ja też mam pytanie...
czy jeśłi mężczyzna mówi że to koniec? że nei widzi sensu aby dalej być z tą kobietą...
że nie chce mu się do niej dzwonić, pisać, nie chce mu się z nią spotykać...
ale odwzajemnia jej pocałunek na pożegnanie, potem odpisuje na smsy, odbiera telefon i zgadza się na wspólny wyjazd aby sprawdzić czy to już koniec...
czy on tak naprawdę myśli? czy sam nie wie czego chce?
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 123 dni temu Posty: 101 Skąd: stamtąd
Profil:
Wysłany: 2008-08-11, 21:29
dokładnie
uwww on wie że to nie to i nie chce skoro tak powiedział,facet wahający się w gruncie rzeczy jest zdecydowany,a odpisuje i odwzajemnia bo mu może troche przykro,to normalne,może troche poczucia winy ma
Drogie Panie, widzę że już po fakcie. Ale, wypowiem się ogólnie co do tematu.
"czy on tak naprawdę myśli? czy sam nie wie czego chce?" - odpowiedz jest prosta. On gra i dobrze wie czego chce Próbuje ci pokazać, że w jednej chwili jesteś mu obojętna (nie dosłownie), ale zarówno zależy mu na tobie. Jest to jeden z najprostszych sposobów, który stosowany jest przez większość mężczyzn. Przyznam, że jest to bardzo banalne i nie dajcie się na to złapać
_________________ Better Seduction - Better Sex - Better Relationship Jak uśmiechają się kobiety? Otóż uśmiechają sie dwojako - z przyzwoleniem lub zachętą.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 270 dni temu Posty: 1319 Skąd: Kraków
Profil:
Wysłany: 2008-08-14, 22:19
Damiano, czyli, ze co?? Bo nie jestem zbyt kumata... zalezy mu ale mu nie zależy?? A mówią że kobiety trudno zrozumiec... chciaż w sumie racja, bo z tego problemu uwww, nie zrozumiałam również absolutnie nic
malenka, jeśli facet okazuje zbyt wiele uczuć to, przysłowiowo "kobieta ma go pod pantoflem". Dlatego z drugiej strony próbuje pokazać, że jest mu obojętna i w ten sposób przejmuje inicjatywę. Ale tu nie można nic mówić o przejmowaniu inicjatywy, jeśli kobieta włada facetem, ponieważ w takim wypadku jest po prostu frajerem Ogólnie rzecz biorąc tani chwyt..
_________________ Better Seduction - Better Sex - Better Relationship Jak uśmiechają się kobiety? Otóż uśmiechają sie dwojako - z przyzwoleniem lub zachętą.
Informacje: Dołączył: 302 dni temu Posty: 154 Skąd: Rzeszow
Profil: Imię: Jarek
Wzrost: 185
Włosy: brąz
Stan: zajety i wolny zarazem :)
Wysłany: 2008-08-15, 15:08
O Damiano,nowy ekspet od spraw uwodzenia? na jakim forum o PU dalem Ci bana?
P.S
Nie bede dzielil sie juz swoja wiedza na tym forum...zbyt wielki burdel,pozatym mam robote przy swoim,jezeli beda jakies pytania-zapraszam na pw,skrzynke bede sprawdzal co kilka dni.
//Dodane przez strus
Po pierwsze, to chyba chciales napisac forum pua, ale Ci nie wyszlo z nerwow.
Po drugie, za Twoja wiedze dziekujemy, i zapewniamy ze nie bedziesz sprawdzal skrzynki pw ani co kilka dni ani co kilka lat.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 561 dni temu Posty: 5414 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2008-08-15, 15:13
Jaro napisał/a:
wiedza na tym forum...zbyt wielki burdel
nasze forum to burdel wg. ciebie? bo za kazdym razem dostajesz ostrzezenia tak? dlugo czekales az zakaz pisania ci zniknie i pokazujesz dalej na co cie stac...uciekaj.
_________________
Nie rozmawiaj z głupcem, bo najpierw zniży Cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
Jaro, chyba miałeś na myśli PUA "drogi chłopcze" ? Nie będziesz się dzielił swoją wiedzą na tym forum, ponieważ może jej nie posiadasz, hm ?
A, co do PUA.. to chyba.. a raczej na pewno nim nie jesteś
P.S Przepraszam wszystkich za ten niepotrzebny offtop
_________________ Better Seduction - Better Sex - Better Relationship Jak uśmiechają się kobiety? Otóż uśmiechają sie dwojako - z przyzwoleniem lub zachętą.
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 222 dni temu Posty: 207 Skąd: z tamtąd:)
Profil: Imię: Sylwia
Wzrost: 164
Włosy: już prawie blond:)
Stan: zakochana do szaleństwa:)
Partner: Mateusz:)
Wysłany: 2008-08-20, 18:03
Milagroso przepraszam że tak późno i że znów ciągne ten temat... o kompleksach mojego mężczyzny i dziękuje za wspaniałą odpowiedź, ale... sęk w tym, że jego "wariat" bardzo mi się podoba i podkreślam to na każdym kroku, gdy on próbuje mi wciskać, że jest za mały itp. i wkurza mnie już gdy on ciągle mówi, że chciałby mieć większego, a ja w kółko mówię,że przecież jego rozmiar jest dla mnie idealny i że większe wcale nie są fajniejszę itp. itd... staram się na prawdę jak mogę, ale zaczyna mnie to już drażnić.... i dlatego zaczynam się oswajać z myślą, że "ten" kompleks u mężczyzn też ciężko wyleczyć... niestety
_________________ <<<Kochaj ciągle od nowa...
Kochaj jakbyś nie zaznał krzywd...
I żyj jakbyś się nie bał...
I tańcz jakby nie patrzył nikt...>>>
Informacje: Dołączył: 398 dni temu Posty: 30 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Rafał
Wysłany: 2008-08-21, 00:14
Damiano napisał/a:
malenka, jeśli facet okazuje zbyt wiele uczuć to, przysłowiowo "kobieta ma go pod pantoflem". Dlatego z drugiej strony próbuje pokazać, że jest mu obojętna i w ten sposób przejmuje inicjatywę. Ale tu nie można nic mówić o przejmowaniu inicjatywy, jeśli kobieta włada facetem, ponieważ w takim wypadku jest po prostu frajerem Ogólnie rzecz biorąc tani chwyt..
zgadza sie.
ja kiedys miałem przypadek ze dostałem zjebki od dziewczyny za to ze "ty nie jestes o mnie zazdrosny"...wtedy zawsze odpowiadałem "bo ci ufam" ale i to nie pomagało...tak na prawde byłem zazdrosny jak cholera, szczegolnie jak poszła na impreze gdzie mnie nie bylo...chociaz tak na prawde nigdy nie było tak ze moja dziewczyna szla sama bo zawsze wysyłałem tam jakiegos swojego człowieka ale wracajac do tematu...byłem zazdrosny jak cholera chociaz tego nigdy nie okazywałem...no i w koncu zmiekłem, zaczałem mowic co mnie boli...i co ? wyszedłem na frajera i to był poczatek konca mojego zwiazku heh....wiec drogie Panie...nawet jak facet nie jest silny to nigdy nie okaze swojej slabosci...a czy Wy tak na prawde chcecie widziec "pysia misia przytualnke?" do czasu...tak jak kolega gdzies napisał...nikt nie chce zostac frajerem, pantoflem, robic opisy na gg "kocham cie XYZ po kres zycia" itp itp itp...bo to zwykłe za przeproszeniem....BABY. i Wy to kobitki wiecie doskonale...z silnym mezczyzna czujecie sie bezpieczne nawet jak nie okazuje wam tych wszystkich uczuc ktore tak na prawde ma w sobie...a ja sie otworzy? to poczatek konca...
wiem z doswiadczenia.
pozdrawiam
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 120 dni temu Posty: 130
Profil: Włosy: Blond
Stan: Panna
Partner: Marcin
Wysłany: 2008-08-21, 07:47
seli19 napisał/a:
Milagroso przepraszam że tak późno i że znów ciągne ten temat... o kompleksach mojego mężczyzny i dziękuje za wspaniałą odpowiedź, ale... sęk w tym, że jego "wariat" bardzo mi się podoba i podkreślam to na każdym kroku, gdy on próbuje mi wciskać, że jest za mały itp. i wkurza mnie już gdy on ciągle mówi, że chciałby mieć większego, a ja w kółko mówię,że przecież jego rozmiar jest dla mnie idealny i że większe wcale nie są fajniejszę itp. itd... staram się na prawdę jak mogę, ale zaczyna mnie to już drażnić.... i dlatego zaczynam się oswajać z myślą, że "ten" kompleks u mężczyzn też ciężko wyleczyć... niestety
A według mnie z facetami jest jak z nami.
Jeśli jakaś dziewczyna ma kompleks np.piersi to choćby chłopak jej ciągle gadał,że mu się jej piersi podobają to ona i tak nie uwierzy tylko trzeba na to czasu,żeby sie przekonała,że tak naprawdę jest.
Tak mi się wydaje.
Mój chłopak też miał taki kompleks,ja tego nie rozumiałam,bo naprawdę tam u niego wszystko ok,ale jak się w młodości pornolów naoglądał to później tak miał
I też mi pierdzielił ja mu na to tak jak Ty odpowiadałam,a on i tak swoje.
Ale myślę,że u nas(nie wiem jak u Ciebie),nie mieliśmy doświadczenia jak zaczynaliśmy współżyć i nie umiał mnie doprowadzić i zawsze go brało po sexie na takie zwierzenia.
Po pewnym czasie jak pierwszy raz mnie doprowadził to kompleks mu przeszedł.
W każdym razie życzę powodzenia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum