Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 278 dni temu Posty: 3595 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Mila
Partner: L.
Wysłany: 2008-08-25, 11:14
Madzia81 napisał/a:
ale dla całej batalii
też tak myślę i szczerze, to nie chciałabym takiego dużego.
Małe są przytulniejsze, nie trzeba ciągle latać na mopie i nie trzeba zimą ogrzewać hektarów (własnie sprawdziłam cenę węgla, ok 700 za tonę, superowo )
Chociaż jeśli się komuś taki podoba, to ok - ja wolałabym przynajmniej o połowę mniejszy...
Informacje: Dołączyła 281 dni temu Posty: 2851 Skąd: w krainie marzen...
Profil: Imię: S.
Wzrost: malutka
Włosy: czarnulka
Stan: szczęśliwa żonka:)
Partner: P.
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-25, 12:05
Madzia81 napisał/a:
ale dla całej batalii
tez tak twierdze... my planujemy budowe domu i myslimy ze bedzie to dom o powierzchni mniej wiecej 120 m kwadratowych... ja twierdze ze to wystarzajaca chatka.... mysli o: kuchni polaczonej z salonem... sypialni... 2 pokoje dla dzieci... lazienka... spizarnia.. i kotlownia... czyli ogolem 4 pokoje i reszta... dla nas to spokojnie wystarczy... nie wiedze potrzeby budowania fortecy... koszty budowy domu i tak sa ogromne wiec jak dla mnie nie ma sensu budowac takich wielkich domow... po co??? mialabym sie po nim gonic z mezem haha... pozatym dochodzi jeszcze kwestia utrzymania w przyslzosci takiego domu.... chociazby opalu... moim zdaniem trzeba wszystko dokladnie przemyslec.... nam wystarczy nieduzy dom.... a jesli ktos chce ogromny to nie widze przeszkod.... ile osob tyle gustow..
_________________
kocham i jestem kochana... to największe szczęście:*
jak dla mnie to bardzo duży dom, nie tylko dla dwóch osób, ale dla całej batalii
to zalezy od rozplanowania w sumie
bo ja nie lubie małych pokoików takich klitek lubie przestrzeń i duże pomieszczenia dlatego zdecydowałam się na duża kuchnie i przestronną duży salon który on sam ma ok 34 m kwadratowe łazienka tez jest spora będe mogła pozwolić sobie na łazienke prysznic i inne urządzenia senitarne prawlnia i spiżarnia doemk jest bez piwnicy więc to znów nie tak dużo :)
Kahela napisał/a:
własnie sprawdziłam cenę węgla, ok 700 za tonę, superowo )
ja się ceny węgla nie boje bo mam znajomego w takiej firmie co sprowadzją węgiel masowo więc tone mogłe mieć za 460 zł a zawsze to coś taniej :)
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 558 dni temu Posty: 11512 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-08-25, 12:19
depre napisał/a:
460 zł
toż to taniocha
ja wam powiem tak.. ja mam mieszkanie ok 140-150 metrów kwadratowych, mieszka nas tu aktualnie 5 osób i się w sumie nie mieścimy, przydałby sie osobny pokój na taki pokój gościnny, pokój dla mnie itd
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 315 dni temu Posty: 180 Skąd: Gdańsk
Profil: Imię: Karolina
Wzrost: 168
Włosy: blond
Wysłany: 2008-08-25, 20:19
My pod koniec września wprowadzamy sie do 4 pokojowego mieszkania 60m2. ( tzn bedzie miał 3 bo z jednego chę zrobić garderobę)., ale docelowo (góra 5 lat) sprzedamy mieszkanie i wybudujemy mały domek, ktory nam sie marzy -nie duży, jedno- pietrowy, ale koniecznie domek, pod Gdanskiem, blisko lasu...:)z kominkiem , garażem, ogrodkiem w ktorym będą chasać dzieciaki:)
wlasnie jestem w trakcie zalatwiania kredytu mieszakniowego.
moje wypatrzone i upragnione bedzie na Wilanowie, w miasteczku AuraPark
bardzo dlugo zastanawialam sie nad tym, dlaczego pol zycia mam splacac kredyt, za cos co bedzie mi sie podobac polowicznie? np. dom, wiadomo jak to jest z wykonczeniem go (wieki).
a na tym osiedlu mieszka rowniez znajomy z pracy, ktory mi je zarekomendowal
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 258 dni temu Posty: 4119
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-09-22, 12:42
kayen, chyba jeszcze nie wiesz ile takie cos kosztuje.. Chyba ze cos sie zmieni
Mieszkania strasznie drogie, a nawet jak masz kase to nie masz gdzie kupic. Smieszna rzeczywistosc
Ja od zawsze mieszkalam w domu. terak kiedy sie przeprowadzilam z S. kupilismy mieszkanie i choc minal juz ponad rok nie moge sie za cholere przyzwyczaic NIby przed blokiem mamy park, laweczki ze slolem do posiedzenia ale co z tego? Za kazdym razem kiedy zdazylo mi sie wyjsc czulam na sobie wzrok wscibskich sasiadow ktorzy tylko lustruja co my robimy, o czym rozmawiamy i ile moj pies wykopal juz dolkow oraz gdzie az przeproszeniem nasral zeby mogli sie czepiac Niestety takie sytuacje bardzo zniechecily mnie do posiedzenia sobie wsrod zieleni (nawet bez psa). Moj S. tez wychowal sie w domu i mowi mi ciagle ze nie potrafi sie przyzwyczaic jak nad glowa ciagle slyszy tupanie jakby tak miszkaly slonie a nie malzenstwo z dwojka dzieciakow. Dlatego w przyszlosci na pewno bedziemy sie bidowac albo przeprowadzac do mojego starego domu w Polsce. Jednak co swoj ogrodek to swoj
_________________ Live as you will die tommorow
Dream as you will live forever
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum