Informacje: Dołączyła 401 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-08-08, 14:49
drowy saaa straaaszne zyja w podmroku i zadko wychodza na powierzchnie te z podmroku czcza pajecza krolową Lloth to ich bóstwo !! panujew u nich Matriarchat i podzial na kasty najwyzszym wyroznieniem dla drowki jest zostanie Matką Opiekunką swojego(ale tylko w teorii ) domu. Najpotezniejsza rodzina drowia panujaca nad cała społecznoscia i posiadajaca najwyzsza przychylnosc Lloth od niepamietnych czasow jest rodzina Baenre, nastepne po niej jest znajdujace sie w radzie rzadzacej 5 innych domow, reszta to szlachta i plebs ktore tylko marza aby wzniesc sie troche wyzej na drabinie w hierarchii... jedynym na to sposobem jest wyeliminowanie innego domu lub osoby znajdujacej sie o poziom wyzej, tak samo jest w domach gdy np najstarsza z corek zapragnie zostac Matka opiekunka to musi zamordowac swoja matke.... Prawo drowow pozwala na to pod 1 warunkiem, w przypadku ataku na inny dom nie mozna zostawic zadnego swiadka !!! tzn swiadkow najczesciej sa setki poniewaz kazdy dom jest swego rodzaju twierdza a rodziny licza od kilku do kilkuset członkow ale chodzi o to by nie pozostawic przy zyciu nikogo z domu szlacheckiego , nawet dziecka. Jesli jednak taki atak sie nie powiedzie i ktos umknie (chocby 1 osoba) dom atakujacy musi poniesc konsekwencje swego czynu ..jakim jest całkowita exterminacja!!! Typowy drow ma hebanową skórę , białe geste włosy, oczy przechodzace od koloru złotego przez wszystkie odcienie bursztynowego do czarnych, gdy przechodzi na widzenie w ciemnosci(czyli w podmroku stale) jego oczy przybieraja barwe czerwona, kobiety sa najczesciej wyzsze i silniejsze od mezczyzn. Stolica drowiej populacji jest ogromne miasto znajdujace sie w podmroku noszace nazwe Menzoberranzan w ktorym znajduja sie 3 najpotezniejsze drowie budowle-szkoły kształcace swych adeptow: czyli Arach-Tinilith (szkoła dla kapłanek), Sorcere(szkoła magów) i wielka Swiątynia Lloth(ktorej nazwy nie pamietam ) gdy drowka zostaje kaplanka otrzymuje od bogini dar ktorym jest wezowy bicz. Im bogini wiecej łaski okazuje danej adeptce tym bicz ma wiecej zemieni zakonczonych głowami weza (czyli do ok 5 ) to jednak nie jest zwykły bicz , kazdy z wezy jest bowiem zywy i mentalnie potrafi sie łaczyc ze swoja pania w kazdym z wezy zakleta jest dusza jakiegos pomniejszego demona (np meffita, Quagzzita czy jakiekos innego karakanca ) i kazdy z nich posiada inna specjalna zdolnosc....no i kazdy ma inny stopien jadowitosci drowy z powierzchni to najczesciej renegaci (glownie mezczyzni) ktorym udało sie jakos przezyc czcza najczesciej Vhaeruna (pana w masce-syna Lloth , bóstwo złodziei, lub Ellistrae-Srebrna pania, boginie tanca i polowan-córke Lloth) i nienawidza swych krewniakow z pod ziemi
[ Dodano: 2007-08-08, 14:49 ]
jak sa jakies pytania to z checia odpowiem
[ Dodano: 2007-08-08, 14:53 ]
dla fanek elfek tu zapodaje 2 mega super fajowe filmiki przedstawiajace relacje pomiedzy elfami wysokiego rodu a drowami
Informacje: Dołączyła 401 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-08-08, 17:16
aaa to zalezy o jakich bys sie chciała czegos dowiedziec wiem sporo o mrocznych czyli o drowach lub jak kto woli Moriquendi(z tych to ekspertka jestem )o elfach wysokiego rodu czyli Quendi-tych od ktorych sie wszystko zaczeło tez troszke wiem , o lesnych, dzikich ,troszke mniej a o pozostałych rasach jak np morskie elfy to mam wiedze szczatkowa
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 342 dni temu Posty: 570
Profil:
Wysłany: 2007-08-08, 17:51
Madae, w takim razie ja sobie poczytam, bo mnie to wszystko bardzo zaciekawiło. Nigdy nie zgłębiałam się w wiedzę o elfach, raczej znałam je z powieści Tolkiena. No to czeka mnie dużo do odrobienia.
Te 'panie', które wkleiłaś wyglądają na niebezpieczne.
Informacje: Dołączyła 401 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-08-08, 17:57
pierwsza to Valsharessa (sama sie tak ochrzciła to imie oznacza-cesarzowa...jej prawdziwego imienia nikt nie zna ....)jest a raczej była samozwancza Matrona mrocznych elfow,zamieszkojacych połnocna czesc podmroku ...okolice miasta Waterdeep z powierzchni(pozatym to imienniczka mojej pajeczycy )
druga to Aribeth De Tylmarande elfka wysokiego rodu, paladyn, pomagała rozwiazac zagadke epidemi zarazy w jednym z najpiekniejszych miast starego kontynentu (nam znanej min pod nazwa Atlantyda....) Neverwinter
obie sa bohaterkami jednej z najpiekniejszych i najciekawszych gier ostatnich lat Neverwinter Nights
jak znajde chwilke to zasmiece was wiedza a na razie mykam do pracy
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 362 dni temu Posty: 309 Skąd: Lublin
Profil: Imię: Gosia
Wzrost: 170
Włosy: jakiś taki dziwny
Stan: panienka z okienka
Wysłany: 2007-08-08, 18:41
Nimfetko ja bym chciała nauczyć się języka elfów
Fajniusie te obrazki, swoją drogą ludzie mają talent i wyobraźnie, żeby tworzyć takie cudne obrazki.
Właśnie Madae skąd Ty to wszystko wiesz?
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 342 dni temu Posty: 570
Profil:
Wysłany: 2007-08-08, 19:49
Madae napisał/a:
pierwsza to Valsharessa (sama sie tak ochrzciła to imie oznacza-cesarzowa...jej prawdziwego imienia nikt nie zna ....)jest a raczej była samozwancza Matrona mrocznych elfow,zamieszkojacych połnocna czesc podmroku ...okolice miasta Waterdeep z powierzchni(pozatym to imienniczka mojej pajeczycy )
druga to Aribeth De Tylmarande elfka wysokiego rodu, paladyn, pomagała rozwiazac zagadke epidemi zarazy w jednym z najpiekniejszych miast starego kontynentu (nam znanej min pod nazwa Atlantyda....) Neverwinter
obie sa bohaterkami jednej z najpiekniejszych i najciekawszych gier ostatnich lat Neverwinter Nights
jak znajde chwilke to zasmiece was wiedza a na razie mykam do pracy
Aha
A o Atlantydzie to czytałam, sama jestem ciekawa czy rzeczywiście istniała, ale to już inny temat.
Ok, zaśmiecaj ile chcesz.
Viagra napisał/a:
Madae skąd ty bierzesz te informacie o elfach? Net? Moze jakies ksiazki??
Malgonka napisał/a:
Nimfetko ja bym chciała nauczyć się języka elfów
Fajniusie te obrazki, swoją drogą ludzie mają talent i wyobraźnie, żeby tworzyć takie cudne obrazki.
Właśnie Madae skąd Ty to wszystko wiesz?
No właśnie, pewnie Madea surfowała w necie i chłonęła wiedzę.
Malgonka, ja też tak sobie myślałam o nauce języka elfów, ale jeszcze muszę podszkolić angielski i nauczyć się włoskiego, wiec j.elfów musi jeszcze poczekać.
Ja ze dwa dni temu czytałam trochę o elfach, jednak raczej takie krókie informacje. Są różne wersje wydarzeń, jedna mówi, że elfy w pierwotnej postaci były małymi stworzonkami,trochę bardziej chochlikami.
Z książki Richarda Sale pt. Poradnik ksenofoba - Islandczycy (Adamantan, W-wa 2002)
Cytat:
Chociaż dla osoby odwiedzającej Islandię może nie być to oczywiste, oprócz Islandczyków wyspę zamieszkuje całe mnóstwo innych ludów. Na przykład żyją tam elfy, wielkości mniej więcej przeciętnego człowieka. Lubią życie w ukryciu i mieszkają we wnętrzu wzgórz (...).
Całą armię ukrytych ludów nazywa się w języku islandzkim jako smáfólk - "mały ludek" (dziwna nazwa jak na czterometrowe trolle), a zamieszkuje ona szczególnie piękne skały, wzniesienia i góry.
Przyjezdny, który twierdzi, że wszystko to bzdura, nie docenia władzy, jaką nad islandzkimi umysłami mają opowieści o ukrytych ludach. W zetknięciu z budzącymi podziw zmieszany ze strachem krajobrazem człowiek czuł się nic nie znaczącym stworzeniem. Sytuację pogarszał jeszcze fakt, że pierwsi osadnicy prowadzili życie samotne, z dala od sąsiadów - ziemia była uboga, więc pola uprawne musiały być rozległe. Wychowani na opowieściach z czasów wikingów, bajaniach o krainach zamieszkałych przez osobliwych bogów i niezwykłych bohaterów, uważali swoje ziemie za ojczyznę istot nadprzyrodzonych.
Te wierzenia są tak głęboko zakorzenione, że trudno oddzielić fantazję od rzeczywistości. Główna droga z Reykjaviku do Selfoss pozornie bez przyczyny skręca w lewo za Hveragerði, przy kościele po prawej. Biegnie tak, ponieważ omija wzgórze elfów. Dziś również ulice miast prowadzą obok wzgórz elfów i skał krasnali. Doświadczenia przeszłości nauczyły Islandczyków, że na nic nie zdają się próby budowania czegokolwiek na siedzibach smáfólk. Buldożery zawodzą, młoty pękają. Nic nie zdoła zniszczyć takiej siedziby, więc lepiej ją okrążyć.
(...) W trakcie wygłoszonego niedawno wykładu na temat małego ludu, na pytanie prelegenta, kto spośród publiczności wierzy w elfy, pozytywnie odpowiedziało około 80% obecnych. Spośród nich 50% rozmawiało z elfem, a 25% widziało go. Pewien mężczyzna przyznał się nawet do odbycia stosunku z elfką (po islandzku álfur), ale potem okazało się, że miał kłopoty ze słuchem i myślał, że prelegent mówi o krowach (kálfur).
Pewien Islandczyk mieszkający w Kanadzie dał ogłoszenie do ogólnokrajowej gazety islandzkiej. Poszukiwał elfki, gotowej wyjechać do Kanady jako towarzyszki dla elfa, który niechcąco wyemigrował z grupą Islandczyków. Cierpiąc na brak miłości i przyjaźni, elf ten stawał się coraz większym utrapieniem. Chcąc wziąć udział w żarcie, gazeta zamieściła ciąg dalszy. Ale ogłoszeniodawca wcale nie żartował, co zapewne nie było niespodzianką dla większości czytelników.
Jeśli zapytacie Islandczyków o ukryty ludek, możecie usłyszeć anegdotę o duńskim fizyku-nobliście Nielsie Bohrze, z którym Islandia czuje się związana, ponieważ szczyty kariery osiągnąl w czasie, gdy krajem rządzili Duńczycy. W jego pracowni wisiała podkowa przynosząca szczęście. Kiedy pewien niedowiarek stwierdził, że to niesłychane, by taki wybitny naukowiec wierzył w takie bzdury, Bohr odpowiedział: "Ależ ja nie wierzę. Ale to podobno działa nawet wtedy, gdy się nie wierzy".
Co Wy na to?
[ Dodano: 2007-08-08, 22:50 ] Madae, obejrzałam filmiki, zarąbiste są, a zwłaszcza ten gdzie walczą te dwie elfice. Są dwa takie filmiki z tą walką, więc podam może rozmiar pliku, żebys wiedziała o który mi chodzi - 11,2 mb. Tak konkretnie to kto tam walczy?
Informacje: Dołączyła 401 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-08-09, 09:15
wiedze o elfach czerpie głównie z celtyckich, starosłowianskich i sumeryjskich legend i mitów pozatym mnaczytałam sie mnostwo ksiazek ktore na ich podstawie powstały polecam głownie wydane przez wydawnictwo ISA sa to przygodówki fantasy ale dzieki obecnosci w nich mitow sa jeszcze bardziej wciagajace ja czytam głównie te o drowach teraz własnie jestem w trakcie czytania 4 tomu poswieconego Drizztowi Do'Urdenowi jednemu z najsławniejszych drowów a za soba mam juz trylogie Swiatła i Cieni oraz szescioksiąg Wojny Pajeczej Krolowej
kocham elfy i dlatego jestem strasznie wielka fanka gier rpg i wszelkiego rodzaju sieciowek
na filmikach sa pokazane 2 elfki blondi to elfka wysokiego rodu, a ciemnoskóra to jak łatwo sie mozna domyslic mroczna elfka (drowka) z powierzchni imion w tym momencie nie pamietam ale jak sobie przypomne to napisze
obie te rasy nienawidza sie wzajemnie (pomijajac fakt ze drowy nienawidza wszystkich innych ras elfow)
sa conajmniej 2 wersje jak doszło do tej antypatii wzajemnej obie mowia o tym ze na poczatku ,kiedy swiat był jeszcze młody wszystkie rasy elfow (wg jednej istniała tylko 1 rasa -wysokie elfy) zyły razem w pokoju...jednak (i tu zaczynaja sie roznice)
1 wersja: istniały elfy wysokiego rodu i drowy, drowy jednak stały sie tak okrutne i złe ze same wyzynały sie wzajemnie ze o innych rasach zamieszkujacych Tamriel (jedna z krain geogr Atlantydy??? podobno ) elfy wysokiego rodu miłujace pokoj nie mogły tego zniesc i sprzymiezyły sie wraz z innymi rasami wypedzajac mroczne elfy do otchłani ziemi.... tam przygarneła je nowo narodzona z chaosu potezna bogini Lloth i narzuciła im swoje rzady
2 wersja jest podobna...rozni sie tylko tym ze to czesc szczepu elfow wysokich została wypedzona do podmroku i przekleta przez bogow (a głownie Silvanusa) Klatwa ta miała polegac na tym ze zaden drow nie bedzie mogł juz dłuzej panoszyc sie po powierzchni niezauwazony poniewaz został naznaczony czarna jak wegiel skora i białymi jak snieg włosami ....
od tamtej pory drowy z podmroku nienawidza ras zamieszkujacych powierzchnie tak mocno , ze gdyby nie strach przed słoncem prawdopodobnie by je zniszczyły
wazne jest to ze drowy sa o wiele potezniejsze od elfow zamieszkojacych powierzchnie....wzieło sie to z tad ze w podmroku zycie jest bardzo trudne i czycha wiele wiecej niebezpieczenst ...np elfy powierzchni uzywaja magii i kształca sie w niej a takze ja "ulepszaja" dla zabawy , hobby.... a drowy musiały osiagnac w niej mistrzostwo aby przezyc,,,
jednak klatwa nałozona na drowy sprawia ze wszystkie przedmioty stworzone w podmroku lub za pomoca ich magii w kontakcie ze swiatłem słonecznym traci swa moc badz rozsypuje sie po jakims czasie w proch, a ich oczy i skora przystosowały sie do zycia w całkowitych ciemnosciach przez te setki lat do tego stopnia ze swiatło słoneczne powoduje ból
[ Dodano: 2007-08-09, 09:20 ]
jesli chodzi o ten txt wyzej ..no coz jest wiele legend i mitow jednak trzeba je lekko ponaciagac w odpowiednim kierunku poniewaz nie sa zbyt dokladne i potrafia sie wzajemnie wykluczac...ale jest to głownie wina niedokladnego przekazu lub tłumaczenia...to jest jeden z przykładow w wielu miejscach na ziemi (jak np w Islandii) skrzaty, faerie, leprechauny, szybcioszki, elfy,drowy itp nazywa sie mianem elfów lub fairy... dopiero po zapoznaniu sie z legendami z kilku regionow swiata (Irlandia ma bardzo ciekawe mity) dowiadujemy sie ze te "elfy" dziela sie na szereg podgatunkow i rodzai
Informacje: Dołączyła 401 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-08-09, 10:49
dziekuje no i rzeczywiscie KOFFFAM elfy, drowy, faerie, leprechauny, halfingi, gnomy, krasnoludy, duergary a nawet orki, gnole, koboldy, erynie, yochlole.........chociaz moze nie....yochlolow nie koffam i te wszystkie inne bajeczne i mityczne postacie
[ Dodano: 2007-08-09, 10:51 ]
ps jesli chodzi o jezyk elfów mam cosik dla was tylko poszukam bo gdzies mi wcieło normalnie uno momento
[ Dodano: 2007-08-09, 10:53 ]
oki znalazłam
Sindarin jest językiem, którym posługiwały się Szare elfy. Ma on te same korzenie, co Quenya, Telekin i Nandorin. Sindarin miał wiele dialektów ten z III ery wywodził się z Falathrinu.
Lekcja I
Zacznijmy od wymowy. Jest to dość ważny element mowy.
C zawsze czytamy jak k.
CH tak jak w słowie Bach.
TH jak w these, bardziej jak d
F jak f, przy czym końcowe F (jak np. w słowie Gandalf) będzie ono czytane jak v.
G jak w get.
H jak w house.
L jak w let.
NG jak w finger.
PH jak f.
R, zawsze jest ono mocnym r. Nigdy nie zanika przy wymowie.
TH jak w thinking (czyli f wymawiane z językiem między zębami).
TY jak w tune¸ czyli coś w pobliżu tju
V jak v, nigdy nie jest ono końcowe.
W jak angielskie w, czyli ł
To by było na tyle z wymową:D. Teraz może akcent.
Akcent w Sindarinie zazwyczaj kładziemy na ostatnia sylabę gdy słowo nie jest dłuższe niż dwie sylaby. W dłuższych wyrazach kładziemy akcent na drugą sylabę od końca gdy w słowie mamy dyftong(ae) lub długa samogłoskę (e z kreseczką ). Gdy tak nie jest akcent kładziemy na trzecia sylabę od końca.
Lekcja II
Teraz dowiecie się jak tworzyć liczbę pojedynczą i mnogą
Liczba pojedyncza w Sindarinie ciężko jest rozróżnić liczbę pojedynczą od mnogiej. Nie ma w niej odpowiednika Angielskiego „a” i „an” czyli edhel jest to i Elf i „an” Elf . O istnieniu „a” i „an” w zdaniu trzeba się po prostu domyślać z kontekstu .
Liczba mnoga w liczbie mnogiej słowa przechodzą lekką zmianę. Samogłoski i dyftongi zmieniają się . ( Dyftongi w Sindarinie to I E EI UI AE AI ). Zmieniają się one w zależności czy są na końcu zdania czy na początku
Sylaby początkowe
A > E (Aran > Erain; Król > Królowie)
O > E (Orod > Eryd; Góra > Góry)
U > Y (Tulus > Tylys; Topola > Topole)
AO > OE (yyy nie znam żadmego przykalu
Końcowe Sylaby
A > AI (Cam > Caim; Ręka > Ręce)
AR > ER (Car > Cer; Dom > Domy)
ANG > ENG (Fang > Feing; Broda > Brody)
AL > EIL (Alph > Eilph; >Łabądź > Łabędzie)
E > I (Sell > Sill; > Córka > Córki)
é > í (Téw > Tíw; > Litera > Litery)
IE > I (Iest > Ist; Życzenie > Życzenia)
O > Y (Onod > Enyd; Ent > Entowie)
ó > ý()
IO > Y (Thalion > Thelyn; Bohater > Bohaterowie)
U > Y (Rusc > Rysc; Lis > Lisy)
ú > UI (Dűr > Duir; Ciemność > Ciemności)
AU (czasem AW) > OE ( Naug > Noeg; Krasnolud > Krasnoludy)
Lekcja III
Po pierwsze: w Sindarinie występuje parę mutacji. Mutacje najczęściej wywołują specyficzne słowa, a ich efektem jest zmiana pierwszej litery w następującym słowie.
Jako pierwszą omówię lenicję . Słowa, które ją powodują to:
ADEL 'za, na tyle' AB 'po, za, następujący' AM 'u gory, powyżej, nad' ATH- 'po obu stronach, w poprzek' ATHRA- ' w poprzek ' BE 'według, wedle, jak (coś)' DAD 'dół' DI 'pod, poniżej' GO- (GWA-) 'razem, wraz z' NA 'do, w kierunku, przy, z, przy' NU (NO) 'pod' TRI 'przez, bezpośrednio' U- 'nie, bez'
Lenicja występuje też w zbitkach (gil + calad = Gil Galad), w przymiotnikach opisujących rzeczownik (eryn + morn = Eryn Vorn; Ciemny Las) i przy rzeczownikach będących 'celem' czasownika.
A oto tabela mutacji:
B > V
BL > VL
BR> VR
C > G
Cl > GL
CR > GR
D > DH
DR > DHR
F > F
G > '
GL > 'L
GR > 'R
GW > 'W
H > CH
HW > CHW
L > L
LH > THL
M > V
N > N
P > B
PR > BR
R > R
RH > THR
S > H
T > D
TH > TH
TR > DR
B > M
D> N
G > NG
Lekcja IV
Teraz może coś o przymiotnikach. Przymiotniki w sindarinie wyglądają podobnie jak w Ang. Tylko ze wpierw mamy rzeczownik pozniej przymiotnik np. Emyn – wzgorza Gelin – zielone . Przymiotnik który opisuje rzeczownik ulega lenicji i zgadza się tez liczba z rzeczownikiem dlatego jest Gelin, a nie Galen. Jeśli chcemy chcemy jakiegoś rzeczownika zrobic przymiotnik musimy dodac do niego którąś z końcówek. –eb – ren –ui
Która zostanie użyta zależy wyłącznie od Was:) Innymi słowy wybierajcie tą, która najlepiej pasuje co do brzmienia:)
STOPIEN WYŻSZY I NAJWYŻSZY
an-
Ten przedrostek dodaje się przy stopniu wyższym, np. : celeg (szybki) > angeleg (szybszy)
Przymiotnik ulega wtedy lenicji
-wain
Ta końcówka określa stopień najwyższy, np. : beleg (wielki, wspaniały[great]) > belegwain (najwspanialszy, największy[greatest])
-wain nie sprawia żadnej mutacji w tym wypadku
"Sen" i "Te"
Są to odpowiedniki angielskich słów this i that (to i tamto).
This jest używane do określenie czegoś co jest bardzo blisko,
That używamy, aby określić coś co leży dalej
Sen (to; this) Sin (tamte; these)
Te (tamto; that)) Ti (tamte; those)
A teraz coś mniej pewnego, czyli gdzie, kiedy etc.
Ias - (gdzie )
Ir - (kiedy)
Ian - (kto/co)
Ianen - (jak)
Mas - (gdzie)
Ir -(kiedy)
Man - (kto/co)
Manen - (jak)
Ten typ używa się gdy ktoś o coś pyta, np. : Mas i nost chin? "Where is your house?" (Gdzie jest Twój dom?)
ZAIMKI
Po pierwsze, o zaimku wiemy naprawdę mało , a same te wiadomości są najczęściej spekulacjami różnych ludzi.
Zaimki najczęściej występują jako przedrostek, albo końcówka. Czasem występuje sam, najczęściej gdy ktoś pisze w trzeciej osobie.
Przypadki rzeczowników:
Nominative: Używany dla określenia podmiotu w zdaniu.
Possessive: Używany, aby pokazać, że coś do kogoś należy.
Dative: Używany do pośredniego obiektu zdania.
Accusative: Używany do bezpośredniego obiektu zdania.
Person Nominative Possessive Dative Accusative
1 os. l. poj. im "ja (I)" nîn "mój" nin "ja (me)" nin "ja (me)"
1 os. l. mn. em "my (we)" vîn "nasz" men "my (us)" ven "my (us)"
2 os. z. ech "Ty (you)" chîn "Twoj (your)" hen "Ty (you)" chen "Ty (you)"
2 os. r. el "Pan/Pani (you)" lîn "Pana/Pani (your)" len(le) "Pan/Pani (you)" len(le) "Pan/Pani (you)"
3 os. l. poj. (m, ż) e "on/ona (he/she)" dîn "jej/jego (his/her)" ten "on/ona (him, her)" den "on/ona (him, her)"
3 os. poj. (n) as "to (it)" hîn "tego (its)" san "to (it)" han "to (it)"
3 os. mn. (m, ż) er "oni (they)" rîn "ich (their)" ren "oni (them)" ren "oni (them)"
3 os. mn. (n) ais "one (they)" hîn "ich (their)" sain "one (them)" hain "one (them)"
KOŃCÓWKI ZAIMKOWE
Nie mają one dokładnego odpowiednika w języku polskim. Są to zwykłe zaimki w postaci końcówki, którą się dodaje do czasownika. Znane końcówki zaimkowe to:
1. osoba: -n = "I" (ja)
1. osoba: -m = "we" (my)
2. osoba: -ch ="you" (Ty)
2. osoba: -g = "you" (Ty)
3. osoba: -r = używana, gdy "obiekt" jest w liczbie mnogiej. Czasem, używana jako "they" (oni)
CZAS TERAŹNIEJSZY
Czas teraźniejszy jest raczej prosty
Bronia "endures, is enduring" (trwa, wytrzymuje)
Bronion "I endure" (ja wytrzymuję)
Broniar "They endure" (oni wytrzymują); albo oznacza liczbę mnogą, zależne od kontekstu
Broniam "We endure" (my wytrzymujemy)
Broniach "You endure" (wy wytrzymujecie)
Jak widzicie, końcówki są po prostu dodawane. No, z jednym wyjątkiem. -a, przed końcówką -n (ja) zmienia się na -o. Nie wiadomo, czemu, ale jednak tak jest;)
CZAS PRZESZŁY
Tu już mamy lekką komplikację. Jako, że czas ten ma końcówkę -nt nie można dodać -n, gdyż wyszłoby -ntn. Dlatego, owo -ntn- zmienia się w -nne-.
Uwaga! Czasowniki jak linnant (śpiewa), zamiast zmieniając się w linnanen, skracają się, np:
Linnant "sings"(śpiewa)
Linnen "I sung" zamiast Linnannen
Linner "They sung" zamiast Linnanner, etc.
CZAS PRZYSZŁY
Występuje tu coś, co istnieje w cz. ter. Czyli, przed końcówką -n, końcowe -a zmienia się w -o.
Broniatha "will endure" (wytrwa)
Broniathon "I will endure" (ja wytrwam)
Broniathar "They will endure" (oni wytrwają)
Broniatham "We will endure" (my wytrwamy)
Broniathach "You will endure" (wy wytrwacie)
[ Dodano: 2007-08-09, 10:55 ]
mam tez czcionke na kompa z pismem elfow tym z Władcy pierscieni ...ale nie wiem jak to wam zapodac
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum