Informacje: Wiek: 16 Dołączyła 133 dni temu Posty: 2935 Skąd: szczecin
Profil: Imię: Marta
Włosy: Czarne
Stan: zniewolona...
Partner: Danielus:*
Wysłany: 2008-08-17, 14:57
ja wczoraj dziewczyny mialam takie cos... ehhh nie moge zapomniec o moim bylym... chcialabym wogule przestac myslec o tym ze cos nas kiedys laczylo ale nie potrafie dlaczego momentami nie czuje tej milosci do mojego obecnego a wiem ze nie potrafie bez niego zyc ...:( chcem zapomniec.... jeszcze najgorsze to ze w tej szkole bede go widywala
słyszałam kobietki kiedyś bardzo mądre słowa : najlepszym lekarstwem na zranioną miłość jest nowa miłość w moim przypadku to się sprawdzało w stu procentach...
_________________ Cierpliwość...to spokój, że przecież się stanie!
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 513 dni temu Posty: 11029 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-08-17, 15:46
kasiulka napisał/a:
najlepszym lekarstwem na zranioną miłość jest nowa miłość
w moim też! jak widać
zakochanam po uszy od ponad trzech lat, po tamtym... idiocie
ale jest niestety jeden myk...
ja tak miałam przynajmniej
że na początku R był jakby lekarstwem na 'tamtego', i jak się wyleczyłam to poczułam się tak jakby.. no jakby nie był mi potrzebny i o maly włos nie zrobiłam czegoś głupiego i zakochałam sie w nim chyba dopiero później, jak się wyleczyłam
u mnie nie wiem jak to nazwać ale totalnie i natychmiast zapominałam o moim byłym gdy juz inny był przy moim boku....najpiekniejsze jest w tym to gdy ten były chce wrócic...a zazwyczaj tak było...noi klapa bo już nie ma gdzie...super uczucie
_________________ Cierpliwość...to spokój, że przecież się stanie!
Informacje: Wiek: 16 Dołączyła 133 dni temu Posty: 2935 Skąd: szczecin
Profil: Imię: Marta
Włosy: Czarne
Stan: zniewolona...
Partner: Danielus:*
Wysłany: 2008-08-17, 15:55
kasiulka, no a mojego bylego to ja dosc czesto widuje i zle sie wtedy czuje chcialabym zapomniec o nim ale nie wiem jak .... najgorsze jest to ze w szkole bede go widziala...
Krówko...masz przed sobą całe życie...nie możesz patrzeć wstecz...pytasz jak zapomnieć...płacz tyle ile bedziesz chciał a potem wstań i nie daj się...pokaż jeśli masz taką możliwość jemu samemu co stracił...bądź dumna bo będzie zadowolony jśli zobaczy cię rozgoryczoną...nie pozwól sobie na to...obiecaj mi
_________________ Cierpliwość...to spokój, że przecież się stanie!
do tego trzeba trochę czasu...niestety...ja już nie panietam moich byłych wogule przypomniec sobie choć jedną chwilę z którymś z nich to dla mnie wielki kłopot...ale to chyba dlatego że mój maz jest tym jedynym którego szukałam i oprócz niego nic więcej nie potrzebuję...tobie też tego życzę
_________________ Cierpliwość...to spokój, że przecież się stanie!
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 448 dni temu Posty: 623
Profil: Partner: mam Cię na oku
Wysłany: 2008-08-17, 16:43
A mi dziś wpadły w ręce zdjęcia z byłym. Oglądałam je i się popłakałam. Jestem pewna że do Niego już nic nie czuję, to pewne. A ponieważ rozstaliśmy się w zgodzie, zachowałam tylko pozytywne myśli, no i przy wspomnieniu wspólnie spędzonych chwil zrobiło mi się smutno
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum