Informacje: Dołączył: 302 dni temu Posty: 154 Skąd: Rzeszow
Profil: Imię: Jarek
Wzrost: 185
Włosy: brąz
Stan: zajety i wolny zarazem :)
Wysłany: 2008-05-06, 04:22
Jak wiadomo od kazdej rególy sa wyjatki.Madrze piszesz ale tkwisz w swoich przekonaniach,+ dla ciebie za podejmowanie dzialan oraz robienie czegos co jest niezgodne z toba dla dobra sprawy-to nie jest latwe.
Piszesz ze to juz decyzje w pelni swiadome,z wlasnego doswiadczenia wiem ze od decyzji w pelni swiadomych sa mezczyni u kobiet to poprostu jest albo nie ma,ich swiatem rzadzą emocje.
Wiesz co jest teraz twoja najwieksza prszeszkoda?
To ze za bardzo ja kochasz.
Mam cos dla ciebie i chcialbym zebys to przeczytal,jest to fragment pewnej ksiazki ktora ogolnie mi sie nie podoba ale ten artykul jest bdb,oto link:
(nawet z tego artykulu jest cytat slow Marleny Ditrich ktory wczesniej przytoczylem)
tu byl link
Poczytaj,moze Ci cos pomoze,a jak nie pomoze bedziesz dysponowal wiedza na przyszlosc jakby nie patrzyl napewno nie zaszkodzi.
pzdr
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 415 dni temu Posty: 5612 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-05-06, 16:59
cerrata napisał/a:
ja sobie to wszystko chętnie czytam
ja tez i szczerze powiem, ze bardziej podoba mi sie podejscie Reszera - ze tak sie wyraze, wyczuwalne tu sa prawdziwe uczucia, zaangazowanie i taka dojrzala milosc, a Jaro- no coz ciekawe te porady ale kobiety sa bardzo rozne i te uogolnienia one raczej nie dotycza sie wszystkich kobiet , bynajmniej mnie nie
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 415 dni temu Posty: 5612 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-05-07, 15:19
Jaro napisał/a:
Bo Jaro nie patrzy na swiat z perspektywy osoby zaokchanej
no i wszystko jasne
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Poczytaj,moze Ci cos pomoze,a jak nie pomoze bedziesz dysponowal wiedza na przyszlosc jakby nie patrzyl napewno nie zaszkodzi.
Zaszkodzić, dlaczego ? nie zaszkodziło mimo, ze to wiedza stara jak swiat. W zasadzie Twoja piersza odpowiedź na mój problem była streszczeniem tekstu. I ja wczesniej uznałem pewne racje, które nadal uważam nie dotyczą wszystkich przypadków. Sam też zauważyłeś dlaczego stosujesz te zasady, to kwestia zaangażowania, wyznaczenia sobie celów i podejścia do związku. Nie uważam, iz można byłoby bezbolesnie i w pełni skutecznie w przypadku dłuższego związku połączyć pełnej asertywności nastawionej jedynie na jeden cel - utrzymania fascynacji u kobiety z dawaniem siebie w pewnych sytuacjach. W sytuacjach, które maja miejsce pomiędzy ludźmi po przejściach . Tu potrzeba czegos bardziej złozonego i subtelnego, w pelni podporządkowanego regułom, które panują w jej domu, ukierunkowanego na sytuacje, które miały kiedys, w innym związku miejsce i które nie powinny sie powtórzyć.
Informacje: Dołączył: 302 dni temu Posty: 154 Skąd: Rzeszow
Profil: Imię: Jarek
Wzrost: 185
Włosy: brąz
Stan: zajety i wolny zarazem :)
Wysłany: 2008-05-07, 18:45
Jako ze z calego forum te regouly panujace u niej w domu itd znasz tyko ty,ciezo jest co kolwiek poradzic,ja Ci powiem ze wbrew pozorom sie regol nigdy zadnych nie trzymalem i nie trzymam dalej i robie wszystko co jest w granichach nagietej przyzwoitosci,ogolnie wszystko kreci sie wokol mnie-nie ja ja wokol czegos
radz sobie.
pzdr
Każdy ma swój sposób na zycie. Każdy indywidualnie rozumie akcetowanie reguł. O tych regułach, w jej domu nie bedę pisał, choc można ogólnie wywnioskowac jakie są. Dobro dzieci, spokój.. itp, itd. Ja to szanuję i w pełni akceptuje, ponieważ to były jedne z najważniejszych zasad istnienia tego związku. Rozumiem równiez Twój sposób na zycie, na obecne zycie, ale uwierz, ze to sie zmienia, że przed Tobą wybory akceptacji pewnych reguł i inne spojrzenie na życie - takie, że nie wszystko sie kręci wokól Ciebie. Życzę jak najlepszych wyborów i równiez pozdrawiam
Informacje: Dołączył: 302 dni temu Posty: 154 Skąd: Rzeszow
Profil: Imię: Jarek
Wzrost: 185
Włosy: brąz
Stan: zajety i wolny zarazem :)
Wysłany: 2008-05-10, 17:05
miłosc to dla mnie pojecie wzglednie i nie wierze w takową-puki co...Ja kiedys powiedzialem ze przechodzilem przez cos takiego i nie mam zamiaru wiecej sie w to pchac.
Jaro, wyglądasz na młodego faceta, który ma szansę zmienić zdanie nt. wierzyłem - nie wierzę. Nie wnikam, co spowodowało taką desperację w podejściu do uczucia, ale to musiało być na swój sposób traumatyczne. Jestem pewien, że za jakiś czas uznasz, że to jest TO. A w kwestii pchania, jak juz uznasz, że warto, to na całego, najlepiej po uszy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum