Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 372 dni temu Posty: 80 Skąd: z daleka:P
Profil: Włosy: ciemne blond
Partner: co tydzien inny:P
Wysłany: 2008-02-25, 18:42
ja juz od miesiaca nie jestem z moja najwieksza miloscią.. tak wybral no ale.. ja caly czas o nim mysle mimo ze teraz mam innego chlopaka... ciagle wspomnienia... eh i do tego w sobote poprosil mnie do tanca, w polowie odeszlam bo sie poplakalam:/ robi sobie jak dziwne opisy do mnie, widze ze sie patrzy i wiem ze tez mnie kocha, ale nie mozemy byc ze sobą... za daleko wszystko zaszło... kurde juz nie wiem co zrobic zeby zapomniec o nim... i jesli bedzie chcial wrocic wiem ze ze lzami w oczach ale powiem ze NIE, bo juz tyle razy zrywal i ja wracalam za kazzdym razem jak on chcial... tak dluzej nie moze byc... a pozatym im czesciej zrywalismy i wracalismy bylo coraz gorzej chyba musze sie pogodzic z tym ze juz go nigdy nie dotkne, nie przytule...
Asiu jezeli wiesz ze nie mozesz z nim byc i ze po raz kolejny na pewno skonczyloby sie to tak samo to nie pozostaje ci nic innego jak zapomnieć.... przykre ze ludzie ktorzy sie kochaja nie potrafia sie ze soba porozumiec. ale mozesz rowniez sprobowac kolejny raz, postarac sie go zmienic (chociaz nie wiem czy po kolejnym powrocie i rozstaniu nie cierpialabys jeszcze bardziej).... ale najpierw przydalaby sie szczera rozmowa na temat waszego zwiazku, co bylo nie tak i dlaczego tak sie stalo ze nie jestescie razem. hm skoro masz chlopaka to chyba nie jest tak zle co?? a moze mu daj szanse
Informacje: Dołączył: 346 dni temu Posty: 154 Skąd: Rzeszow
Profil: Imię: Jarek
Wzrost: 185
Włosy: brąz
Stan: zajety i wolny zarazem :)
Wysłany: 2008-02-25, 20:20
no kolezanko nie zazdroszcze,ja mam w sumie podobnie jak ty,mam ale o tym nie mysle rozstalem sie z dziewczyna w lipcu,czyli ohoh -dawno,jak mowilem kiedys,raz nam miesiac sie z nia spotkam,pogadamy,itd,w sumie fajnie by bylo jakby wrocila,ale nie chce zbytnio o tym myslec co by sie nie zdziwic,ona sama mi mowila ze myslala o powrocie z miesiac temu,ale zrezygnowala jak zapytalem czy mam sobie nadzieje robic... i takie to posrane troche ogolnie,chodz sama mowi ze ona nikogo nie bedzie miala i skonczy jak jej ciotka (stara panna z kotem czarnym) ,ale coz zyc trzeba dalej,sam poznaje nowe kobiety co jakis czas,mam przelotne zwiazki ale szybko je koncze bo widze ze to ne to...Aczkolwiek z drugiej strony fajne jest skakanie z kwiatka na kwiatek
co jakis czas,mam przelotne zwiazki ale szybko je koncze bo widze ze to ne to...Aczkolwiek z drugiej strony fajne jest skakanie z kwiatka na kwiatek
Czyli dobrze Ci z tym, że sobie tak skaczesz? Myslisz tylko o sobie, to egoistyczne podejście...nie zdajesz sobie sprawy, że ranisz tym dziewczyny? Wykorzystujesz je...dziś ta jutro tamta..ehh
Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 372 dni temu Posty: 80 Skąd: z daleka:P
Profil: Włosy: ciemne blond
Partner: co tydzien inny:P
Wysłany: 2008-02-25, 20:32
po pierwsze klotnie, brak czasu i w ogole on sie nie staral za bardzo bo mial wszytsko na tacy podane... jednym slowem staral sie jak bylo dobrze, jak bylo zle to olewal... zerwal bo nie mogl wytrzymac tych klotni...i w ogole wiele innych czynnikow.. kurde... nie, uwierzcie ze nie wroce bo pokaze znow ze ejstem na jego zawolanie...eh
a z tym chlopakiem wlasnie zerwalam... to nie bylo to i doszlam do wniosku ze lepiej bedzie jak nie bede go ranic, lepiej teraz niz pozniej...
Asiu jezeli wiesz ze znowu wam sie nie uda to masz racje i nie wracaj do niego. hm z tego co piszesz wynika ze on nie chce sie zmienic i nic nie zrozumial bo inaczej opisalabys ta sytuacje. czasem trzeba wybaczyc i zaczac wszystko od nowa, ale jezeli jestes pewna ze to nic nie zmieni to zostaje ci tylko wymazanie go z pamieci
Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 372 dni temu Posty: 80 Skąd: z daleka:P
Profil: Włosy: ciemne blond
Partner: co tydzien inny:P
Wysłany: 2008-02-25, 21:43
Martyna, zmienic sie nie zmieni na pewno... bo dobrze bywalo na poczatku a potem juz coraz gorzej. tak to jest jak jedna osoba sie stara a druga lubi to wykorzystac...
tak mnie to sciska od srodka... tylw wspomnien i wszytsko go przypomina.. ale musze sobie poradzic...
Mężczyzni doceniaja to co maja dopiero jak to stracą. Sam zostawiłem moja była dziewczyne a teraz juz nie wiem co mam robic bo wiem ze zyć bez niej nie umiem.....
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 418 dni temu Posty: 3286
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2008-02-25, 22:07
Pijaczyna napisał/a:
Mężczyzni doceniaja to co maja dopiero jak to stracą.
Nieraz nie jest za pozno, aby odzyskac "utracone" szczescie.Ale to prawda ze gdy mamy za duzo i za dobrze to sie przewraca w glowkach......szukamy czegos innego lub postepujemy jak najgorzej tylko potrafimy....... a pozniej sie okazuje ze "ten ktos" byl tak blisko nas a my nie potrafilismy tego docenic........Ludzi trzeba doceniac poki sa przy nas .........
Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 518 dni temu Posty: 418 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Wzrost: Stanowczo za mało ;)
Włosy: brąz
Stan: panna.. jeszcze ;)
Wysłany: 2008-02-25, 22:23
katti napisał/a:
Ludzi trzeba doceniac poki sa przy nas .........
to prawdaa... niestety niektorzy tego nie dostrzegaja. Smutne:( bo kazdy zasluguje na swoje małe szczescie .. a przede wszytskim na to by byc docenianym i kochanym
_________________
Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 772 dni temu Posty: 2959 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2008-02-25, 22:23
Pijaczyna napisał/a:
wiem ze zyć bez niej nie umiem.....
grrr... nie mogę takich rzeczy słuchać ja wiem, że zaraz po zakończeniu związku jest ciężko, wydaje się, że życie zawaliło się całkiem... Ale uwierzcie... Da się żyć bez tej osoby. Co więcej - pewnie niebawem okaże się, że całkiem nieźle da się żyć z inną Ja wiem, do tego potrzeba trochę czasu
YourImagination, mi bardzo podoba się Twoje podejście, chociaż wiem, jak Ci ciężko. Ja z moim byłam też miałam podobną sytuację. Kochałam - ale wiedziałam, że miłość to nie wszystko i wiedziałam, że nie możemy być razem. Teraz wcale nie żałuję, że podjęłam taką decyzję, bo wiem, że z tamtym nie byłabym szczęśliwa.
I widzę, że Ty też czujesz że z tym chłopakiem nie zaznasz szczęścia, tylko ból i do tego jeszcze to poczucie urażonej dumy, że znowu Ty do niego wróciłaś po tym jak Cię zostawił. Zapomnieć nie da się tak szybko - najlepiej unikaj kontaktu z nim przynajmniej takiego w rzeczywistości - będzie Ci łatwiej, nabierzesz dystansu, a z czasem zapomnisz
Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 372 dni temu Posty: 80 Skąd: z daleka:P
Profil: Włosy: ciemne blond
Partner: co tydzien inny:P
Wysłany: 2008-02-25, 22:47
dziekuje Kociak, ja staram sie jak moge unikac kontaktu z nim, ale on chyba go szuka ze mna, a to napisze na gg, pusci sygnal, w sobote nawet poprosil mnie do tanca...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum