Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 650 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-07-22, 00:10
Dwóch pedałów zapragnęło mieć potomka. Adopcja odpadała ponieważ chcieli aby to było ich dziecko. Wpadli więc na pomysł, ze wymieszają swoje nasienie, poszukają chętnej do urodzenia ich dziecka a jako, że brzydzili się kobiet to będzie zapłodnienie in vitro a medycyna zrobi swoje. I tak się stało. Po dziewięciu miesiącach urodził im się dorodny syn. Poszli go zobaczyć pielęgniarka wprowadziła ich na sale, gdzie leżało kilkanaście noworodków i każdy z nich darł się wniebogłosy. Tylko jedno dziecko nie krzyczało - syn pedziów.
- Widzi pani, a mówią że my jesteśmy nienormalni, a jakie grzeczne dziecko.
- Taaak?! To zobaczcie jak się rozedrze gdy mu smoczek z dupy wyjmę!
----------------
Czym się różnią dziewczynki w wieku lat 9, 19, 29, 39 i 49
9: Idziesz z nią do łóżka, a potem opowiadasz jej bajki.
19: Najpierw opowiadasz jej bajki, a potem idziesz z nią do łóżka.
29: Nie musisz opowiadać żadnych bajek, żeby pójść z nią do łóżka.
39: Ona opowiada tobie bajki, by pójść z tobą do łóżka.
49: Ty opowiadasz bajki, by uniknąć pójścia z nią do łóżka
---------------------
Byli sobie stary facet i stara baba. Pewnego dnia babie zachciało się seksić, no więc czyni zaloty, cuda nie widy, żeby zaciągnąć go do łóżka. A on nic. No to baba idzie do lekarza, i mówi:
- Panie, doktorze, ja chcę a on nie. Co robić?!
- Spokojnie, mam na to sposób. Na minutę przed tym zanim pani mąż wróci do domu, niech pani zdejmie gacie stanie tyłem do drzwi, pochyli się i wypnie tyłek, a zaraz obudzi sie w nim dzikie seksualne zwierze. Inaczej być nie może!
No więc jak powiedział tak baba zrobiła. Wypięta czeka... no i w końcu styrany małżonek wraca z roboty, otwiera drzwi, patrzy i zapi^_^erdala ile sił w nogach do najbliższego baru. Przybiega, siada, zamawia setkę, pierwszą, drugą trzecią, itd. Już dwie butelki poszły a on chce jeszcze, no to barman na to:
- Panie czemu pan tak pijesz, już trzecia butelka, no powiedz pan czemu?
- Panie! Ja wracam styrany do domu po całym dniu pracy, wchodzę na piętro, otwieram drzwi... a tam troll, metr na półtora, szrama na pół pyska, broda do kolan i mu z mordy ślina cieknie...
Informacje: Dołączyła 440 dni temu Posty: 2439 Skąd: Kraina Wolności
Profil:
Wysłany: 2007-07-22, 08:44
Wędkarz poszedł na ryby. Jak zwykle złapał złotą rybkę. Rzekła mu:
- Zapomnij o trzech życzeniach... ale mogę dać Ci jedną radę...
- Wal śmiało!!!!
- Rzadziej tu przychodź.... rogaczu...
Panooowie ! Zejdźcie na ziemię. Żaden facet nie jest w stanie mieć pełnej kontroli nad swoją kobietą.... Tak samo jak barometr nie ma kontroli nad pogodą....
Twój uśmiech wywołuje u mnie podejrzliwość...
- Twoja podejrzliwość wywołuje u mnie uśmiech.....
Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci:
- Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach?
Wstaje Jasiu i mówi:
- Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus.
- Ale nasz dyrektor jest wściekły! Mówią że zwolni pół zakładu.
- Spokojnie, nas to nie dotyczy. Pokłócił się z żoną, więc zwalnia jej krewnych.
- Po czym poznać że w USA są Rosjanie?
- Na zawody walk kogutów przychodzą z kaczką.
- A po czym poznać, że są tam Włosi?
- Stawiają na kaczkę.
- A poczym poznać, że jest tam mafia?
- Kaczka wygrywa.
_________________ Bo ja kocham tak
jak wolność kocha ptak....
renia [Usunięty]
Informacje: Wiek: 11
Profil:
Wysłany: 2007-07-22, 09:29
W tramwaju na przeciwko kobiety siedzi facet z rozpiętym rozporkiem.
Kobieta, lekko zażenowana, rzecze:
- Sklep się panu otworzył.
- A widziała pani kierownika?
- Nie, tylko magazynier leżał na workach.
Jadą pociągiem Polak, Rusek i Niemiec.
Nagle coś zaczyna kapać z dachu. Rusek krzyczy:
- To wódka!! - podbiega z kieliszkiem i pije.
Niemiec krzyczy:
- To whisky!! - nadstawia kieliszek i pije. Na to Polak mówi:
- To nie wódka, to nie whisky, to mój Azor, szcza z walizki.
[ Dodano: 2007-07-22, 09:31 ]
[ Dodano: 2007-07-22, 09:33 ]
[ Dodano: 2007-07-22, 09:57 ]
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie mam włosów na pi,,,ie!
Doktor ogląda i mówi:
- A ile razy pani dziennie to robi ?
- Nooooo, 5-6 razy
- Proszę pani ! Na autostradzie też trawa nie rośnie..
Baba umarła i nie przychodzi już do lekarza, więc lekarz udaje się na jej grób. I słyszy zduszony głos:
- Panie doktorze, ma pan coś na robaki?
W wiejskim ośrodku zdrowia:
- Panie doktorze, niech pan co poradzi. Mam już siedmioro dzieci, a maż to się w ogóle nie zastanowi...
- Niech pani kupi mężowi prezerwatywy.
Po kilku miesiącach ta sama kobieta jest u lekarza.
- Źle mi pan doradził. Znów jestem w ciąży!
- A kupiła pani te prezerwatywy?
- Mnie tam nie stać na takie wydatki. Sama mu zrobiłam. Na drutach...
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
-Panie doktorze siedziałam wczoraj na dzałce i coś mnie dzisiaj dupa boli.
Lekarz na to:
-Oj, niedobrze napewno dostała pani wilka.Przepiszę pani czopki.
Baba wraca do domu,a ze była już stara i niedołeżna,poprosiła wnuczka,aby wsadził jej ten czopek.
Wypina się do wnuczka,a on nagle krzyczy:
-Babciu!Pysk rozwarty,język wyparty,a smród....on chyba zdechł!
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, mojego męża ugryzła pszczoła.
- Gdzie?
- W tego... no wie pan...
- Rozumiem. A czego pani ode mnie oczekuje?
- Niech pan da mężowi coś, żeby ból minął, a opuchlizna została.
Przychodzi baba do lekarza i od razu włazi mu pod biurko.
Lekarz na to:
- Długo pani nie pociągnie. Pracuje do czwartej.
Przychodzi baba do ginekologa, rozbiera się i siada na fotel.
- Bardzo mnie boli tam w środku. Wyżej, jeszcze wyżej...
- Podejrzewam, że jest to zapalenie migdałów.
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, wszyscy znajomi mężczyźni mówią mi, że mam pochwę jak studnia...
- Proszę się rozebrać i na samolocik.
Po chwili ostrożnie zagląda.
- Nic dziwnego, ...ego, ...ego, ...ego...
[ Dodano: 2007-07-22, 10:35 ]
Przychodzi Baba ze śliczną córką do lekarza. A lekarz mówi:
-Proszę się rozebrać.
-Ale Panie doktorze, to moja mama jest chora! - mówi córka.
-Acha, więc proszę pokazać gardło.
przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Jestem skonana
- A ja z gwiezdnych wojen.
Wchodzi baba po schodach z zakupami, wchodzi i wchodzi. Nagle wywróciła się i wszystkie zakupy się wysypały z torby. Zaczęła wszystko zbierać, po pozbieraniu ich wstała i powiedziała "JEZUS MARYJA" Po chwili zjawia się jezus i mówi "Jeśli JA MAM RYJA to ty masz odstajace uszy"
wchodzi starsza pani do autobusu
kupuje bilet i kierowcę częstuje orzeszkami
kierowca dziękuje kobieta siada na miejscu
na drugi dzień
wchodzi starsza pani do autobusu
kupuje bilet i kierowcę częstuje orzeszkami
kierowca dziękuje kobieta siada na miejscu
na trzeci dzień
kierowca poprosił o całą paczuszke
i tak starsza pani częstowała kierowce przez cały tydzień
aż w końcu kierowca ją pyta
skąd ma pani takie dobre orzeszki
a starsza pani odpowiada
z toffi fi
Przychodzi baba do lekarza i pyta sie jak nie zajść w ciążę. Lekarz mówi: tabletki, kondony, stosunek przerywany.
Za 3 lata baba przychodzi i mówi:
-To Mietek z przeterminowanych tabletek, to Aldona z pękniętego kondona, a to Wincenty za późno wyjęty.
ZIĘCIOWI UMARŁA TEŚCIOWA
WIEC ZIĘCIU IDZIE DO SKLEPU I PYTA:
-ILE BĘDZIE KOSZTOWAŁO POGRZEBANIE TEŚCIOWEJ?
-FACET LICZY TRUMNA DĘBOWA.UBRANIE ITD.
ODPOWIADA:6000TYSIECY
-CO TAK DROGO MÓWI ZIĘCIU!
MA PAN COŚ TAŃSZEGO?
-NO DOBRA FACET ZNOWU LICZY:
TRUMNA BĘDZIE BRZOZOWA,BEZ UBRANIA ITD.
3000TYSIACE.
-ZIĘCIU SIE ZDENERWOWAŁ I MÓWI: PANIE TO DALEJ ZA DROGO!MA PAN COŚ ZA 500ZL.
-FACET PATRZY ZE ZDZIWIENIEM NA NIEGO I ODPOWIADA:NO DOBRA PRZYWIEŹ TEŚCIOWĄ DOROBIMY UCHWYTY.
Do mieszkania puka policjant i staruszka. Drzwi otwiera młody napakowany szczylek:
-No psie! O co chodzi?
policjant zaczyna uprzejmie:
- Dobry wieczór! posterunkowy Kowalski się kłania. Otrzymałem zgłoszenie od waszej sąsiadki, że źle się pan odnosi nie tylko do lokatorów ale i do innych osób.
Młody gapi się na policjanta z drwiącą miną, a policjant ciągnie dalej:
- Dlatego też muszę pana poinformować...
Zirytowana babcia nie wytrzymuje gadaniny i wyciągła pistolet z futerału gliny:
- A co pan sie będzie pierdolił z tym ćwokiem!
Wymierza giwerę w Pakera i zabija go. Policjant patrzy na babcię z niedowierzaniem:
- Co pani zrobiła? zabiła pani człowieka!
-E tam!Chodź pan, panie władzo, to powiem panu kto jeszcze nie przyjął księdza na kolędę.
Studenci piją wino na korytarzu, w ten nadchodzi profesor ksiądz
-Co pijecie
-Wodę proszę księdza
-Wodę? Pokarzcie... Przecież to wino
-Cud Cud ksiądz przemienił wodę w wino
Siedzi sobie babcia z dziadkiem i prowadzą rozmowę i w pewnym momencie:
-Wiesz co dziadek bym sie koniaczku napiła.
Na to dziadek zaraz w pospiechu poleciał do piwniczki i patrzy na napis na butelce KONIJAK. Dobra dziadek wziął no bo co. I tak sobie piją i już wypili cały koniaczek i naszła ich ochota na dziki SEX. Z rana babcia mówi do dziadka żeby sprawdził co to za KONIAK. Dziadek posłusznie poszedł sprawdzić ściera kurz z reszty napisu a tam pisze: KOŃ JAK NIE MOŻE TO 3 KROPLE NA WIADRO WODY !!!!!!!!!!!!!!!!
Idzie sobie facet chodnikiem, patrzy a z naprzeciwka idzie koszmar, cholernie brzydka baba. Woła ją i mówi: Hej! W jakim ty zamku straszysz ? - Masz za małego konia, żeby tam dojechać.
Przychodzi sąsiadka do sąsiadki i płacze
-Czego tak płaczesz kobieto?
*A, bo będę musiała sprzedać mój najlepszy fotel!
-Ale dlaczego?
*Bo zdradziłam na nim swojego męża.
-Ty głupia babo, jak ja bym miała wszystko sprzedać na czym zdradziłam swego męża, to by mi tylko lampy w pokojach zostały!!!
Baba rano wstaje i mówi do chłopa:
-Wiesz co mi się dzisiaj śniło.
*Nie nie wiem babeczko.
-Pełna beczka h...w, a na samym dole był ten twój najmniejszy!
Następnego dnia chłop mówi do baby:
*A wiesz co mnie się dzisiaj śniło...
-Nie nie wiem
*Pełna beczka cipek...
-już wiem, ta moja była pewnie najmniejsza
*Nie nie, bo to w tej twojej stała ta beczka!!!
Informacje: Dołączyła 464 dni temu Posty: 6463 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-22, 23:25
jako forumowy zboczek czuje sie zobowiązana do dodania kilku zboczonych dowcipow wiec uwaga
Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie. Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj? Jesteś nienormalny?
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził...
- No dawaj nie bądź taka...
- Powiedziałam ci, że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia...
- Nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny, w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi, że juz wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię, a jak nie, to tata mówi ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rekę z tego kurewskiego domofonu bo jest 3 w nocy do cholery!
[ Dodano: 2007-07-22, 23:27 ]
uczcie sie dziewczynki
Dziewczyna z chłopakiem wpadli do pubu na parę drinków. Siedzą, dobrze się bawią, i nagle kobieta zaczyna mówić o nowym drinku.
Im więcej o nim mówi, tym bardziej się podnieca i w końcu namawia chłopaka, aby go skosztował. Chłopak się zgadza i pozwala, by zamówiła mu tego drinka. Barman podaje drinka i umieszcza na stole następujące składniki: solniczkę, kieliszek śmietankowego likieru Baileys oraz kieliszek soku z limonki. Chłopak patrzy na składniki z głupią miną, więc dziewczyna mu tłumaczy: "Po pierwsze, sypiesz trochę soli na język, po drugie - wypijasz kieliszek Baileya i trzymasz w ustach, a następnie zapijasz wszystko sokiem z limonki. "Chłopak,pragnąc zadowolić dziewczynę, robi to, co mu kazała. Sypie sól na język - słone, ale OK. Dalej idzie likier - gładki,
aromatyczny, bardzo przyjemny... Wporzo! W końcu bierze kieliszek z limonką... W pierwszej sekundzie uderza go w podniebienie ostry smak soku z limonki, w drugiej sekundzie Baileys się zwarza, w trzeciej słono-zwarzono-gorzki smak paraliżuje jego przełyk. To wywołuje, oczywiście, odruch wymiotny, ale nie chcąc sprawić dziewczynie przykrości, przełyka z trudem.
Kiedy udaje mu się opanować, obraca się do dziewczyny. Ta usmiecha się szczerze i szeroko: "I jak ci smakowało? Ten drink ma nazwę "Zemsta za Loda''.
[ Dodano: 2007-07-22, 23:28 ]
Marketing kobiecy
1. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To jest Marketing Bezpośredni.
2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta, jeden z twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku". To jest Reklama.
3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To z kolei jest Telemarketing.
4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go, odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz: "Pamiętasz, jak dobra jestem w łóżku?" To się nazywa Customer Relationship Management (CRM).
5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz, poprawiasz ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu, jak ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz, jak dobra jesteś w łóżku. To się nazywa Public Relations.
6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzi i mówisz: "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek lub całą pierś. To jest Merchendising.
7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i mówi: "Słyszałem, że jesteś świetna w łóżku" - to jest uznana marka, czyli Branding.
Marketing męski
1. Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w łóżku, potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy." To nazywa się Nieuczciwa Reklama i jest karane w większości krajów UE
[ Dodano: 2007-07-22, 23:31 ]
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki:
- Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Informacje: Dołączyła 440 dni temu Posty: 2439 Skąd: Kraina Wolności
Profil:
Wysłany: 2007-07-23, 11:03
heee rzeczywiście sa dobre dobrze że ten wątek istnieje
Któregoś dnia siedziało sobie dwóch rybaków i łowili. I wiecie jak to jest: innym zawsze biorą, tylko nie nam. Tak było i tym razem. Oczywiście żaden rybak drugiemu nigdy nie zdradzi przyczyny swych powodzeń, ale spytać zawsze można. Spytał więc:
- Jak pan to robi, że panu tak ryby biorą??
I ten, o dziwo powiedział mu:
- Zawsze przed wyjściem na połów daję żonie w tyłek.
Długo nie myśląc, pechowy wędkarz poprosił tamtego:
- Niech mi pan popilnuje wędkę, zaraz wrócę.
I biegiem popędził do domu. Żona akurat zmywała podłogę klęcząc na niej tyłem do drzwi. Mąż zaś wymierzył jej klapsa w wypiętą część ciała. Ona zaś na to:
- Ooo, co tak wcześnie dziś, panie listonoszu?!
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 420 dni temu Posty: 8 Skąd: Opole
Profil: Imię: Izabela
Wzrost: 170
Włosy: blond:P
Stan: panna
Wysłany: 2007-07-23, 15:27
Baca mowi do bacy:
- Baco slyszołech żescie wczoraj ze schodów spadli.
Baca odpowiada:
- Łoj zaros tam spadli, i tak miołem schodzić...
Rozmowa dwóch kumpli:
- Powiedz Karol, kto cię poznał z twoją żoną?
- To był przypadek, nawet nie ma kogo winić.
Żona pyta męża:
Jesz tę zupę? Bo jak nie, to dodam śmietany i dam psu.
Chłopak podchodzi do dziewczyny.
Tańczysz?
Tańczę, śpiewam, gram na gitarze...
Co ty pleciesz?
Plotę, wyszywam, lepię garnki...
Płynie kajakiem Kubuś Puchatek z prosiaczkiem....płyną...płyną...
spokojnie machają wiosełkami...
nagle Kubus puchatek jak nie @@@nie prosiaczka przez łeb...prosiaczek się odwraca biedny i pyta....ale za co?
dlaczego?
a na to Kubuś Puchatek...
a bo Wy świnie zawsze coś knujecie
Blondynka do blondynki:
- Wiesz, dostalam hemoroidy.
- Tak? A gdzie?
- W dupie!
- Ale jestes! Jak ja cos fajnego sobie kupie, to tez ci nie powiem!
Mąż masturbuje się pod prysznicem, wchodzi żona i krzyczy:
- Co ty robisz! ? Mąż na to:
- To moje ciało i będę je mył tak szybko jak mi się podoba.
Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
- Wiesz mamo, już kilka nocy śpimy razem i nic. Jeszcze się nie kochaliśmy.
- Ależ córeczko, może jest zestresowany...
- Ale mamo, on tylko książkę czyta i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi, to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi.
I tak zrobiły. Maź w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży. Nagle maź wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać. Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
- Ależ kochanie, chwile leżałam i zaczął się do mnie dobierać.
- Tak, tak... Palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta...
Informacje: Dołączyła 464 dni temu Posty: 6463 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-24, 19:06
Pewna studentka nie dając sobie rady ze sprawami finansowymi, postanowiła przyrobić sobie w parku. A że była z niej niezła dupa, to miała powodzenia. Pewnego wieczoru spotkała swojego wykładowcę - starszego profesora.
- Dobry wieczór panie profesorze.
- Dobry wieczór, chciałbym się poczuć jak za dawnych lat mojej młodości.
- Ależ oczywiście.
Poszli do domu profesora, studentka rozebrała się, położyła się obok profesora i tak przeleżeli całą noc. Rano profesor wstaje, bierze do reki siekierę, penisa kładzie na stół i wali siekierą z całej siły, chcąc uciąć sobie członka. Niestety, ten mu uciekł. Na to profesor:
- O ty skubańcu! Siekierę to widzisz, a d*py to żeś całą noc nie widział...
[ Dodano: 2007-07-24, 19:07 ]
- Gdybyś był prawdziwym gentelmanem, nie kazałbyś mi tego robić!
- Gdybyś była prawdziwa Lady, to nie mówiłabyś z pełnymi ustami.
[ Dodano: 2007-07-24, 19:07 ]
Wiek mężczyzn:
0 - 20 lat - mężczyzna jest jak FIAT: mały i figlarny.
20-30 lat - mężczyzna jest jak PORSCHE: szybki i energiczny.
30-40 lat - mężczyzna jest jak CITROEN: perfekcyjny.
40-50 lat - mężczyzna jest jak POLONEZ: obiecuje więcej niż może zrobić.
50-60 lat - mężczyzna jest jak ŻUK: trzeba go ręcznie zastartować.
60- ... lat - wypada zmienić markę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum