Wydaje mi sie , że w sytuacji kiedy rozmowa nie przynosi zamierzanego rezultatu warto wybrać sie do specjalisty po aby obiektywnie ( u Was wmieszane sa w to emocje) ocenić w jaki sposób mozna ulepszyć pomóc Wam .
trzymam kciuki i napisz co postanowiliście
problem w tym, że ona uważa, że dużo robi bo wyciera kurze codziennie i czasami cos tam jeszcze poza tym raczej niewele jak jestem w domu. Oczywiście argument koronny to praca. Na lekkie usprawiedliwienie jej mogę dać to, że ma trochę skrzywiony kręgosłup i stojącą pracę w aptece. Jeżeli chodzi o rozmowy to nie raz już próbowałem ale nie na wiele się zdaje bo po krótkim czasie wszystko wraca do normy. Mam wrażenie, że próbuje na siłę zmienić mnie zgodnie ze swoimi poglądami lub myśleniem jaki to ja powinienem być. Jej potrzeba porządku jest tak wielka, że ochrzania syna za bałagan kiedy ma rozsypane zabawki.
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 513 dni temu Posty: 11029 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-19, 10:24
eeee... aha...
no to pracowita żonka.. ona wyciera kurze a ty robisz wszystko inne każdego dnia? jak ty na to czas znajdujesz... ?
za dobrze ma , popieram Madzię...
co my możemy poradzić.. zawsze rozmowa jest najważniejsza, ale tak jak mówiłeś, nie przynosi żadnych rezultatów..albo tylko krótkotrwałe...
hm...
psycholog to dobre rozwiązanie. Tylko żeby się żona nie obraziła. Idźcie razem. to powinno pomóc
Informacje: Dołączyła 540 dni temu Posty: 4256 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-19, 10:40
cerrata napisał/a:
psycholog to dobre rozwiązanie. Tylko żeby się żona nie obraziła
tu się nie ma czemu obrażać ja sama chodziłam na terapię, bo miałam nerwicę lękową a objawy żony Jełopa zdecydowanie wyglądają mi na nerwicę natręctw i wiem, że to może bardzo życie uprzykrzyć, bo znałam osoby z tym problemem
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 410 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-11-19, 11:34
Jako, że nie umiem zrobić cytowania jeśi tekst jest na poprzedniej stronie więc wkleję fragment list pana "Jełopa".
Cyt. "Dodam jeszcze, że lista moich obowiązków w domu jest niezliczona począwszy od zrobienia jej śniadania przed wyjściem do pracy, poprzez zmywanie garów 3 razy "
Wybaczcie dziewczyny, ale moje zdanie będzie znowu zgoła odmienne.
To jest ta "niezliczona" lista obowiązków???????
To może ja tego pana uświadomię co jeszcze dochodzi:
Mycie okien, wanny, zlewu, ubikacji, zamiatanie, wycieranie ,zakupy, robienie kolacji, wieszanie firan, zasłon, mycie klatki schodowej ( zależy od administracji), zajmowanie się dzieckiem ( mycie dziecka,to nie wszystko).
To tylko taka lista zrobiona na szybko.
Zresztą co to za wyliczanie obowiązków? Przecież to się wykonuje, bo z tego składa się życie. Ale żeby to komuś tak wyliczać jakby robiło się coś za kogoś?
Gdzie jest powiedziane że to kobieta ma to wszystko robić i nie uważam tego za feministyczne stwierdzenie. O rodzinę trzeba dbać a nie licytować się z kimś ile się w domu wykonuje obowiązków.A dołanczanie do tej listy obowiązków mycie dziecka uważam za niepoważne.
Co do spraw intymnych, to trudno mi coś doradzić bo nie znam zdania drugiej strony czyli Twojej żony. Może nie wszystko wygląda tak różowo z Twojej strony jak opisujesz.
Z drugiej strony dziewczyny ja nie wierzę, w przedstawienie siebie jako idealanego męża przez tego pana.
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 513 dni temu Posty: 11029 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-20, 12:12
Dorotea, ale tu chyba chodziło o porównanie, że on robi to wszystko a ona nic...
tak jak jedni mówią, że to działka kobiet tak drudzy chcą się tymi obowiązkami podzielić...
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 410 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-11-20, 12:52
tak jak wymieniłam jego żona ma dużo więcej obowiązków.
Przykładową listę podałam choć wiele można dopisać
Ten pan z tego co napisał wcale nie ma tak dużo obowiązków.
A ja mojemy partnerowi chętnie robię śniadanie nie że "muszę" jak pisze ten pan ale bo chcę.
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 561 dni temu Posty: 5414 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2007-11-20, 13:16
Nie wydaje mi sie , ze jełop, wylicza czy wymawia to co robi dla domu, dla zony...dzieci, tylko ma "nawal" obowiazkow, ktore kiedys z pewnoscia sprawialy mu przyjemnosc ale zonka tak sie wycwanila, ze teraz wrecz mu nakazuje no bo co? kiedys robiles to niech tak juz zostanie... Czy to nie meczy? I czy nie jest tym co rodzi problem miedzy nimi?
nie wiem, moze zle mi sie wydaje ale jest w tym jakas prawda.
_________________
Nie rozmawiaj z głupcem, bo najpierw zniży Cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 410 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-11-20, 13:47
[quote="cerrata"]ok, jak sądzisz..
ale ten Pan również wymienił tylko część listy i jak mówi on robi większość a ona prawie nic. tak powiedział...
oj cerratko i Ty mu wierzysz?
Myślisz,że jego żona tak by mu ciągle wyrzuty robiła jeśli był ty taki nieskazitelny jak sam twierdzi?
Chodziło mi o to, że ten pan napisał że "musi robić żonie śniadanie".
Chyba żona pistoletu mu do głowy nie przytawia? A śniadania robi się komuś z poczucia dbania o niego, a on tu wypomina to żonie.
Pan bez klasy i tyle
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 410 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-11-20, 16:58
cerrata napisał/a:
a dlaczego miałabym mu nie wierzyć?
może ty się przejechałaś ale nie musisz 'skreslać' każdego...
Już sam fakt,iż wylicza co kto w domu robi brzmi dziecinnie.Tak jak pisałam, każdy powinien dbać o rodzinę.Ja też mam masę obowiązków bo mam dwa domy ale do głowy by mi nie przyszło robić z siebie ofiary-jaka to ja biedna jestem bo mam tyle obowiązków.Robię wszystko aby w rodzinie było dobrze i nie traktuję tego jako głazu u nogi.Skoro temu panu tak ciężko to po co zakładał rodzinę?Myślał,że będzie to bajka? Możesz mu wierzyć ale zauważ że lista jego obowiązków nie jest szczególnie długa. Ja robię w domu 3 x tyle i nie żalę się na swoj los.
Mylisz się-nie przejechałam sie-moi partnerzy dzielili ze mną obowiązkami
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum