Rejestracja Zaloguj  
 

Chat [0] Uzaleznione Rangi Mapa                   Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 







Poprzedni temat :: Następny temat
Facet a jego koleżanki
Autor Wiadomość
Roxi 





Informacje:
Dołączyła 682 dni temu
Posty: 3019
Skąd: centrum

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-02-14, 16:45   

Sandy, z tego co zdążyłam zauważyć to ty właściwie non stop masz dylematy zwiazane ze swoim chłopakiem, pamiętam jak kiedyś pisałaś o tym że nie wiesz czy on chce z Toba zamieszkać i że nie wiesz do czego dąży ten związek, teraz kiedy juz wszystko macie zaplanowane w związku z wspólnym zamieszkaniem to piszesz o problemie z koleżanka z akademika.
Moim zadniem to najpierw powinnaś uporać sie ze sobą, a mianowicie z kompletnym brakiem zaufania do swojego faceta. Mam wazenie że cały czas szukasz dziury w całym :roll: On mówi, że masz obsesję i coś w tym zdecydowanie jest. <bezradny> Nie możesz na każdym kroku wyszukiwac jakiś problemów bo z tego co widze to Twoj facet chce z Tobą być, macie wspolne plany itp. Torii pisze, że faceci zawsze mieli koleżanki bo tak jest. Kolegów tez zawsze mieli. Spróbuj zaufać swojemu chłopakowi bo takim wyszukiwaniem kryzysów zaprowadzisz wasz związek właśnie na taki kryzys. Poza tym nie pochwalam czytania czyjejś korespondencji... :roll:
Pamiętaj - bez zaufania nie ma związku... :-/
 
 
 
REKLAMA







Sandy 




Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 738 dni temu
Posty: 183
Skąd: stamtąd

Profil:

Wysłany: 2010-02-14, 16:50   

Też nie pochwalam czytania cudzej korespondencji ale jak już przeczytałam..
to próbuję zrozumieć czy facet z którym jestem jest taki jak przy mnie czy w akademiku zajmujke się podlizywaniem dziewczynie której nie cierpię. To normalne zapraszanie kolezanki na ciasto w nocy eby muzę zgrała bo on siedzi kilka dni sam bez współlokatora i beze mnie i sie nudzi?

a co jak zamieszkamy razem, ja wyjadę do rodziców a on zacznie sąsiadkę podrywać?;/
 
 
Roxi 





Informacje:
Dołączyła 682 dni temu
Posty: 3019
Skąd: centrum

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-02-14, 16:55   

Sandy napisał/a:
To normalne zapraszanie kolezanki na ciasto w nocy eby muzę zgrała bo on siedzi kilka dni sam bez współlokatora i beze mnie i sie nudzi?



Szczerze?- nie wiszę w tym nic złego. ;-)


Sandy napisał/a:
a co jak zamieszkamy razem, ja wyjadę do rodziców a on zacznie sąsiadkę podrywać?;/


och kochana nie popadaj w paranoję i nie martw sie takimi rzeczami na zapas. Jeszcze raz powtarzam! Więcej zaufania do partnera!!
 
 
 
Sandy 




Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 738 dni temu
Posty: 183
Skąd: stamtąd

Profil:

Wysłany: 2010-02-14, 17:00   

Wiesz, najbardziej denerwuje mnie to że to straszny maruda, duzo narzeka a jak przychodzi do rozmów z "nią" to jest od razu wesoły "madziu nie martw się magdalenek nie zwalniają z pracy..." itp durne teksty

Jestem czasem tak zła że mam ochotę podrzucić jakąś głupią lafiryndę żeby udowodnic mu że się puści przy najbliższej okazji jak tylko laska też będzie dla niego taka miła jak on

[ Dodano: 2010-02-14, 17:01 ]
szkoda tylko że jak ja staram sie byc cieplejsza i milsza niz zwykle to jestem jakby odrzucana
 
 
Zielonooka 





Informacje:
Dołączyła 987 dni temu
Posty: 3337

Profil:
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-02-14, 18:10   

Jak dla mnie on nie robi nic złego, w akademiku takie rzeczy to coś normalnego. Wiesz, może po prostu dobrze im się rozmawia i jemu zależy na niej jako na koleżance, a to nic złego. Po prostu powinnaś z nim porozmawiać, że widzisz, ze on żywi jakieś ciepłe uczucia do niej i Cię to martwi. Może się okazać, że martwisz się na zapas.
_________________
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...
 
 
Sandy 




Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 738 dni temu
Posty: 183
Skąd: stamtąd

Profil:

Wysłany: 2010-02-14, 22:00   

To w takim razie gdzie jest granica? mam czekać aż przyjdzie i powie że się z nią całował albo przespał bo za duzo wina wypili? albo lepiej, czytac jego wiadomości aż to wyczytam?

Denerwuje mnie że imponuje mu taka dziewczyna, zupełnie inna niż ja, typ którego nigdy nie polubiłabym i zastanawiam się co ze mną jest nie tak skoro jest ze mną a z nią mu tak fajnie się rozmawia...
 
 
Zielonooka 





Informacje:
Dołączyła 987 dni temu
Posty: 3337

Profil:
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-02-14, 22:15   

ale czemu zakładasz, że to musi być coś więcej? jak będzie chciał zdradzić to szpiegowanie go na gg czy kłótnie tego nie zmienią.

są różne osoby, z niektórymi się rozumiesz bez słów z innymi już gorzej, ale to nie zmienia faktu, że on kocha Cie mniej czy cos takiego. <bezradny>
_________________
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...
 
 
tigraa84 
mów mi Boska :P





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 407 dni temu
Posty: 2876
Skąd: Wrocław

Profil:
Imię: Asia
Stan: Zajęta :)
Partner: P.
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-02-14, 22:20   

Sandy napisał/a:
astanawiam się co ze mną jest nie tak skoro jest ze mną a z nią mu tak fajnie się rozmawia...

Nie wiem... może dlatego, że to Ciebie kocha??? A człowiek jest istotą społeczną i potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi i to nie tylko z podobnymi do siebie, ale i o zupełnie odmiennych charakterach i gustach ;-)

Po pierwsze nie wiem co Tobą kierowało, ale nie powinnaś przeglądac mu gg czy smsów- każdemu należy się odrobina prywatności. Po drugie co to za związek bez zaufania? Bo Ty ewidentnie mu nie ufasz skoro przejmujesz się takimi pierdołami. Tak, bo to są pierdoły. Ma koleżankę, znają się od dawna i lubią- w tej sytuacji zdziwiłabym się, gdyby nagle postanowił ten kontakt zerwac. Odnoszę niejasne wrażenie, że masz jakiś kompleks w stosunku do tej dziewczyny, tylko dlaczego?

Uważam, że powinnaś trochę odpuścic i nie przejmowac się tak bardzo, bo to nie wyjdzie na dobre ani Wam, ani Waszemu związkowi. Postaraj się mu zaufac, bo jak do tej pory Twój facet niczym nie zasłużył sobie na Twoją podejrzliwośc
_________________
I spraw Panie Boże, by te wszystkie kalorie poszły mi w cycki... <amen> :-P
 
 
 
Żabka 




Informacje:
Dołączyła 301 dni temu
Posty: 44

Profil:

Wysłany: 2010-02-15, 11:32   

mysle ze wszystko jest ok. Musisz poprostu jakos sie z tym pogodzic. Jest z toba to znaczy ze cie kocha tym bardziej ze macie razem zamieszkac. Piszesz ze nie chcesz czekac az do ciebie przyjdzie i powie ze cie zdradzial bo za duzo wypił (głupota) jak bedzie chciał to zrobic to i tak zrobi, myslisz ze jak bedziesz czytac jego wiadomosci to nic sie nie stanie. Zaufaj mu a zobaczysz ze bedzie lepiej. Jesli ty tak podchodzisz do tego ze nie chcesz zeby sie spotykal z kolezankami to nie dziwie sie ze nic ci nie mowi o tych spotkaniach. Ja tez tak miałam mój W chciał spotkac sie z była i pujsc z nia na piwo, powiedział mi o tym i jakos przezyłam. Troche wiecej zaufania.
 
 
mooniikaaa86 





Informacje:
Dołączyła 171 dni temu
Posty: 18

Profil:
Imię: Monika

Wysłany: 2010-02-15, 12:38   

Powiem tak... Ja o kolezanki mojego K. zazdrosna byłąm od zawsze... czasami mówiłam mu to wprost czasami zostawiałam dla siebie... jedno jest pewne... Nie chcę tutaj zaszufladkować wszystkich dziewczyn do jednej szuflady ale... babki są gorsze od facetów. Im nie przeszkadza, że ktoś jest z kimś związany... O mnie doskonale wiedziało wiele jego koleżanek, mimo to zapraszały go na wesele jako osobe towarzyszącą, zapraszały na weekend nad jezioro... on odmawiał, ale nikt mi nie powie że ja w takich sytuacjach powinnam być spokojna, a już w momencie kiedy w moim towarzystwie jakaś laska prawie wpycha się mojemu facetowi na kolana no to halo... Albo że z Madzią rozmawia na tematy o których ze mną nie rozmawia, niby to nic ważnego a jednak...Kocham go i ufam mu, ale on nie zdaje obie chyba sprawy że czasami po prostu mnie to boli, jak leżąc ze mna w łóżku, nagle dzwoni jego przyjaciółka i on przez prawie godzine pociesza ja bo ona akurat pokłóciła się ze swoim chłopakiem...no sorry, ale takiego zachowania nie toleruję...
poza tym mam koleżankę, nawet bardzo bliską, która ma faceta, że takiego to ze świecą szukać. Zrobiłby dla niej wszystko, a ona... ona ma przyjaciela( ten przyjaciel ma też dziewczynę) Spedzają ze sobą wiele czasu. Czysta przyjaźń...to ciekawe co robia całymi nocami, kiedy ona nie wraca do pokoju, co robią kiedy ja wracam na weekend do domu, co robi test ciążowy w jej szafce, skoro jej facet był w szpitalu i nie mieli możliwości uprawiać seksu... ale to tylko kolega, przyjaciel...Mam dużo przykładów na takie przyjaźnie. Nie mówię że wszyscy są tacy, że wszystkie przyjaźnie muszą się tak kończyć, ale...
Ja o mojego miśka jestem zazdrosna... a raczej wkurzają mnie te niektóre laski.
_________________

 
 
magdaaaaa 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 698 dni temu
Posty: 10836

Profil:
Imię: Magdalena
Wzrost: 158
Włosy: brązowe
Stan: wolna

Wysłany: 2010-02-21, 10:28   

Zielonooka napisał/a:
ale czemu zakładasz, że to musi być coś więcej?
no własnie czy czkasz az bedzie cos złego , nie mozesz zakladac czegos najgorszego. Co do kolezanki i jego zachowanie moim zdaniem to jest normalne ze sie kumpluje i sie tak zahopwują, jesli takie zachowanie byłoby interpretowanie jako podryw to ja bym w pracy co drugiego faceta podrywała <umieraam>
Zdarzyło mi sie przesiedzies sam na sam w srodku nocy z kolega na dworcu 3 godziny bo nie mielismy autobusu i sobie rozmawialismy , nawet o jego dziewczynie . /z innym kumplem tez duzo gadam , czasem sie wygłupiam itp ale tez to jest tylko relacja kolega - kolezanka i ja osobisie nie widze w tym nic zlego i gdybym uwazał ze jest w tym cos niestosownego , albo nie fair w stosunku do jego dziewczyny to bym sie tak nie zachowywała . No ale nie popadajmy w paranoje
tigraa84 napisał/a:
człowiek jest istotą społeczną i potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi i to nie tylko z podobnymi do siebie, ale i o zupełnie odmiennych charakterach i gustach
no własnie , swiete słowa.
Co do mOwienia Madzia do mnie mnóstwo facetów tak mówi < w sumie zazwyczaj faceci sie tak do mnie zwracają ;-) > .
_________________
Świat cierpi na brak mężczyzn, szczególnie tych, którzy są cokolwiek warci.
— Jane Austen.
Czasami wydaje nam się, że ludzie są loteryjnymi losami: że znajdują sie obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje. Carlos Ruiz Zafon
 
 
iluŚ 




Informacje:
Wiek: 17
Dołączyła 33 dni temu
Posty: 4
Skąd: Rybnik

Profil:
Imię: Ilona
Wzrost: 162 cm
Włosy: Brąz
Partner: Paweł
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-06-28, 19:22   Przyjaciółka Chłopaka

HEj :* *
Mam problem :( ( Mój Chłopak ma przyjaciółke . Niedawno się dowiedziałam że zwierzał jej sie z naszych spraw seksualnych :/ / Do tego powiedział jej taką bajke ze to w gowie się nie mieści :( (... On jeszcze o tym nie wie ze sie dowiedziałam ... i zastanawiam sie czy mu to powiedzieć... Strasznie mnie to boli ;( ( ..

[ Dodano: 2010-06-28, 20:14 ]
Ok :* JA niemam nic do jego przjaźni :) ) Ale denerwuje mnie to że mówi jej czy jestem ogolona podczas sexu .. ;/ / .
Ostatnio zmieniony przez tigraa84 2010-06-28, 23:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Julia 





Informacje:
Dołączyła 74 dni temu
Posty: 60

Profil:
Wzrost: 170
Włosy: brunetka;P
Stan: singiel
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-06-28, 20:17   

iluŚ napisał/a:
HEj :* *
Mam problem :( ( Mój Chłopak ma przyjaciółke . Niedawno się dowiedziałam że zwierzał jej sie z naszych spraw seksualnych :/ / Do tego powiedział jej taką bajke ze to w gowie się nie mieści :( (... On jeszcze o tym nie wie ze sie dowiedziałam ... i zastanawiam sie czy mu to powiedzieć... Strasznie mnie to boli ;( ( ..


Witaj iluŚ, zdaje sobie sprawę jak bardzo Cie to boli, bo to są Wasze problemy i to Ty powinniście o nich razem rozmawiać, a nie On z koleżanką.. Z drugiej strony jak się ma jakiś problem to chce się wygadać komuś kto jest nieco dalej od problemu, w tym wypadku jest to koleżanka. Wiem, że to jeszcze bardziej boli, że mówi o tym komuś innemu i to jeszcze innej kobiecie. Jeśli bardzo Cie to boli to oczywiście, że z nim porozmawiaj, masz do tego prawo. Ale ja starałabym się też zrozumieć jego, bo każdy ma prawo do rozmowy z inną osobą, po to są przyjaciele. Ja sama też nie dałabym sobie rady ze swoimi problemami gdyby nie przyjaciel, a raczej w moim wypadku przyjaciółka.
Jest jeszcze kwestia tego czy Ci jest bardziej smutno, bo może to nie jest zwykła przyjaźń? Fajnie jeżeli ma się takiego prawdziwego przyjaciela związku, który zawsze ma na uwadze tylko Wasze dobro, ale takich znaleźć to rzadkość...
Nie można nikomu zabronić przyjaźni, a zwłaszcza ukochanej osobie, a wiadomo, że w prawdziwej przyjaźni rozmawia się o wszystkim.
Mam nadzieję, że porozmawiasz z chłopakiem o tej sytuacji, bo teraz masz pewnie do niego żal.

Trzymaj się, papa;)
 
 
Mirabelka__22 





Informacje:
Dołączyła 828 dni temu
Posty: 8292

Profil:
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-06-29, 12:15   

Ja dłuższy czas miałam akcje z "koleżankami" mojego P.
Wkurzały mnie, ale on sam się z nimi uporał.
Chodzi o laski z pracy.

Jedna była wyjątkowo perfidna i miała niezłą fantazję. :roll:
Uderzała do niego od dłuższego czasu, mimo że doskonale wiedziała o moim istnieniu i nawet chodziła regularnie po moim profilu na nk. (mimo że P nie miał nk, a ja usunęłam nazwisko..).

Pewnego pięknego dnia P mi opowiada że ją odwoził do domu..
Jakoś tak wyszło. No i ona mu zasłabła w samochodzie, odtransportował ją pod dom i czekał aż ktoś się do niej zgłosi. Kumpel miał przynieść jakieś leki, bo coś jej dolegało.

Nie miała tu zbyt wielu znajomych, bo pochodzi z innego miasta.
No i po kilku dniach P dzwoni że pytała czy może z nią posiedzieć pół nocy ( :!: ) bo znów coś się dzieje i lepiej żeby nie zostawała sama :roll: Mówię no spoko, tylko już nie miała kogo o to poprosić... Nie zgodziłam się, w sumie zbyt dużo przeciwko nie miałam, bo mu ufam i wiem że nic by jej z tego nie wyszło, ale samo to co by u niego w pracy zaraz mówili. W końcu zapytała go ( :!: ) czy naprawdę mnie kocha, bo ona chce z nim być i takie tam... Dopiero jak nawrzeszczał żeby się odczepiła to dała spokój.

Jakoś ciężko mi pojąć takie dziewczyny... :roll:

Poza tym...za jakiś czas ją przypadkiem na mieście spotkaliśmy :-P
_________________

Nie jest rozsądne długo kochać, kochać bez przerwy to czyste szaleństwo...


 
 
magdaaaaa 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 698 dni temu
Posty: 10836

Profil:
Imię: Magdalena
Wzrost: 158
Włosy: brązowe
Stan: wolna

Wysłany: 2010-07-02, 14:11   

iluŚ napisał/a:
Ok JA niemam nic do jego przjaźni ) Ale denerwuje mnie to że mówi jej czy jestem ogolona podczas sexu
no ja rozumiem ze moze chciec z kims porozmawiac bo cos mu nie daje spokoju , i cce aby ktos spojrzal z dystansen , ale takie cos to ja nie wiem co to. i to ze ty sie o tym dowiedzialas to swiadczy o tym ze ona nie jest godna zaufania. ja bym porozmawiala z facetem i powiedziala ze nie przeszkadza mi to ze ma przyjaciol , ktorym moze sie zwierzyc , ale wolalabys aby to byl ktos godny zaufania i aby o waszych sprawach nie dowiedzial sie ktos postronny.
_________________
Świat cierpi na brak mężczyzn, szczególnie tych, którzy są cokolwiek warci.
— Jane Austen.
Czasami wydaje nam się, że ludzie są loteryjnymi losami: że znajdują sie obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje. Carlos Ruiz Zafon
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Chłopak i jego mama
Milosc 19
Brak nowych postów JEGO CHOLERNA PRACA
Milosc 179
Brak nowych postów Jego mama chcę mnie poznać
Milosc 10
Brak nowych postów Facet a odchudzanie...
Odchudzanie i dieta 25
Brak nowych postów Czy facet was testuje
Milosc 22

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net