Informacje: Dołączyła 400 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-21, 15:36 DOWCIPY
kazdy lubi słuchac dowcipow , ale nie kazdy umie je opowiadac ...za to pisac potrafi kazdy więc jesli znacie jakies fajne kawały podzielcie sie
[ Dodano: 2007-07-21, 15:47 ]
to moze ja zaczne
ale zamiast dowcipu zapodam kilka projektow napisow na nagrobki -to bedzie czarny humor
-Przechodniu, wylej na mój grób pół litra, a kropelka na pewno do mnie dotrze.
-Miałem dość żony. Żona leży 2 groby dalej.
-A tak se tu leżę, bo się tu tak jakoś rozłożyłem
-Żyłem, kochałem i cierpiałem z wami, teraz żyjcie, kochajcie i cierpcie sobie sami.
-Życie jest pokarmem, właśnie jestem konsumowany.
-Tu leży wielka dama, po raz pierwszy sama.
-Nie wstanę! Tak będę leżał!
-Kopsnij znicza.
-Dobry mąż, fajny ojciec, ale kiepski elektryk.
-Zawsze chciałem mieć własną nieruchomość.
-Mełł za życia złośliwości, pozostały po nim kości.
-Teraz mam święty spokój.
-Grunt to zdrowie.
-Tu leży technik ubogi, co wyrobił normę i wyciągnął nogi.
-Abonent czasowo niedostępny.
to tak na początek
[ Dodano: 2007-07-21, 16:04 ]
no i może jeszcze 1 ogłoszenie z gazety:
" Poszukuję męskiego towarzysza, rasa nie ma znaczenia. Jestem ładną dziewczyną, która UWIELBIA się bawić. Lubię długie spacery po lesie, jazdę w twoim samochodzie, polowanie, obozy, wyjazdy na ryby i zasypianie przy ognisku. Kolacje przy świecach sprawią, że będę jadła ci z ręki. Dotknij mnie w odpowiedni sposób i patrz, jak zareaguję. Będę stała przy drzwiach, kiedy wrócisz z pracy, mając na sobie tylko to, co dała mi natura. Weź mnie, jestem twoja.Dzwoń ... ... ... i pytaj o Daisy"
hihihihi
Ponad 15 000 facetów dowiedziało się, że zadzwonili do lokalnego oddziału Amerykańskiego Towarzystwa Humanitarnego (Humane Society) w sprawie 8-tygodniowej, bezdomnej suczki...
Informacje: Dołączyła 400 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-21, 16:29
fajowe nie znałam ich
dobre są też te opowieści z życia wziete np:
Przedszkolanka przechadzała sie po sali, obserwując rysujące dzieci. Od czasu do czasu zaglądała, jak idzie praca. Podeszła do dzewczynki, która w skupieniu coś rysowała. Przedszkolanka spytała ją, co rysuje. Dziecko odpowiedziało:
-Rysuję Boga.
Zaskoczona nauczycielka po chwili odpowiedziała:
-Ale przecież nikt nie wie jak Bóg wygląda.
Nie przerywając rysowania dziewczynka odpowiedziała:
-Za chwilę będą wiedzieli.
[ Dodano: 2007-07-21, 16:33 ]
albo taka historyjka:
Siedmiolatka powiedziała rodzicom, że chłopak z jej klasy pocałował ją dziś.
-Jak to się mogło stać??-zdziwiła się matka.
-To nie było proste-przyznała młoda dama-ale trzy koleżanki pomogły mi go złapać i przytrzymać.
Informacje: Dołączyła 400 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-21, 16:54
hihihi ciesze sie ze sie podobaja
zapodam jeszcze jedna:
Mała dziewczynka rozmawiała z nauczycielem o wielorybach. Nauczyciel twierdził że jest fizyczną niemożliwością , by wieloryb mógł połknąć człowieka. Pomimo że jest taki wielki, jego gardło jest zbyt wąskie. Dziewczynka upierała się , że przecież Jonasz został połknięty przez wieloryba. Zirytowany nauczyciel powtórzył, że to fizycznie niemożliwe.
Dziewczynka powiedziała:
- Gdy będę w niebie, zapytam o to Jonasza.
Nauczyciel spytał:
- A jeśli Jonasz poszedł do piekła?
Odpowiedziała:
- Wtedy pan go zapyta.
[ Dodano: 2007-07-21, 16:56 ]
hahahaha te ostatnie naprawde fajowe kilka znałam a kilka 1 raz czytam ten o jajach też lubię
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 353 dni temu Posty: 5536 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-07-21, 17:00
I jeszce jeden głupkowaty
Idzie niedźwiedź przez las i widzi na drodze jeża, który coś sobie zajada:
- Co jesz? - pyta niedźwiedź.
- Co niedźwiedź? - odpowiada jeż.
Niedźwiedziowi zrobiło się trochę głupio, więc postanowił zapytać inaczej:
- Co jesz, jeżyku?
- Co niedźwiedź, misiu?
[ Dodano: 2007-07-21, 17:04 ]
I jeszcze jeden, stary ale jary jak to siem mawia
Późnym wieczorem do drzwi mieszkania pewnej kobiety zadzwonił pijany mężczyzna:
- Przepraszam czy ja tu mieszkam?
- Nie.
Po kilku minutach znowu dzwonek, a za drzwiami ten sam mężczyzna.
- Czy ja tu mieszkam?
- Nie!
Kilka minut później znowu dzwonek, ten sam mężczyzna i to samo pytanie.
Kobieta krzyczy:
- Ile razy mam powtarzać, że pan tu nie mieszka!
- To pani mieszka wszędzie, a ja nigdzie?
Informacje: Dołączyła 400 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-21, 17:05
Ćw z anatomi:
Dr Pączek:
-i gdzie jeszcze może wystąpić taki nowotwór?
Student:
-Obiły mi się o uszy narządy płciowe...
Gdy pączek i cała reszta studentów zwijała się ze śmiechu, dodał:
-...No, ale nie moje!!!
Informacje: Dołączyła 400 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-21, 17:11
Ćw z histologii:
Oglądamy preparaty z układu płciowego męskiego i co jakiś czas padają teksty typu: "Kto ma przekrój przez nasieniowód?", albo "Mam przekrój przez najądrze, chce ktoś?". Nagle jeden ze studentów (płci męskiej) rzuca dość głośno hasło:
- Mam penisa!!!
A asystentka mu na to:
- No to wcześnie się pan zorientował...
[ Dodano: 2007-07-21, 17:12 ]
na chama hahaha fajowe
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 353 dni temu Posty: 5536 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-07-21, 17:13
No to troszke ,,pikantniejszy"
Stoi wkurzony na maksa facet w łazience i wyrywa sobie garciami włosy łonowe, rzucając nimi na lewo i prawo. Nagle wchodzi do łazienki żona:
- Kochanie co ty robisz?
Mąż na to:
- Nie chce ch.. stać, to nie będzie leżal na miękkim!
[ Dodano: 2007-07-21, 17:15 ]
Pewna kobieta, spowiadając się mówi do księdza:
- Proszę księdza, siedem razy zdradziłam swego męża
- Oj, piekło, córko, piekło!- odpowiada ksiądz.
- Nie piekło, ino swędziało
Informacje: Dołączyła 400 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-21, 17:19
ten Twój ostatni wymiata no to jeszcze 1 z uczelni:
Wykład z botaniki:
Prof. opowiada obrazowo, jak to muchy zapładniają kwiat figi, mówi o jajeczkach i larwach wijących się. Większość studentów ma już miny mocno zniesmaczone,kiedy padają słowa:
- I kiedy jecie figi i coś wam chrzęści w ząbkach...
Tu zawiesił głos, wiele osób już zzieleniało na twarzy, a prof. kończy zdanie radośnie:
-...to to są pesteczki!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum