Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 419 dni temu Posty: 99 Skąd: Opolskie
Profil: Imię: Sandra
Wzrost: 170
Włosy: kasztanowe
Stan: zajęta lecz nie mężatka(naszczęście);-)
Partner: Marcin (skarbuś :-))
Wysłany: 2007-10-09, 06:53
ja mojego w zyciu nie oducze palic...zreszta chyab mi to nie wyszlo na zdrowie. Jest strasznym nalogowcem...pali 2paczki dziennie!! juz probowal rzucic dla mnie (chociaz ja tez sobie popalam...ale to do piwka,winka czy jakiegos drinka)...ale byl taki upierdliwy i nie do zniesienia,ze sama mu dalam papierosa. Nie chce go zmieniac, chociaz wiem,ze za duzo pali...jednak mimo tego,ze tak bardzo go kocham...nie bede mu tego zakazywac. Jest dorosly i sam wie co ma robic. Dopiero jak zajde w ciazy (to sam mi powiedzial) ograniczy no i napewno nie bedzie palil przy mnie...ani w mieskaniu ani nigdzie indziej (pewnie bede go rzadko widywac...hehehehe;-) )
Weronika ty palisz dlatego tego nie rozumiesz.... nie zaakceptuje tego że pali, bo chce z tym człowiekiem być do końca, kocham go z całych sił!!! nigdy jeszcze tak nie kochałam!! Martwie się o jego zdrowie... nie zmienie swoich zasad!! a wiem że on dałby rade rzucić to gówno!! nie pali nałogowo po 2 paczki!!... nie chce zmieniać go, chce tylko żeby przestał palić...
Zazdroszcze wam dziewczyny że nie macie z tym problemu... i będe walczyć z jego nałogiem!! a jeśli on tego nie zaakceptuje to trudno...
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
oOmikuniaOo, trzymaj sie swoich zasad to po pierwsze a po drugie nie wierze , że palenia nie da sie rzucić bo wiele osób z mojego otoczenia rzucało . Były to rózne przyczyny i zawsze było to palenie dużej ilości
SANI napisał/a:
to nalog
tak to nałóg tylko , że słowo "nałóg" nie wielu ludzi przeraża
a dla mnie takie ukrywanie się to już jest największa głupota najlepszy kumpel M. właśnie też tak robi. w przyszłym roku bierze ślub ze swoją narzeczoną i ciągle ją oszukuje jak tak żyć można z ukochaną osobą w takim kłamstwie? a druga sprawa, to nie wiem jak ta osoba niepaląca może się nie zorientować, że jej facet/dziewczyna pali? przecież to da się wyczuć
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 513 dni temu Posty: 11029 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-09, 18:46
oOmikuniaOo napisał/a:
Weronika ty palisz dlatego tego nie rozumiesz....
a ja coś chyba mówiłam na ten temat...
Nie bronię palących tylko tego że mogą sami decydować o sobie.. Ja rozumiem, jakby ktoś palil i palił mimo jakichś chorób , gdyby przesadzał...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 674 dni temu Posty: 2425 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-10-09, 20:14
Madzia81 napisał/a:
jak tak żyć można z ukochaną osobą w takim kłamstwie?
a jak mozna szantazowac UKOCHANA osobe , że jak nie rzuci palenia to się odejdzie? to powinna byc wlasna decyzja partnera a nie wymuszanie, co to w ogole za dziwne warunki??nie zgadzam sie z robieniem czegos na siłę, kazdy jest dorosly i decyduje sam za siebie.
mikunia
ale dla mnie bezsensem jest, że facet musiał po kryjomu palic bo robilas mu jazdy, a pozniej dziwne pytanie czemu sie ukrywał.ok, moze nie palic w twoim towarzystwie, a na reszte - rzucenie palenia- przyjdzie pora jak sam zacznie odczuwac taka chęć
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 727 dni temu Posty: 2960 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-10-09, 20:46
ja też uważam, że w momencie gdy pali osoba, z która zamierzam spędzić resztę życia, a mi to przeszkadza, to już nie jest tylko sprawa tej osoby, ale i moja. Nie wyobrażam sobie, aby mój przyszły mąż, ojciec moich dzieci miał palić - po pierwsze, truje siebie, mnie, dzieci, a przy okazji dym w całym domu się roznosi, po drugie jest to dość spory uszczerbek w rodzinnym budżecie... Ja też nie jestem za zakazywaniem czy zabranianiem, szczególnie jeśli to na razie tylko chłopak, ale jeśli w grę chodzi planowanie WSPÓLNEGO życia, to palenie nie dotyczy już wtedy tylko jednej osoby, a co za tym idzie - trzeba coś ustalić... Strasznie się cieszę, że ja nie mam tego problemu
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 674 dni temu Posty: 2425 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-10-09, 20:55
ale dlaczego ma wszystkich truc? przeciez moze wychodzic i palic poza domem, chocby na balkonie. budzet tez by mnie nie martwil za bardzo, bo my w koncu ciagle kupujemy torebki, kosmetyki i tez kasa leci na pierdoly( w rozumieniu facetów)
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum