Hej dziewuszki
Tak się zastanawiam czy tylko ja mam ten problem... Od zawsze mam kilka swoich zasad. Jedna z nich sa fajki, a mianowicie chodzi mi o to że nienawidze jak facet pali!! niecierpie tego!! i nic na to nie poradze. Do tej miałam chłopaków którzy nie palili nałogowo... popalali tylko, więc nie mieli kłopotu rzucić tego dla mnie... jednak mój D, zawsze palił już od dawna, kiedy się poznawaliśmy, zaczynaliśmy ze sobą być, mówiłam mu co myśle o paleniu.. rozumiał. Obiecał mi że przy mnie nie będzie palił. Nie wymagałam od niego żeby rzucił z dnia na dzień, bo rozumiem żeto niełatwe, z tego względu że palił już dłuuugo. Prosiłam tylko żeby tego nie robił w mojej obecności, i wtedy kiedy jesteśmy razem, czy ma się ze mną spotkać, bo zrozumiano że chciałabym mu dać buziaka a nie dam gdy zapali bo nie nzosze smaku ani zapachu papierosów...!!! i że mam nadzieje że kiedyś uda mu sie odzwyczaić od tego gówna..!! Jesteśmy razem 9 miesięcy już, zdarzało mu się zapalić przy mnie, ale mu pozwalałam, bo albo to przez nerwy bo jego mama trafiła do szpitala albo na imprezie przy alkoholu... ale tylko w takich przypadkachj. Jednak wczoraj bardzo sie pokłócilismy... powiedział że idzie do sklepu kupić coś do picia, miał pecha bo usłyszałam jakw chodzi do mieszkania swojej mamy (mieszka a tym samym korytarzu)... i tak z ciekawości postanowiłam poczekać aż wyjdzie z mieszkania mamy...no i wyszedł.. z FAJKĄ w buzi... ale był zaskoczony i te jego słowa " upss... wpadłem" ja powiedziałam " o tak, wpadłeś""... gdy wrócił , przepraszał, mówil że miał ochote zapalić itd.. tylko czemu mnie tego nie powiedział wcześniej... tylko ukrywał to.. pokłócilismy się... powiedziałam mu że nie chce kazać mu wybierac pomiedzy fajkami a związkiem ze mną bo wiem że tak nie można, ale wkońcu przyjdzie pora że tak powiem... no kłócilismy sie tak troszke jeszcze, wtedy on powiedział że z nami KONIEC i żeby się wynosiła... wiecie jak mnie to zabolało .. nie myślałam długo wstałam i zaczęłam sie pakować... kiedy chciałam już wychodzić złapał mnie za reke, przytulił mnie i rozpłakał jak małe dziecko... jak mnie sie zrobiło przykro.. zaczęłam tez płakać... mówił że żałuje, że nie da sobie rady beze mnie, że jestem całym jego życiem... przepraszał, zostałam.. później rozmawialiśmy na spokojnie.. obiecał że już nie zapali, że nie chce starcić mnie przez to gówno... mam nadzieje że dotrzyma słowa..
Ehmm... wiem że ciężko będzie, ale wierze że da rade.. Wczorajsza kłótnia dała mu chyba wiele do myślenia..
A wy co o tym myślicie... ?? Fasi faceci palą..?? a może same palicie..??
macie takie zasady co do palenia..??
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 492 dni temu Posty: 4055 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-10-08, 17:30
Ja niestety palę i to dość sporo. U nas w domu pali się tylko w kuchni i w oknie. Kris na początku się wściekał na mnie a teraz już to przebolał. Jak idziemy na imprezkę i mężulek zaczyna pić piwko to kopci równo ze mną. Mi to nie przeszkadza bo sama palę.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 680 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-10-08, 17:42
My raczej też nie mamy tego problemu, bo ja nie palę, a Piotrek nie znosi palenia jeszcze bardziej niż ja. Za to mój eks palił i postępowałam podobnie - chcesz sobie niszczyć zdrowie - śmiało, ale nie przy mnie... Teraz jednak, gdyby Piotrek palił to postawiłabym mu mocny warunek, ze ma z tym skończyć, gdyż nie wyobrażam sobie życia z facetem który pali, a myślę, że facet które mu naprawdę zależy na związku i widzi jak ta druga osoba jest przeciwna jest w stanie zrezygnować z nałogu.
mikunia, na Twoim miejscu działałabym ostro - widać, że Twój facet jest w potężnym nałogu skoro był gotów zerwać z Tobą przez to, że chcesz żeby skończył palić
Kiedy poznałam Krzyska to palił i to bardzo dużo
I od samego początku mnie to wkurzało dlatego po dwóch miesiącach bycia razem bo łagodnej sugestii , że niszczy sobie zdrowie , że idzie na to kasa itd zaproponowałam aby zrobil to dla siebie.
Na początku łatwo nie było ale dokładnie od 11 .04 .2005 nie pali miał takie chwile zwątpienia zwłaszcza na imprezach ale póki co jest ok i już teraz rzadko go ciągnie
Jestem z niego bardzo dumna i często mu to powtarzam
u nas podobna sytuacja do calineczki - jak się poznaliśmy M. kopcił jak smok, po dwóch tygodniach rzucił i mamy z tym spokój nie zdążyłam go nawet o to prosić. tak sam z siebie. oczywiście wiedział, że tego nie lubię i to była dla Niego główna motywacja gdyby nie zrobił tego sam z siebie - to bym go namówiła bo nie wyobrażałam i nie wyobrażam sobie domu z nałogowym palaczem.
oOmikuniaOo, działaj i to mocno. tłumacz, proś, namawiaj, kup gumy, tik taki, cukierki i zawsze miej w pogotowiu ściskam kciuki, żeby Wam się udało
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 466 dni temu Posty: 10631 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-08, 22:27 Re: Facet a papierosy
oOmikuniaOo napisał/a:
powiedziałam mu że nie chce kazać mu wybierac pomiedzy fajkami a związkiem ze mną bo wiem że tak nie można, ALE W KOńCU PRZYJDZIE PORA, żE TAK POWIEM... no kłócilismy sie tak troszke jeszcze, wtedy on powiedział że z nami KONIEC i żeby się wynosiła... wiecie jak mnie to zabolało .. nie myślałam długo wstałam i zaczęłam sie pakować..
< wytłuściłam>
chyba też bym tak zrobiła na jego miejscu szczerze mówiąc...< no, może nie aż tak..>
Co ma znaczyć zabranianie? To że jesteś "jego życiem" nie znaczy, że możesz mu czegokolwiek ZABRONIĆ tylko dlatego, że tobie się to nie podoba..
Jeden robi to, drugi tamto...
Chyba to, że on pali nie zmienia nagle jego charakteru, który tak ci sie podoba, jego wyglądu, który tak cię kręci.. co to zmienia?
Ja rozumiem, że nie lubisz.. zapachu? da się to zmienić przecież
Ja rozumiem, nie w porządku, że ci nie powiedział. ale dziwisz się .. skoro tak zareagowałaś...
e-e.. to nie twoja własność..
takie mam zdanie
a ja i Radek palimy
i żeby była jasność ja nie bronią palących - bo to głupota byb yła.. - tylko nie podoba mi się takie działanie...
Informacje: Dołączyła 428 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-08, 22:49
Cerratko no bez przesady, swoją drugą połówkę trzeba akceptować, ale można i zmieniać... zwłaszcza, że papierosy to nałóg groźny dla zdrowia, więc jest to też pewna pomoc. Jakby facet za dużo pił, to też trzeba powiedzieć "dobrze kochanie, idź sobie na drinka?"
Piotrek i ja nie palimy i obiecaliśmy sobie dawno temu, że jak któreś zacznie, to drugie je zostawi, żeby przemówić do rozsądku Niby w żartach, ale tego się trzymamy
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 401 dni temu Posty: 535
Profil: Partner: mam Cię na oku
Wysłany: 2007-10-08, 23:20
Kuba palił od kiedy go poznałam. Powoli, małymi kroczkami oduczam go tego. Przy mnie nie pali już wcale, nawet jeśli spędzamy razem cały czas kilka dni z rzędu. Wcześniej litowałam się nad nim i jak pytał czy może wyjść zapalić to się zgadzałam. Jednak po czasie stałam się niewzruszona na te prośby Teraz w moim towarzystwie wcale nie sięga po papierosa, a ostatnio nawet mi obiecał że do moich urodzin rzuci kompletnie (czyli zostało mu względnie 1,5 miesiąca palenia )
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 446 dni temu Posty: 5527 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-08, 23:40
kayen napisał/a:
Przy mnie nie pali już wcale, nawet jeśli spędzamy razem cały czas kilka dni z rzędu. Wcześniej litowałam się nad nim i jak pytał czy może wyjść zapalić to się zgadzałam. Jednak po czasie stałam się niewzruszona na te prośby Teraz w moim towarzystwie wcale nie sięga po papierosa, a ostatnio nawet mi obiecał że do moich urodzin rzuci kompletnie (czyli zostało mu względnie 1,5 miesiąca palenia )
hmmm..no to jak to jest... Daje radę nie palić kilka dni to po co w ogóle pali
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum