Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 642 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2008-05-24, 22:18
Reszer, no ufff nie uciekaj nam stąd
i pamiętaj, że złe dni zawsze mijają. a miłość wbrew pozorom nie zawsze jest znaleźć łatwo... a to, że dajesz z siebie wszystko to tylko o Tobie świadczy, że potrafisz kochać.
kociak ja się nie daję, ja walczę. Złe mijają, dobre również. A, że tak mnie, dającego natura, a może cos wyższego stworzyło, to raczej wada ... sam siebie nie poznaję
Właśnie przed 15 minutami poniosłem najdotkliwszą porażkę w moim życiu. Miło mi było przeczytać , to co mi radziłyście i dziekuję Wam za to. Juz postanowiłem. Trzecie przyrzeczenie. Za duzo mam na karku doświadczeń, by dawać więcej z siebie. Za dużo dałem z siebie, by zbierać zgniłe owoce moich związków. Milo mi bylo tu gościć i mam nadzieję, że komuś dałem radość i wiarę w siebie. Sobie nie potrafię, tzn na swój sposób dałem, ale tylko w pewnym sensie. Doszedlem do w wniosków, które są nieodwołalne.
Pozdrawiam Was wszystkie i wszystkch, bardzo dużo mi daliście i zawsze o tym będę pamiętał poniewaz bardzo cenię bezinteresowną przyjaźń, jakaż może byc inna ...
mialem podobnie...Popatrz co sie ze mnie zrobilo..."pies na baby"...Nie wdepnij w to samo co ja,bo ja juz nie potrafie kochac...Czasem sie z tego ciesze,ale przychodza dni ze mi to przeszkada,wracaja wspomnienia itp i jest coraz gorzej...
I będzie gorzej, bo tęsknisz do tego, co jest takie naturalne w swoim wyrazie. Ale wiem, że to złamiesz w sobie i kiedys, za rok, dwa , trzy znajdziesz to, czego szukasz. Dzieli nas prawie pokolenie i potrafie spojrzeć na swoje problemy sprzed lat. Potrafię je z należnym im dystansem ocenić i wiem, że Ty się kiedyś przełamiesz i znajdziesz to, na czym podświadomie Tobie zalezy. 3-mam kciuki, a kiedyś, w myśli przyznasz mi rację.
pzdr
Czas ma to do siebie , że jest względny, ale mierzalny, choć nie w tym przypadku. Ja wiem, a Ty bedziesz wiedział, że to sie stanie. Hmmm, szukać, a znaleźć, to jest pewnik Jaro, bo Ty tak naprawdę szukasz.... i znajdziesz
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 133 dni temu Posty: 845 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Ania
Wysłany: 2008-05-26, 01:32
Jesli moge sie wtracic to powiem wam ze ja o takiego faceta jak Jaro walczylam pol roku wlasciwie o jego milosc i.... wywalczylam co swoje chociaz duzo mnie to kosztowalo i tak mysle ze moze znajdzie sie taka a raczej napewno co zawalczy o Jara
_________________
Zycie zaczyna sie po czterdziestce!!!
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 261 dni temu Posty: 151 Skąd: skadś...
Profil: Imię: :)tajemnica...
Wzrost: taka w sam raz;]
Włosy: ...
Stan: hmm...
Wysłany: 2008-05-26, 02:33
Duzo pewnie bedzie chcialo zawalczyc...ale beda zbyt nachalne by daly rade...tylko ta o ktora on bedzie musial zawalczyc, ma szanse wybic go z tego stanu.To przykre, ale przyznam mu racje w wypowiedzi na temat tego czemu tak sie stalo...to kobiety rozpieszczaja facetow swoimi 'ochami' i 'achami' w ich kierunku...sa tym czasami wrecz jak faceci na laski...az mdłe...Nie oszukujmy sie, takich lasek jest dookola pelno. Nigdy ich nie rozumialam...
Tak wiec Jaro: ja Ci zycze duzo samego siebie, abys byl przede wszyskim zgodny z własnym sumieniem ...bo jesli bedziesz taki to wszystko bedzie ok...gorzej jak spojrzysz w lustro i poczujesz niesmak...
Mam pytanie do was. Dlaczego dziewczyny tak często są zazdrosne? A przynajmniej ta którą znam. Często przez to były sprzeczki. Jestem jej ufny i nigdy jej nie zdradziłem, ani nigdy bym tego nie zrobił, a ona ma ciągle jakieś podejrzenia! Czy przyczyną jest to, ze nie docenia swojej wartości, tego, ze tylko jej mogę być oddany? Czy jest tak, że dziewczyny są zazdrosne wtedy, gdy uświadamiają sobie że same są wstanie dopuścić się zdrady? "Chyba" nie da się wytłumaczyć jej tego. Czasami wole by zamiast mnie, bardziej kochała siebie. Pozdrawiam.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 261 dni temu Posty: 151 Skąd: skadś...
Profil: Imię: :)tajemnica...
Wzrost: taka w sam raz;]
Włosy: ...
Stan: hmm...
Wysłany: 2008-05-26, 11:23
paszczaktychy napisał/a:
Mam pytanie do was. Dlaczego dziewczyny tak często są zazdrosne? A przynajmniej ta którą znam. Często przez to były sprzeczki. Jestem jej ufny i nigdy jej nie zdradziłem, ani nigdy bym tego nie zrobił, a ona ma ciągle jakieś podejrzenia! Czy przyczyną jest to, ze nie docenia swojej wartości, tego, ze tylko jej mogę być oddany? Czy jest tak, że dziewczyny są zazdrosne wtedy, gdy uświadamiają sobie że same są wstanie dopuścić się zdrady? "Chyba" nie da się wytłumaczyć jej tego. Czasami wole by zamiast mnie, bardziej kochała siebie. Pozdrawiam.
Niestety z przykroscia musze stwierdzić, ze to raczej zalezy od kobiety, z reszta tak samo maja faceci. Najlepszym sposobme na to, zeby ona zauwazyla, ze nadmierna zazdrosc moze nawet doprowadzic do rozpadu zwiazku jest pokazanie jej jak to wyglada. Prawda jest taka, ze jesli ktos z kims przezył wczesniej taka nadmierna zazdrosc to w przyszlych zwiazkach stara sie byc tolerancyjny bo sam wie jak to utrudnia...ja takie cos przezylam. Ktos byl o mnie bardzo zazdrosny,a ja teraz staram sie nie robic innym tak jak on mi robil. Niestety lub stety wszystko opiera sie o zaufanie. I jesli jego nie ma to nie ma tez zwiazku. Spróbuj pogadac z dziewczyna, powiedziec jej jak sie czujesz kiedy ona jest taka zazdrosna...opowiedz o swoich uczuciach wtedy. I jeszcze jedno...prawda jest taka ze jak jest sie ciagle zazdrosnym o wszystko i podejrzewa ciagle ta druga osobe..to mozna wywolac tzw. wilka z lasu...Niestety po pewnym czasie po prostu kazdy by mial dosyc takiej zazdrosci i ciaglych [podejrzen...wiec zycze Ci zeby dziewczyna sie w koncu opamietala.Bo ja kiedys mialam dosyc...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum