Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 113 dni temu Posty: 1274 Skąd: centrum
Profil: Wzrost: 173
Włosy: brąz
Stan: panna
Partner: mr. D.
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-22, 08:42
Mój facet, z któym jestem już ponad 3 lata również jest moim byłym. Po czterech miesiącach zawiązku rozstaliśmy się, a raczej ja z nim zarwałąm, bo okazałą się być dupkiem, Później w ogóle nie widzieliśmy się przez 2 miesiące, jedynie on czasem do mnie pisał. Kiedyś zaproponował spotkanie, a ja pokłóciłąm się z nim. Później nagle spotkaliśmy się na imprezie u mojej znajomej i ...od razu wróciliśmy do siebie:) W ogóle nie zaluję tej decyzji, jest super:)
[ Dodano: 2008-10-22, 09:50 ]
O kurcze, oprzepraszam , ja myślałam że to temat "dlaczego warto wracac do byłych, hihihi, trochę nie na temat odpowiedziałąm....
Masz szczeście,może chłopak wcale nie jest taki zły w sumie to każdy zasługuje na szanse,byle nie dziesiątą z kolei
_________________ Gdy na mnie patrzysz to wiem o czym myślisz, chcesz ze mnie czerpać słodkie korzyści!Wyluzuj koleś! Weź zimny prysznic! Nic nie kombinuj bo nic nie wymyślisz...! ;p
ostatnio prześladuja mnie mysli o moim byłym...i o powrocie wiem,że on dałby za to dużo a ja nie umiem się uporać z samą sobą. Byliśmy razem 4 lata
_________________ Gdy na mnie patrzysz to wiem o czym myślisz, chcesz ze mnie czerpać słodkie korzyści!Wyluzuj koleś! Weź zimny prysznic! Nic nie kombinuj bo nic nie wymyślisz...! ;p
Zielonooka, ludzie to nazywaja różnicą charakterów,przyszedł czas że jego osoba zaczeła mnie męczyć a ja poczułam,że potrzebuję odetchnąć,potrzebuję kontaktu z ludźmi <on był bardzo zachłanny,można powiedzieć ze chciał wychować mnie jak dziecko bo jest starszy i lepiej zna życie>. Czułam,że się męczę i nie umiałam nad tym zapanować,a jego nie mogłam znieść. I zaczełam się zastanawiać czy to z tym człowiekiem chce4 układać życie zaplątałam się w znajomość z innym,myślałam ze coś z tego wyniknie fajnego ale okazał się palantem...no i teraz się zastanawiam gdzie popełniłam błąd
_________________ Gdy na mnie patrzysz to wiem o czym myślisz, chcesz ze mnie czerpać słodkie korzyści!Wyluzuj koleś! Weź zimny prysznic! Nic nie kombinuj bo nic nie wymyślisz...! ;p
madzia, no własnie ja się boję,że on po raz kolejny nie dotrzyma "nowych warunków",a powrót do niego będzie błędem. Ale chyba nadal jest dla mnie kimś ważnym.
_________________ Gdy na mnie patrzysz to wiem o czym myślisz, chcesz ze mnie czerpać słodkie korzyści!Wyluzuj koleś! Weź zimny prysznic! Nic nie kombinuj bo nic nie wymyślisz...! ;p
tanika_aha, a moze Ci sie tak wydaje, ze jest nadal kims waznym, moze to tylko przyzwyczajenie?Sama tak mialam, bylam z nim 5 lat, ciagle awantury o cos, przy koncu to byl juz po prostu koszmar, zawsze jak sie rozstawalismy to wracalismy do siebie, bo nie moglismy zyc bez siebie, ale teraz wiem, ze to z przyzwyczajenia, za kazdym razem przy klotni mowilismy sobie, ze to ostatnia klotnia, ze bedzie lepiej, ze sie postaramy i co? dobrze bylo, np.na miesiac, a pozniej znowu to samo. W czrwcu rozstalismy sie poraz klejny i jak sie okazalo na dobre, na poczatku bylo bardzo ciezko... 5 lat tyle wspomnien, ale teraz niczego nie zaluje i trafilam naprawde na wspanialego faceta, zupelne przeciwienstwo poprzedniego. wiec przemysl sobie wszystko dokladnie jak to u Ciebie jest
_________________ Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujemy, one same przyjdą...
tanika_aha
Ja mialam podobna sytuacje tyle ze nie byl duzo starszy. Tylko o 2 lata. Rozstalismy sie a w sumie to ja odeszlam (zdradzal mnie a ja wracalam wiec inna tez sytuacja ale nie do tego zmierzam) chodzi o to ze tez bylam przyzwyczajona i kochalam ale wiedzialam ze z nim nie chce tez mialam innego a przynajmniej wydawalo mi sie ze mialam nie mam go! Ale mam wojtka:) plakalam po rozstaniu ale teraz sie ciesze z mojej decyzji! przemysl wszystkie za i przeciw! I tzrymaj sie
_________________ Gdy na mnie patrzysz to wiem o czym myślisz, chcesz ze mnie czerpać słodkie korzyści!Wyluzuj koleś! Weź zimny prysznic! Nic nie kombinuj bo nic nie wymyślisz...! ;p
Alisekai, ja tez tak mówiłam,a teraz biję się sama ze sobą bo nie wiem w która stronę pójść
_________________ Gdy na mnie patrzysz to wiem o czym myślisz, chcesz ze mnie czerpać słodkie korzyści!Wyluzuj koleś! Weź zimny prysznic! Nic nie kombinuj bo nic nie wymyślisz...! ;p
Wszystko zależy od Ciebie. Sama nie wiem... Kiedyś odgrzałam taki kotlet i okazał się lepszy od świeżego. Na początku, gdy zaczynałam kręcić z M. i nasze dyskusje na gg stawały się coraz odważniejsze spanikowałam i uciekłam. Później on zachodził w głowę dlaczego tak się stało, bo już zaczął robić sobie nadzieje na coś więcej, a tu klops. Po jakimś czasie spróbowałam ponownie i tym razem wyszło. I jesteśmy razem do tej pory, kochamy się i jest cudnie. Ale to nie to samo, co wracanie do byłych. Wtedy między nami nie było ustaleń, że jesteśmy parą, to były tylko luźne dyskusje o zabarwieniu erotycznym. A gdy już pojawia się słowo "związek" sprawy robią się trudniejsze i wygląda to zupełnie inaczej. Nie jest tak łatwo wrócić, a potem utrzymać taki sam stan rzeczy, jak przed rozstaniem. Powiedziałabym nawet, że uczynienie związku takim, jaki był przed rozstaniem jest niemożliwe, bo już zawsze będzie inaczej.
tanika_aha, cięzka decyzja Cie czeka to na pewno , ale w tej chwili wydaje mi się , że sie zamęczysz jesli nie sprobujesz ......jeśli chcesz a widac , że chcesz .......powodzenia trzymam kciuki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum