Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 348 dni temu Posty: 1471 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-28, 15:47
Cytat:
Ale oni/one zwykle się nie zmieniają i nie ma co się łudzić tylko iść dalej przez zycie i szukac kogos wartościowszego<bezradny>
No wiesz nie zawsze tak jest, bo widzisz, Ci którzy naprawdę kochają to się zmieniają na lepsze, a Ci którzy nie kochali tak na prawdę to im wszystko jedno..
Informacje: Dołączył: 302 dni temu Posty: 154 Skąd: Rzeszow
Profil: Imię: Jarek
Wzrost: 185
Włosy: brąz
Stan: zajety i wolny zarazem :)
Wysłany: 2008-05-28, 21:14
Tylko wiecie co,zastanawia mnie cos takiego ze czasem kobieta sama czeka az mezczyzna pokaze czego oczeczkuje i jezeli nie zrobi zdecydowanego kroku pokazujacego ze chce powrotu wowczas moze to sie nie udac,w miedzyczasie dana dziewczyna zakocha sie w innym i juz nie beda ze soba...Zakladajac ze nowy zwiazek bedzie udany,niektore wasze sygnaly naprawde ciezko odczytac i tak my jak i wy czesto nie wiemy czego chcemy i sprawy sie komplikuja.Sa przeciez kobiety ktore chca powrotu ale boja sie to zasygnalizowac facetowi bojac sie o jego reakcje i na odwrot.I jak i jedno i drugie sie boi mimo tego ze Kocha?To jest klops dopiero
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 373 dni temu Posty: 2861
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2008-05-28, 21:45
Jaro napisał/a:
sprawy sie komplikuja.
Komplikuja sie , bo sami je komplikujemy Motamy, a pozniej "duma" dochodzi do glosu.
Jaro napisał/a:
.Sa przeciez kobiety ktore chca powrotu ale boja sie to zasygnalizowac facetowi bojac sie o jego reakcje i na odwrot
Jesli ktos chce powrotu, to jak dla mnie sprawa jest jasna.........trzeba byc ze soba nawzajem szczerymi i do konca mowic czego chcemy i czego oczekujemy od drugiej strony, a nie bawic sie w kotka i myszke.
_________________ ..... Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie .....
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 348 dni temu Posty: 1471 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-29, 09:20
Jaro napisał/a:
jesli cos kochasz-pusc to wolno,jesli wroci jest twoje.Jesli nie-nigdy twoje nie bylo
To samo napisałam, tylko w inne słowa ubrałam.. a powiedz, że nie! to ja Cię znajdę!
[ Dodano: 2008-05-29, 10:23 ]
Cytat:
trzeba byc ze soba nawzajem szczerymi i do konca mowic czego chcemy i czego oczekujemy od drugiej strony, a nie bawic sie w kotka i myszke.
dokładnie.. jeśli dwoje dorosłych ludzi chce zacząć wspólne życie u swego boku, to powinni być ze sobą od samego początku szczerzy dla siebie a nie tak jak pisze katti, bawić się w kotka i myszkę, bo taka zabawa nie da dobrej przyszłości w związku.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 270 dni temu Posty: 1319 Skąd: Kraków
Profil:
Wysłany: 2008-05-29, 19:54
Heh Agula powodzenia
No właśnie patrzcie jak to wszytsko zalęzy od sytuacji... co innego jak wraca facet który Cie bije i zdradza a co innego jak wrac ktoś to nas opuścił żeby np nie stwarzać nam jakis problemów (tez zdarzają się takie sytuacje).
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 513 dni temu Posty: 11037 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-31, 23:28
Jaro napisał/a:
Tylko wiecie co,zastanawia mnie cos takiego ze czasem kobieta sama czeka az mezczyzna pokaze czego oczeczkuje i jezeli nie zrobi zdecydowanego kroku pokazujacego ze chce powrotu wowczas moze to sie nie udac,w miedzyczasie dana dziewczyna zakocha sie w innym i juz nie beda ze soba...Zakladajac ze nowy zwiazek bedzie udany,niektore wasze sygnaly naprawde ciezko odczytac i tak my jak i wy czesto nie wiemy czego chcemy i sprawy sie komplikuja.Sa przeciez kobiety ktore chca powrotu ale boja sie to zasygnalizowac facetowi bojac sie o jego reakcje i na odwrot.I jak i jedno i drugie sie boi mimo tego ze Kocha?To jest klops dopiero
jakie kalkulacje....
to wszystko na prawdę jest takie skomplikowane?
ja tam nie wiem... więc pytam
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 177 dni temu Posty: 19 Skąd: Dancelandia
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 167
Włosy: Farbowane, obecnie czerwone
Stan: Panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2008-05-31, 23:39
Siema:) Byłam z chłopakiem 15 miesięcy, ale on pił i imprezował 3-4 razy w tygodniu oraz zdradził mnie kilka razy... W końcu nie wytrzymałam i zerwałam. ale po 2 miesiącach (w styczniu) zeszliśmy sie razem i zmienił się... nie pije, ani nie imprezuje ale 2 razy mu sie zdarzyło wypić. nie mam do niego zaufania co do alkoholu, bo boje się że koledzy go mogą namówić... tym bardziej że on uwielbiał pić... boje się że może wrócić do tego nałogu... Nie wiem czy dobrze zrobiłam że z nim sie zeszłam... Proszę pomóżcie mi... z góry dziękuję za rade i odpowiedź oraz pozdrawiam
_________________
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 513 dni temu Posty: 11037 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-31, 23:42
jomon89, oj kochana, ja nie wiem czy dobrze zrobiłaś
jeśli jest w stanie nad tym zapanować i potrafi zrobić to ze względu na ciebie, były rozmowy, jesteście szczerzy ze sobą, nie zdradza cie już i w ogóle jest innym człowiekiem... to spoko
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 177 dni temu Posty: 19 Skąd: Dancelandia
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 167
Włosy: Farbowane, obecnie czerwone
Stan: Panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2008-05-31, 23:48
cerrata, Czasem gdy sie sprzeczamy to wypomina mi że dla mnie sie zmienił i tak bardzo o 180 stopni. I jeśli mi sie nie podoba i będę go chciała zmieniać dalej to nie wytrzyma i zerwie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum