Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 274 dni temu Posty: 2227 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Włosy: brazzzz
Stan: wkrotce zonka
Partner: L
Wysłany: 2008-05-02, 13:55
mam nadzieje,ze sie nie powtorza...
Blokowisko, niedzielne popołudnie. Mąż do żony posłał znaczące spojrzenie, żona wzruszając ramionami wskazała małego Jasia.
- Jasiu, dziecko kochane posłuchaj tatusia i idź do kuchni, powyglądaj sobie przez okno.
Jasiu posłuchał, ale po chwili krzyczy z kuchni.
- Tato, tato!
- Co, syneczku?
- U Kowalskich też się bzykają, bo Arek w oknie stoi!
Jasio przynosi do domu torbę pełną jabłek. Mama pyta go:
- Skąd masz te jabłka?
Na to Jasiu:
- Od sąsiada.
- A on wie o tym? - pyta mama.
- No pewnie, przecież mnie gonił!
Dwóch dziadków rozmawia na temat sklerozy. Przechwalają się, który ma większą.
-Ostatnio -mówi pierwszy -kupiłem sobie lody i zapomniałem co z nimi zrobić. Szły dzieci, więc im je podarowałem...
-To jeszcze nic -mówi drugi. -Wyobraź sobie, poszedłem z żoną do kawiarni. Zamówiłem lody i tak siedzimy sobie, siedzimy... Patrzę na lody, to na tę osobę siedzącą naprzeciw i zastanawiam się, skąd ja znam to ohydne babsko?
Żona do męża:
- Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne!
Przymierzam - mój rozmiar!
Mąż:
- Taaa... Poszczęściło Ci się.
Po paru dniach żona znowu mówi:
- Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, futro z norek wisi. Przymierzam - mój rozmiar!
Mąż kręci głową z podziwem:
- Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu, ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj rękę pod
poduszkę, wyciągam bokserki, przymierzam - i k...a nie mój rozmiar!!
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 157 dni temu Posty: 163
Profil: Imię: Izka
Stan: narzeczona;)
Wysłany: 2008-05-15, 13:08
Facet wraca od lekarza i mówi żonie, że powiedział mu, że
zostało mu tylko 24 godziny życia. Po tych słowach prosi ją o
seks. Oczywiście, zgadza się i kochają się. Jakieś sześć godzin
później facet mówi:
>
- Kotku, zostało mi tylko 18 godzin życia. Moglibyśmy zrobić to
jeszcze raz?
Żona oczywiście się zgadza i robią to znowu. Później facet idzie
do łóżka, patrzy na zegarek i uświadamia sobie, że zostało mu
tylko 8 godzin. Dotyka ramienia żony i mówi:
>
- Kotku, zróbmy to jeszcze raz, zanim umrę.
- Oczywiście, kochanie - mówi żona.
Kochają się trzeci raz. Potem żona odwraca się i zasypia. Facet
martwi się zbliżająca się śmiercią, przewraca się z boku na bok
i wierci, aż w końcu zostaje mu tylko 4 godziny życia. Klepie
żonę, a ta się budzi.
>
- Kochanie, zostało mi tylko 4 godziny życia. Czy myślisz,
że moglibyśmy...
W tym momencie żona siada i mówi:
- Słuchaj, ja muszę rano wstać, ty nie!
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 157 dni temu Posty: 163
Profil: Imię: Izka
Stan: narzeczona;)
Wysłany: 2008-05-15, 15:55
Nie do końca jest to dowcip ale też warto przeczytać
Dzisiaj rano jechałem jak zwykle do pracy ul. Niestachowską.
Przede mną, lewym pasem nowiusieńkim BMW jechała blondynka...
Przy prędkości 130 km/h.... siedziała z twarzą tuż przy lusterku i.
..malowała sobie rzęsy.
Ledwie na moment odwróciłem głowę, a kiedy spojrzałem znowu na BMW
oczywiście okazało się, że blondynka (wciąż zajęta makijażem!!!)
już jest połową auta na moim pasie!
I chociaż jestem naprawdę twardym facetem, to tak się przestraszyłem,
że i golarka i kanapka wypadły mi z rąk.
Kiedy próbowałem kolanami opanować kierownice tak,
aby wrócić na swój pas ruchu,
komórka wyleciała mi akurat prosto do kubka z gorącą kawą,
który trzymałem między nogami.
Kawa naturalnie się wylała, poparzyła moja męskość,
zrujnowała mój telefon i przerwała bardzo ważną rozmowę!!!
Jak ja k...a nienawidzę kobiet za kierownicą!!!
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 157 dni temu Posty: 163
Profil: Imię: Izka
Stan: narzeczona;)
Wysłany: 2008-05-15, 22:06
Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko.
Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawce do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdzięsięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A wlasciwie to ile pan utargowal?
- Trzysta osiemdziesiat tysiecy dolarów.
Szefa zatkalo.
- Trzy... sta osiem... dziesiat tysiecy? Na Boga, co pan sprzedal?!
- No, na poczatku sprzedalem maly haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiat tysiecy?
- Potem przekonalem klienta zeby wzial jeszcze sredni i duzy haczyk. Nastepnie przekonalem go, ze powinien wziac jeszcze zylke. Sprzedalem mu trzy rodzaje: cienka, srednia i gruba. Wdalismy sie w rozmowe. Spytalem gdzie bedzie lowic. Powiedzial, ze na Missouri, dwadziescia mil na pólnoc. W zwiazku z tym sprzedalem mu
jeszcze porzadna wiatrówke, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, poniewaz tam mocno wieje. Przekonalem go, ze na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrac łódź motorową.
Spytalem go jakie ma auto i wydusilem z niego, ze dosc male aby odwieźć łódz, w związku z czym sprzedalem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedal pan czlowiekowi, który przyszedl sobie kupic jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedl z zamiarem kupienia podpasek dla swojej zony.
Zaproponowałem mu, ze skoro w weekend nici z seksu to moze pojechał by przynajmniej na ryby...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 273 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-05-16, 14:07
hehe takich sie ceni
A fuuu
Panienka robi facetowi loda i co 2 minuty wybiega do kuchni
po czym wraca i dalej kontynuuje ,
sytuacja się powtarza kilka razy ,
wreszcie go�ć się pyta po co lata cały czas do kuchni ?
-panienka - masz tyle sera że musze chlebem przegryzać
***
Policjant zatrzymuje blondynkę jadącą pod prąd ulicy jednokierunkowej.
Policjant: "Czy pani wie, GDZIE pani jedzie?"
Blondynka: "Nie wiem, ale gdziekolwiek by to nie było, to muszę być solidnie spóźniona, bo wszyscy już wracają!"
Jak zaczyna się każda książka kucharska w Szkocji?
- "Pożycz jedno jajko i kilo mąki"...
Mąż i żona układają się do snu..
Mąż nagle wstaje i przestępuje z nogi na nogę...
- Co ci się dzieje mężu?
- Ohh jak mi się chce seksu!
- No to chodź.. - przeciągając się seksownie zaprasza go żona.
- Przecież chodzę...
Żona krzyczy na męża:
- Natychmiast wychodź spod tego stołu!
- Nie wyjdę!
- Mówię Ci wychodź!
- Nie wyjdę!
- Wyłaź ty tchórzu!
- Nie wyjdę! Chłop musi mieć swoje zdanie!
Anestezjolog do pacjenta leżącego na stole operacyjnym:
anestezjolog: Pan na operacji prywatnie czy przez kasę chorych?
pacjent: kasa chorych...
anestezjolog: no to zaczynamy: aaaa, kotki dwa, szarobure....
- Wybrałem się ostatnio do dziewczyny, walilem calą noc...
- i co? otworzyła?
))
Przyjaciółka do przyjaciółki:
- Nie wiem co w tamtych czasach kobiety widziały w mężczyznach..
- W tamtych czasach, to znaczy kiedy? - pyta koleżanka.
- No... zanim wynaleziono pieniądze...
W szkole Jasia nauczycielka odpytuje dzieci:
- Dzieci, powiedzcie mi, kim chciałybyście zostać w przyszłości?
- Ja proszę pani chcę zostać handlowcem - mówi jeden
- A co robi handlowiec? - pyta dalej nauczycielka.
- Sprzedaje różne towary.
- Dobrze, a inne dzieci..
- Ja chcę być pielęgniarką, pielęgniarka opiekuje się chorymi ludźmi - odpowiada dziewczynka.
- Ja chcę być stewardessą, bo ona lata po całym świecie - odpowiada inna.
- A ty Jasiu, kim chciałbyś zostać? - pyta nauczycielka.
- Ja chcę zostać seksuologiem - odpowiada zdecydowanie Jaś.
- Hmm, to bardzo interesujące. A czy wiesz co on robi?
- Rozwiązuje problemy seksualne.
- Czy możesz to nam wyjaśnić? Boje się, że nie rozumiesz, co to znaczy.
- Jasne, że mogę. Po prostu proszę odpowiedzieć na moje pytanie. Idą trzy kobiety ulicą i mają lody. Jedna z nich liże, druga gryzie, a trzecia ssie. Która jest mężatką?
- Myślę... może... ta, która ssie - odpowiada nauczycielka.
- Źle! Ta, która ma obrączkę. A to, co pani odpowiedziała to jest właśnie problem seksualny...
0 - 20 lat - mężczyzna jest jak fiat: mały i figlarny.
20-30 lat - mężczyzna jest jak porsche - szybki i energiczny.
30-40 lat - mężczyzna jest jak mercedes - perfekcyjny.
40-50 lat - mężczyzna jest jak Polonez - obiecuje więcej niż może.
50-60 lat - mężczyzna jest jak Żuk - trzeba ręcznie startować.
60- ... lat - czas na zmianę modelu.
Blondynka baraszkuje w łóżku z nowo napotkanym facetem.
Nagle dziewczyna pyta:
- Ale nie masz chyba AIDS?
- Oczywiście, że nie!
- To dobrze, nie chciałabym znowu tego złapać...
Lekarz przegląda wyniki badań pacjentki.
- Oj, nie podoba mi się pani, nie podoba...
- Pan, doktorze, też nie jest piękny...
Idzie Jasio z babcią przez park. W pewnym momencie babcia mówi:
- Zobacz Jasiu, pająk je biedronkę.
- A co to jest dronka?
Po latach Jasio spotyka dawną nauczycielkę ze szkoły.
- No co u ciebie słychać Jasiu, czym się zajmujesz?
- Aaa proszę pani... chemię wykładam.
- To wspaniale! Gdzie Jasiu?
- W Biedronce...
Przychodzi baba do lekarza i mowi:
- Panie doktorze podczas seksu bardzo boli mnie lewy bok.
Lekarz bada ja i bada. Zadnych przyczyn nie znalazl.
Odpowiada pacjentce:
- Hmm, a moze sprobuje pani na prawym boku?
- No jak to?! A serial?
Po rozdaniu świadectw szkolnych Jasiu wpada do domu przeszczęśliwy.
Ojciec ogląda świadectwo i mówi:
- Durniu! Same pały, a ty się jeszcze cieszysz?!
- Jeszcze tylko wpie..ol i wakacje!!
Początek nocy poślubnej...
Młody mąż kładzie dłoń na brzuchu żony, pieszcząc ją i mówi że ją kocha itd
- Proszę trochę niżej - szepce żona..
Mąż powtarza basem:
- Kocham Cię.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum