Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 539 dni temu Posty: 4055 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-06-04, 08:47
U mnie w związku jest różnica wieku tylko rok. Ja jestem młodsza
Tata zawsze mi powtarzał abym wzięła sobie przynajmniej o 8 lat starszego faceta bo jest ułożony, doświadczony i ma już poukładane w głowie, aha no i kobieta o wiele szybciej się starzeje. Nieraz obserwuję jak facet jest jeszcze do rzeczy a kobieta w jego wieku wygląda jak babcia. Nie ma reguły ale niestety nieraz tak jest.
Ja tam mogłabym mieć faceta starszego o kilka dobrych lat a teraz pytanie do Madzi: Jak to jest u Was na przykład z pójściem na balety, bo wiadomo Ty pewnie byś jeszcze chciała pobalować a jak Twój połówek ??Pytam tak dlatego, że moja koleżanka jest w moim wieku a ma faceta o 10 lat starszego i zachowuje się jak dziadek, ona chce gdzieś iść a on by tylko w domu siedział. Ale różnie się ludzie dobierają
Mnie zawsze interesowali panowie w okolicy 30. No i teraz nie byłoby nic w tym złego, ale jak miałam 18 lat to się zaczęło... ( dla sprecyzowania kochałam wtedy miłością platoniczną i niespełnioną....;) )
Mój przyszły mąż w grudniu skończył 30 lat, a więc jest ode mnie 4,5 roku starszy. Zawsze lepiej dogadywałam się ze starszymi facetami.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 561 dni temu Posty: 5414 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2007-06-05, 06:44
Jewel napisał/a:
a teraz pytanie do Madzi: Jak to jest u Was na przykład z pójściem na balety, bo wiadomo Ty pewnie byś jeszcze chciała pobalować a jak Twój połówek ??
Jak jest? Ostatnio stwierdzilismy, ze dobralismy sie i pasujemy do siebie Ja nigdy nie chodzilam na dyskoteki bo nie lubie. I tak mi zostalo. Jesli juz to wolalam na piwko do baru spokojnie posiedziec i pogadac
U nas w miescie w PL mamy naszych znajomych i zawsze z nimi robimy imprezy itd. nie ma problemu. Tutaj chodzimy mniej bo az tylu ludzi nie znamy i to nie jest to samo co w PL.
Ale jak gdzies sie umawiamy ze znajomymi to idziemy razem i nie ma problemu. Czesciej to ON mnie musi wyciagac z domu bo mi jakos nie chce sie czasem spotykac z tymi ludzi ktorych tutaj znam
Moj Mis ma ogromne poczucie humoru wiele spraw obracamy w zarty on ma takie pomysly ze hej Taki luzak z niego
_________________
Nie rozmawiaj z głupcem, bo najpierw zniży Cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
Jak to jest u Was na przykład z pójściem na balety, bo wiadomo Ty pewnie byś jeszcze chciała pobalować a jak Twój połówek ??Pytam tak dlatego, że moja koleżanka jest w moim wieku a ma faceta o 10 lat starszego i zachowuje się jak dziadek, ona chce gdzieś iść a on by tylko w domu siedział. Ale różnie się ludzie dobierają
wtrącę się w dyskusję
mi to się wydaje, że to głównie sprawa temperamentu człowieka. gdy spotykałam się z tym starszym facetem, to głównie on wyciągał mnie na balety (choć ja swojego czasu b. lubiłam poimprezować), a teraz, pomimo, że mąż młodszy, to największą karą byłoby dla niego wyjście na dyskotekę. na szczęście i mi ten typ rozrywki już sie przejadł, więc nie ma problema
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 727 dni temu Posty: 2960 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-06-05, 21:27
Madzia81 napisał/a:
wtrącę się w dyskusję
i ja też
Madzia81 napisał/a:
mi to się wydaje, że to głównie sprawa temperamentu człowieka
mi podobnie np u nas jest tak, że Piotrek mimo, że jest starszy tylko 2 lata, to on już na imprezy to nieeeee, bo niby nie ma gdzie, ale tak w ogóle to też nie za bardzo ja za to jeszcze tego potrzebuję, ale nie ma z tym problemu, bo ja sobie chodzę z kumpelami we Wrocku jak jestem mój oczywiście się wtedy martwi i w ogóle nie lubi, no ale cóż...Ja chętnie bym z nim poszła, ale ten nie chce to przecież zmuszać go nie będę... Więc z tym akurat to nie jest kwestia różnicy wieku
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 538 dni temu Posty: 1 Skąd: Kraków
Profil: Wzrost: 169 cm
Włosy: ciemny brąz
Stan: w związku
Wysłany: 2007-06-06, 00:38
Kociak napisał/a:
mój oczywiście się wtedy martwi i w ogóle nie lubi, no ale cóż...
mój mężczyzna ma dokładnie tak samo...
on starszy ode mnie 3 lata, a też już mysli się ustatkować i takie tam... a ja potrzebuję się mimo wszytsko wyszaleć, wyjść gdzieś a nie myslec o przyszłosci
Wiek nie ma znaczenia jeśli dwoje ludzi sie naprawdę kocha i rozumie.
W naszym społeczeństwie utarło sie że to coś niepasującego do siebie, tak jak wiele innych stwierdzeń.
My uważamy że człowiek powinien i tak ma zakodowane by zyć monogamiczne w innych kulturach jest to uznawane za cos dziwnego i na odwrót.
_________________
Smakujmy rozkosz kiedy czujemy jej pełny smak
Sharon
hej. jestem tu nowa, ale mam nadzieje, ze przyjmiecie mnie do swojego grona
Jesli chodzi o faceta, to ja zawsze wolalam starszych, sa bardziej dojrzali moim zdaniem, bardziej odpowiedzialni, itp. choc nie ma na to reguly. teraz jestem z facetem starszym o 10 lat ode mnie. A ja mam 22 lata. Dla mnie, jak i dla niego ta roznica jest niezauwazalna, swietnie sie dogadujemy, jest dojrzalszy i rozsadniejszy niz faceci np. w okolicach mojego wieku, czuje sie przy nim bezpieczna i kochana, wiem ze zawsze moge na niego liczyc i wiem, ze z nim nie zgine. Wczesniej bylam z facetem starszym ode mnie o 3 lata, ale zawsze wydawal mi sie niedojrzaly i taki "dzieciak". ale to chyba zalezy nie tylko od wieku ale i od czlowieka.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 536 dni temu Posty: 32 Skąd: Wałcz
Profil: Imię: Hania
Wzrost: 160
Włosy: ciemny braz z jasnymi pasemkami:)
Stan: w stałym związku :)
Partner: Krzysiaczek:*
Wysłany: 2007-06-14, 09:14
Wyglada na to, ze tylko ja mam mlodszego od siebie faceta . Coprawda roznica nie jest az tak duza bo tylko rok i my na codzien jej wogole nie widzimy. Czasami to ja zachowuje sie jak dziecko, podczas gdy moj Skarbek trzyma fason . Duzo od niego sie ucze i nie zamienilabym go na zadnego innego . Tak na marginesie dodam, ze moj poprzedni partner byl ode mnie mlodszy 2 lata...
złotarybka, no to mamy podobnie
A ile juz jestescie razem?
W lipcu minie rok odkad jestesmy razem, ale znamy sie dluzej.
Z nikim sie nie czulam tak jak z nim. Tak jak wczesniej madzia napisalas, ja tez czuje sie przy nim pewnie i bezpiecznie. On jest zawsze taki opanowany w kazdej sytuacji, rozsadny i zaradny. kogos takiego bylo mi trzeba wlasnie. Jesli chodzi o roznice wieku, to kompletnie jej nie odczuwamy, jestesmy idealnie dobrani, rozumiemy sie bez slow, on zaczyna zdanie, ja koncze albo odwrotnie ja tylko o czyms pomysle, a on juz to mowi - naprawde. Nigdy tak z nikim nie mialam. jesli chodzi o balety, o ktorych wczesniej pisalyscie, to na dyskotece przez ten rok bylismy raz czy dwa, zdecydowanie oboje wolimy puby, itp. i czesto wychodzimy na jakies piwko
Jednym slowem: jest na ze sob naprawde super i oby tak dalej. A, nie urazajac nikogo, z mlodszym facetem czulabym sie jak jego mama
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum