Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 114 dni temu Posty: 81 Skąd: california (:
Profil: Imię: Katie
Włosy: Brąz
Partner: Mr. O
Wysłany: 2008-08-10, 23:27
Jeżeli jesteś nałogową palaczką w ciąży to lekarz nie każe ci rzucić tylko ograniczyć np. do 2 papierosów superlight dziennie, gdyż całkowite rzuczenie palenia jest jeszcze bardziej szkodliwe w tym okresie. Tak to jakos szlo
_________________ When you kill for money there are no rules.
ERROR 404
The future starts today, not tomorrow.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 415 dni temu Posty: 5612 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-08-10, 23:37
dlatego ja rzucilam juz teraz i jak juz zaczniemy sie starac o to bede miala czysty organizm
Lukasz jeszcze pali,ale caly czas mowi,ze rzuci jak bedzie mial 100% pewnosc ze ja rzucilam juz na zawsze i nie zaczne znowu kopcic
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Informacje: Dołączyła 117 dni temu Posty: 1518 Skąd: Poznań
Profil: Imię: S.
Włosy: blond
Stan: zaręczona
Wysłany: 2008-08-11, 06:47
formoney napisał/a:
Jeżeli jesteś nałogową palaczką w ciąży to lekarz nie każe ci rzucić tylko ograniczyć np. do 2 papierosów superlight dziennie, gdyż całkowite rzuczenie palenia jest jeszcze bardziej szkodliwe w tym okresie. Tak to jakos szlo
No też tak słyszałam, że jeśli pali się nałogowo, to jak się zajdzie w ciążę, to należy stopniowo zmniejszać ilość wypalanych papierosów, bo jak od razu się rzuci to wtedy jest szok dla organizmu. My oboje rzucimy jeszcze zanim zaczniemy starać się o dziecko, ale coś mi się wydaje, że mojemu M. to łatwiej przyjdzie, bo on już teraz właściwie może obejść się bez papierosów.
_________________
"Miłość ogarnia całe życie kobiety, jest jej więzieniem i jej niebem"
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 100 dni temu Posty: 10
Profil: Imię: Karolina
Stan: Poza zasięgiem
Partner: M. <3
Wysłany: 2008-08-15, 22:48
To zależy jak kto do tego podchodzi.
Bo ja szczerze mówiąc nie za bardzo lubię sam 'zapach' papierosów, a co dopiero osoby, a raczej przebywanie z osobami które palą.
No po prostu trudno byłoby mi być z kimś takim i dlatego to był jedyny warunek, jaki musiał w sobie mężczyzna zmienić .
A teraz nie mam żadnego problemu z tym.
_________________
Nie każda kobieta jest godna tego, by nazywać ją kobietą.
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Wysłany: 2008-08-16, 11:00
Kaya napisał/a:
No po prostu trudno byłoby mi być z kimś takim i dlatego to był jedyny warunek, jaki musiał w sobie mężczyzna zmienić
tez tak myślałam kiedyś wszyscy moi faceci nie palili... a teraz mam nałogowego palacza ...tomek wypala bardzo dużo i jakoś nie mam motywacji by rzucić bo to lubi... na początku miał ze mną jazdy jak chciał mnie pocałować musiał iść po papierosie zęby umyć a teraz sie przyzwyczaiłam już i nawet to jest cześć jego tomek bez tych jego papierosków to już nie był by tomek .... tylko wiecie ciiii jak wyciąga papierosy to rytualnie muszę mu powiedzieć nie pal...
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 449 dni temu Posty: 623
Profil: Partner: mam Cię na oku
Wysłany: 2008-08-17, 16:57
fajna babka napisał/a:
tomek wypala bardzo dużo i jakoś nie mam motywacji by rzucić bo to lubi... na początku miał ze mną jazdy jak chciał mnie pocałować musiał iść po papierosie zęby umyć
My jesteśmy na tym etapie
Mojemu też brak motywacji, też nie chce rzucić, bo po prostu to lubi. W sumie bardziej denerwuje mnie to że obiecuje że się ograniczy i tego nie dotrzymuje niż sama ta czynność. Nie pali przy mnie, więc jakoś szczególnie mi to nie przeszkadza i chyba powoli się przyzwyczajam do tego że ten mój buc póki co będzie palić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum