo się spieszą z wypłynięciem po drugiej stronie
wisz jak ja ide do toalety i zamierzam podumac dłuzej to w konkretnym celu...i lepiej zeby wtedy nie wypływał bo to co by na niego spadło mogłoby go zabić
wisz jak ja ide do toalety i zamierzam podumac dłuzej to w konkretnym celu...i lepiej zeby wtedy nie wypływał bo to co by na niego spadło mogłoby go zabić
nie no nie moge, az oplulam monitor tak parsknelam ze smiechu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum