Do siedzącego w barze samotnego faceta podchodzi brzydka dziewczyna i
pyta wprost:
- Hej kolego, nudzisz się?
- Nie aż tak...
---
Nauczycielka poleciła dzieciom, żeby napisały wypracowanie, które zawierać będzie cztery tematy:
1. Monarchia
2. Seks
3. Religia
4. Tajemnica
Powiedziała też, że kto skończy jako pierwszy, będzie mógł iść do domu. Dzieci zaczęły pisać. Po kilkunastu sekundach wstaje Jasiu. Nauczycielka nie chce wierzyć, że udało mu się już skończyć. Prosi go jednak, żeby odczytał swoje wypracowanie.
Jasiu z dumą:
- Zerżnięto królową! - Mój Boże! Kto?!
---
Jedzie Jasiu rowerkiem i mowi do niego: "Jedz lowelku jedz.." "Stój lowelku".. No i tak podjeżdża do świateł... Na to jakas Pani widzi ze Jasiu ma wade wymowy i mowi do niego:
-Jasiu ty taki duży chłopiec jesteś i nie potrafisz powiedzieć "r"?
a Jasiu na to:
-Spie**alaj stara k**wo... a ty lowelku jedz...
i na koniec...
- Tato, ty masz taki brzuch od piwa?! -Nie, synku, DLA piwa.
- Gdy mężczyźnie źle -szuka żony.
Gdy mężczyźnie dobrze - żona jego szuka.
- Studencka jajecznica:
otworzył lodówkę,podrapał jajka,
zamknął lodówkę.
- Syn do ojca: - Tato, ile ty już lat służysz u mamy?
- Powiedziałem wódce stanowcze "NIE", ale ona nie
chce mnie słuchać...
_________________ Za każdy kamień tej ziemi... ostatni swój oddasz dzień...
a u mnie dzisiaj ksiądz na religii powiedział taki kawał:
Dwie kobiety wybrały sie do ginekologa. Pierwsza weszła do gabinetu , lekarz zaczął ją badać i mówi do niej:
-Ma pani nowotwór
Druga która czekała na korytarzu z ciekawości podsłuchiwała, podglądała przez dziurke od klucza. Wraca do domu i mówi do męża:
- Kochanie Kowalska była u ginekologa i zrobił jej nowy otwór
- Stara masz pieniądze idz do niego i niech tez Ci zrobi
Nastepnego dnia kobieta u lekarza
- Słyszałam, że zrobił pan Kowalskiej nowy otwór
A lekarz spojrzał na nią i postukał sie palcem w czoło a pacjentka mu na to:
-Ale nieee.. tutaj nieee bo mi stary oczy jajkami powybija
Może bym sie śmiała gdyby to nie ksiądz opowiadał ten kawał albo drugi;
Przychodzi zakonnica do ginekologa i mówi:
-Panie doktorze z mojej macicy wypadają znaczki
-Tak zaraz to sprawdzimy zapraszam na fotel.
Bada ją bada i w końcu mówi:
-Siostro to nie są znaczki tylko naklejki od bananów
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 222 dni temu Posty: 207 Skąd: z tamtąd:)
Profil: Imię: Sylwia
Wzrost: 164
Włosy: już prawie blond:)
Stan: zakochana do szaleństwa:)
Partner: Mateusz:)
Wysłany: 2008-09-15, 15:18
A ja znam fajny;) brzmi świetnie gdy ktoś mówi go z odpowiednim akcentem:)
W Europie odbywa się międzynarodowy zjazd feministek, jego przedstawicielka wygłasza przemówienie:
-moje drogie panie, musimy stawić czoła naszym mężczyznom, wróćmy do domu i powiedzmy stanowcze "NIE" domowym obowiązkom, spotkamy się za miesiąc i podzielimy sie swoimi obserwacjami"
Minął miesiąc. Feministki spotkały się i pierwsza zaczęła mówić Brytyjka:
-Hello, when...gdy ja wrócilam to home, ja mówie- John,od dzisiaj koniec prania, gotowania, sprzątania...now, never...i co ja widza? First tydzień ja nic nie widza, drugi tydzień ja nic nie widzę, trzeci tytdzień John sobie wyprał gatki.
Druga do mównicy podeszła Francuzka, Łi,gdy ja whróciłam, do dhhomu ja mówie_ Piehrrr, od dzisiaj koniec sprzhatania, gotowania, prania, nic... i co ja widze? pierwszy tydzień ja nic nie whidze, drugi tydzien ja nic nie widzhe, trzeci tydzień, Phierr sobie zrobił omlet.
Jako trzecia wypowiedziała się Rosjanka:
-Ja wrócilaja do domu i skażyła ja- Sasza, od siegodnia niet pranio, gotowanioo, sprzątanio... nada! i co ja uwidziła? Adin tydzień ja nic nie uwidzilla, drugi tydzień ja nic nie uwidzilla, tri tydzien ja uwidzila! jak mnie opuchlizna zeszla:)
_________________ <<<Kochaj ciągle od nowa...
Kochaj jakbyś nie zaznał krzywd...
I żyj jakbyś się nie bał...
I tańcz jakby nie patrzył nikt...>>>
co do jezyków tez mam jeden:
firma budowlana poszukiwała pracownika na budowę. zjawił sie petent i od razu został zapytany przez majstra czy umie rozmawiać po angielsku. petent zdziwił sie bo praca była w polsce więc mówi "po co"?
na to majster zaprowadził go na budowę i mówi " pyta się pan czemu niech pan słucha..." petent po chwili słyszy rozmowe budowlańców na górze budynku:
-hej łom dej
-co dej
-łom dej
-gdzie dej
- tu dej
lepiej brzmi jak się go mówi ale mam nadzieje ze rozumiecie
_________________ Cierpliwość...to spokój, że przecież się stanie!
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 234 dni temu Posty: 2947 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Mila
Partner: L.
Wysłany: 2008-09-17, 11:26
Dlaczego Kura przeszła na drugą stronę ulicy?
Arystoteles: Taka jest natura kur, ze przekraczają ulice.
Platon: Dla ważniejszego dobra
Pani przedszkolanka: Żeby przejść na druga stronę.
Karol Marx: To było historycznie nie do uniknięcia.
Timothy Leary: Ponieważ to była jedyna wycieczka, na która chciał zezwolić kurze rząd.
Saddam Husain: To był nie sprowokowany akt rebelii i mamy prawo, zrzucić 50 ton gazu paraliżującego na te kurę.
Ronald Reagan: Zapomniałem.
Kapitan James T. Kirk: Żeby pójść tam, gdzie jeszcze nigdy żadna kura nie była.
Martin Luther King: Widzę Świat, w którym wszystkie kury są wolne i mogą przekraczać ulice, nie będąc pytanymi o motywy.
Mojżesz: I Bóg zstąpił z niebios, i Bóg przemówił do kury: "Masz przekroczyć ulice!". I kura przekroczyła ulice.
Fox Mulder: Zobaczyliście na własne oczy, że kura przekroczyła ulice. Ile kur przekraczających ulice musicie jeszcze zobaczyć, zanim w to uwierzycie?
Richard Nixon: Kura nie przekroczyła ulicy. Powtarzam, kura NIE przekroczyła ulicy.
Machiavelli: Decydujące jest to, że kura przekroczyła ulice. Kogo interesują powody? Przekroczenie ulicy usprawiedliwia wszelkie motywy.
Freud: Fakt, że się w ogóle tą sprawą interesujecie, że kura przekroczyła ulice, ujawnia waszą seksualną niepewność.
Bill Gates: Akurat wypuściłem na rynek nowy KuraOffice 2000, który nie tylko będzie przekraczał ulice, ale również będzie znosił jaja, zarządzał ważnymi dokumentami i wyrównywał stan waszego konta.
Darwin: Kury zostały w dłuższym okresie przez naturę tak wybrane, że teraz są genetycznie do tego uwarunkowane, aby przekraczać ulice.
Einstein: Czy to kura przekroczyła ulice, czy tez to ulica się przesunęła pod kura, zależy od waszego punktu odniesienia.
Ernest Hemingway: Aby umrzeć. W deszczu.
Bill Clinton: W żadnym momencie nie byłem z tą kurą sam na sam...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum