Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 79 dni temu Posty: 389 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Anna
Wzrost: 166
Włosy: blond
Stan: In Love
Partner: Piotr
Wysłany: 2008-05-13, 14:27
Pachulka, no jak spojrzalam wczoraj na ogrom rzeczy do zalatwienia to sie zalamalam....a do tego nie umiem sie na cos konkretnego zdecydowac....i jeszcze ta tesciowa...niby ok a jednak wszystko jej nie pasuje
_________________
Grzeczne dziewczynki ida do nieba a niegrzeczne tam gdzie chca...
Informacje: Dołączyła 152 dni temu Posty: 347 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Wzrost: 160 cm
Włosy: kręcone,ciemny blond
Wysłany: 2008-05-13, 14:46
Wiesz skinny powiem tak najważniejsze żebyś Ty i Twój narzeczony byli zadowoleni, to Wam ma się podobać, bo to będzie Wasz dzień i nie bedziecie go mieli okazji powtórzyć więc warto się zastanowić co tak naprawdę Wy chcecie ...
a co do tego że jest dużo spraw do załatwienia to owszem... właśnie pomagam przyjaciółce w organizacji wesela,ale powiem Ci że nie taki diabeł straszny jak wygląda na papierze... dacie sobie radę
_________________ Pan Bóg mnie stworzył, szatan opętał- będę już zawsze i grzeszna, i święta...
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 79 dni temu Posty: 389 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Anna
Wzrost: 166
Włosy: blond
Stan: In Love
Partner: Piotr
Wysłany: 2008-05-14, 11:52
Wiecie wczoraj poczulam ze nie chce tego slubu.....Ze dobrze jest tak jak zyjemy teraz...Wystraszylam sie ze po slubie juz tak nie bedzie...Nie jescze mu nie mowilam bo musze byc pewna....to nie jest takie proste
_________________
Grzeczne dziewczynki ida do nieba a niegrzeczne tam gdzie chca...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 276 dni temu Posty: 2237 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Włosy: brazzzz
Stan: wkrotce zonka
Partner: L
Wysłany: 2008-05-14, 11:54
skinnybitch, sorki,ale jakos cie nie rozumiem,najpierw "plakalas" ze ty juz tak bardzo chcesz,a teraz kiedy Twoj polowek zdobyl sie na odwage to ty nagle chcesz sie wycofac? Czego tu sie bac? Jestescie razem,kochacie sie, wiesz ze chcesz z nim byc wiec co zmieni sam slub?Chyba,ze wogule zamierzasz sie wycofac z tego zwiazku,ale w to watpie.Fakt, faktem ja tez sie troche stresowalam jak juz do mnie dotarlo,ze no fakt,decyzje podjeta- bedziemy malzenstwem,ale to byl chwilowy strach przed "nowa" sytuacja,minal w mgnieniu oka i teraz nie moge sie doczekac kiedy juz staniemy w kosciele i patrzac sobie w oczy wypowiemy przysiege
Nic sie kobieto nie stresuj i absolutnie polowkowi nie mow,ze sie wycofujesz.Porozmawiaj z nim jak juz o tym co cie przeraza i czego sie obawiasz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum