Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 333 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-11-21, 08:37
u mnie w domu obowiąki dzielimy na dwoje.
Nikt nikomu nie wylicza ile kto czego zrobił. Z tego co ten pan wymienił wynika, iż robi w domu nieco mniej niż żona.
Spójrz na listę którą wymienił.Do tego co wymienił w domu robi się o wiele więcej a skoro on tego nie robi to pozostaje żona.
Ktoś musi myć lodówkę, okna, szafki, piec, wannę, ubikację, podłogi
Co znaczy jego stwierdzenie "muszę myć gary 3x dziennie?" A co same się umyją? Są brudne więc się je myje a nie denerwuje,że to znowu ja muszę zrobić. Żona pewnie zajmuje się wówczas czymś innym.
Więc niech nie robi z siebie cierpiętnika tylko dba o rodzinę.
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Dołączyła 399 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-21, 12:51
Dorotea, jak dla mnie trochę za mocno osądzasz tego pana. Myślę, że wymienił nam tu kilka czynności. Trudno żeby napisał "myję wannę, ubikację, piorę dywany..." itd.itd., bo zwyczajnie nikomu by się nie chciało
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 597 dni temu Posty: 2323 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-11-21, 17:46
no ale co za problem, że sprzata w domu? najpierw wszystkie dziewczyny chciałyby żeby facet pomagał w domu i dzielił z żona obowiązki na pół, a jak do tego przychodzi to sie wszystkie nad nim litują jaki to on biedny. a dlaczego ma nie sprzatac, myc garów, przeciez tez tam mieszka i je. dlaczego zwykle ma byc tak, ze to kobieta ponosi trudy utrzymania porzadku w domu i po jednej pracy idzie jakby do drugiej? nie wierze, zeby ten facet robił wszyściutko w domu
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
niki, ale on mówił, że właśnie się nie dzielą, i że to on robi większość, albo i wszystko...
poza tym, co my się tak tego sprzątania uczepiłyśmy... o innych rzeczach też była mowa. Chodzi o zachowanie jego żony a nie o ilość obowiązków... nie?
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 484 dni temu Posty: 4729 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2007-11-21, 19:45
cerrata napisał/a:
Chodzi o zachowanie jego żony a nie o ilość obowiązków... nie?
Wlasnie, wlasnie...bo zaraz dyskusja zabrnie za daleko i sie ot zrobi...a mamy temat o kurach domowych, tam mozna pisac o podziale obowiazkow a tu juz padly odpowiedzi...my sie wygadalysmy wiec czekamy na Jelopa. Czy rozmawiales z zona??
Poznalem niedawno dziewczyne i strasznie mi na niej zalezy,tylko mam wielkie obawy ze nie bede mogl jej niczym zaskoczyc,ze dla niej po prostu sie znudze,teraz jest zima (i jest naprawde zimno nie da sie wystac) pogoda jest nie ciekawa po prostu i nie ma za bardzo gdzie wyjsc,a pozatym mieszkam w nie ciekawym miescie.siedzimy glownie w domu i jest nam super,ale po kazdym spotkaniu wraca ta mysl i mam wielkiego dola,meczy to mnie strasznie,prosze doradzcie co smiesznego mozna robic z dziewczyna/czym ja zajac,znacie jakies fajne gry z dziewczyna czy cos w tym stylu moze?Narazie sie nie zapowiada na nude ale ja juz tak mam i chce miec cos w zanadrzu.Wogule to jest moja 1 dziewczyna i nie wiem jak wygladaja zwiazki
No dyskusja się rozkręciła. Nie spodziwałem się tego. Jeżeli chodzi o to co robię to te rzeczy, które wymieniła Dorotea też w większości robię. Nie pisałem wszystkiego bo się nie da. Nie chodzi o to, że się użalem bo chętnie pomogę tylko choć czasem chciałbym chociaż usłyszeć zwykłe dziękuję lub coś w tym rodzaju a nie słuchać gderania jak żona ma zły humor. Jeżeli chodzi o rozmawianie ze sobą to już o tym pisałem wcześniej. Pisząc o naszym problemie nie miałem na myśli użalania się nad sobą tylko nie miałem pomysłu na rozwiązanie sytuacji jaka się u nas pojawiła.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 484 dni temu Posty: 4729 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2007-11-22, 09:00
salkometer, przeciez ludzie latami zyja ze soba i nie wazne czy zima i nie ma gdzie wyjsc czy wiosna itd spokojnie
Co ja ci moge doradzic? Np. wyjscie do jakiejś knajpki, tam mozna posiedziec 2-3 godzinki przy piwku czy czyms cieplym (i juz w domu nie musicie tych godzin spedzac) , basen kryty jesli macie w miescie, moze kino...to ze zimno to nie znaczy, ze sie nuda od razu musi wkrasc
Gry odradzam no bo co? wyjmiesz planszowke i bedziecie pionkami stukac no chyba, ze lubicie, ja nie i nie mialabym ochoty.
Pozdrawiam
Informacje: Dołączyła 336 dni temu Posty: 744 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Marta
Wysłany: 2007-11-22, 09:33
salkometer, w domu, też można ciekawie spędzić czas, chociażby oglądając film, rozmawiając. W zimie wiadomo, że nie można długo spacerować, ale na pół godzinki można wyjść. A po spacerze jakiś grzaniec wspólnie zrobiony.
Może u Ciebie w mieście jest lodowisko, lub sam może zrobisz. Świetna zabawa gwarantowana
Możecie poprostu rozmawiać, o własnych zainteresowaniach, o czym chcesz.
Ale też nic na siłę, nie wymyślaj wszystkiego na jeden wieczór, bo na dłuższą metę zabraknie Ci pomysłów.
Generalnie, jeśli jest to osoba, w której jesteś zakochany i ona w Tobie też, to życie samo napisze scenariusz, podpowie pomysły.
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 333 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-11-22, 12:12
jełop napisał/a:
No dyskusja się rozkręciła. Nie spodziwałem się tego. Jeżeli chodzi o to co robię to te rzeczy, które wymieniła Dorotea też w większości robię.
to nie rób. Niewiele kobiet jest w stanie "wytrzymać'" widząc bałagan.
Nie wierzę do końca w to co napisałeś ale jeżeli chcesz rady, to szczera i otwarta rozmowa z żoną powinna pomóc tj. usiądź przy niej, powiedz, że badzo ją kochasz, że Wasza rodzina jest dla Ciebie najważniejsza i chcesz, aby było w niej jak najlepiej a żeby tak było jest Ci potrzebna jej pomoc-pomoc partnera i ukochanej kobiety, którą wybrałeś na towarzyszczkę całego życia.Powiedz,że nie dajesz rady sam, że chcesz podzielić wszystko na dwa.NIe dla siebie, ale dla dobrego funkcjonowania Waszej rodziny, dobrych stosunków i przez to zwiększenia czasu jaki możecie spędzić razem.
Powiedz "Kochanie, nasza rodzina jest dla mnie najważniejsza,pomóż mi w codziennych sprawach.Potrzebuję Cię, bądź przy mnie i wspieraj mnie"
NIE WIERZĘ,ŻE TO NIE POMOŻE
Powodzenia
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Dołączył: 321 dni temu Posty: 30 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-23, 22:28
czesc kobitki
Macie czasami takie cos ze macie zły dzien i nie chcecie zeby facet wchodził wam w droge?
Moja dziewczyna miała dzis taki dzien (mam nadzieje ze tylko dzis) no i wypadło tak ze obiecała mi zakupy bo musialem jechac cos kupic, pojechalismy, ogolnie nie odzywała sie do mnie za duzo ale mowila wczesniej ze nie ma humoru, no i chciałem jej poprawic humor, wiec kupiłem jej nagle loda z maszyny w budce obok to jeszcze bardziej sie wkurzyła tak ze prawie lód wyladował mi na głowie jak myslicie co powienienem zrobic jutro (bo dzis juz raczej kontaktu z nia nie bede mial). mam zadzwonic i zapytac sie jaki humor? to pewnie dostane odpowiedz "nie wiem" czy czekac az sama sie odezwie (za bardzo cierpliwym nie jestem )
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 484 dni temu Posty: 4729 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2007-11-24, 07:37
forbidden napisał/a:
Macie czasami takie cos ze macie zły dzien i nie chcecie zeby facet wchodził wam w droge?
Nie
nawet jak mam zly dzien to przecież nie o to chodzi aby sie "wyładować" na polowce
Nie lubie sie klocic i nie lubie stwarzac glupich sytuacji...co za tym idzie, cichych dni.
Ech... przejdzie jej a kazdy ma prawo do zlego dnia. Przeczekac a pozniej bedzie lepiej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum