Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 650 dni temu Posty: 243
Profil: Imię: Marta
Wzrost: Za malo :)
Włosy: Brunetka :P
Stan: zakochana :*
Wysłany: 2006-11-30, 00:30 Definicja milosci
no wlasnie.. po czym rozpoznajecie ze wasz partner was kocha ? po ilosci kwiatow ? komplementow jakimi was obsypuje ? a moze po stylu bycia ? chwali sie wszedzie ze to moja ukochana itd..
bo moj to taki gburek ze czasami nie wiem czy mnie kocha czy nie hehe i musze sie domagac jakiegos gestu slowa
czym sie objawia taka prawdziwa milosc ? jak ja odroznic od zauroczenia ?
Tym, ze ludzie juz nigdy nie mysla o rozejsciu . Tym, ze kolejne klopoty i problemy chcesz rozwiazywac wspolnie , a nie schowac przed partnerem i powiedziec "wszystko sie ulozy". Tym , ze nie istnieje alternatywa dla wspolnego zycia - ono jest i jawi sie jako partnerstwo na dobre i zle - nie uznaje warunkow i przymykania oczu. Tym , ze nie przeraza nas praca nad zwiazkiem , ktora pomimo , iz czesto ciezka i zmusza do "uginania karku" , to jednak przyjemna i dajaca ogrom satysfakcji. Milosci nie da sie pomylic z zauroczeniem - jesli ktos wciaz doszukuje sie roznic i nie wie na czym polegaja - to znaczy , ze jeszcze nie kochal, tylko caly czas byl zauroczony. POetyckie gadanie o szlachetnosci tego uczucia i wynoszenia nas na emocjonalne wyzyny, nie jest wyssana z palca - bo przeciez tak wiele osob nie moglo sie co do milosci pomylic
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 651 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2006-11-30, 12:55
Ko, slicznie to napisalas... Ja dodam od siebie, ze milosc objawia sie tym, ze ludzie chca ze soba byc mimo przeciwnosci losu...mimo tego, ze jeden z partnerow popelnilo blad... Milosc to tez sztuka kompromisu, chec do zmiany samego siebie dla tej drugiej osoby... Chec bycia z nia i DLA niej milosc to takze chec ukladania wspolnego zycia. dla mnie np takze sama swiadomosc tego, ze chce urodzic JEGO dziecko jest dowodem,ze to milosc
Dla mnie nie ma mozliwosci pomylenia milosc z zauroczeniem. No chyba ze ma sie 13 lat... Wtedy kazdy chlopak, ktory sie podoba jawi sie jako ten jedyny.
Chyba nie istnieje takie cos jak definicja milosci to jest raczej sprawa indywidualna, co kto rozumie pod tym slowem
to jest raczej sprawa indywidualna, co kto rozumie pod tym slowem
Szczegolnie , ze kazdy z nas gdzies tam wewnatrz ewoluuje i trudno porownywac milosc z lat szczeniecych , do tej , ktora spotkala nas 10lat pozniej - nie wyklucza to glebokich uczuc, ale ich swiadomosc jest o wiele wieksza.
_________________ "Z życiem jest jak z sukienką : można mieć bogate i kolorowe, a jednak je zmarnować, można też mieć życie zwyczajne i nosić sie z klasą" .
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 650 dni temu Posty: 243
Profil: Imię: Marta
Wzrost: Za malo :)
Włosy: Brunetka :P
Stan: zakochana :*
Wysłany: 2006-12-01, 16:21
Jestes pewna ko ze np faceci wewnatrz ewoluuja ? Bo mi sie wydaje ze u nich czasami wystarczy chwilowe zauroczenie aby rozstac sie z partnerka z ktora sie jest od wiekow...
_________________ nigdy nie przestane cie kochac ******* [`]
[quote="Xantia" Bo mi sie wydaje ze u nich czasami wystarczy chwilowe zauroczenie aby rozstac sie z partnerka z ktora sie jest od wiekow...[/quote]
Oj zgadzam się w 100%.
Znam taki przypadek.
Bliska koleżanka- 8 lat w związku rozpadło się dzięki chwilowemu zauroczeniu jakiejś (niezbyt urokliwej) panienki o 5 lat młodszej od niej.Po prostu tragedia.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 651 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2006-12-01, 22:55
kiora napisał/a:
Oj zgadzam się w 100%.
a ja jednak nie... rownie czesto zdarza sie tak u kobiet... tez znam takie przypadki...przykro mi sie wiec wylamac dziewczyny, ale bede tu troche bronic chlopow..no moze nie tyle bronic ich, co nie chronic nas
Jestes pewna ko ze np faceci wewnatrz ewoluuja ? Bo mi sie wydaje ze u nich czasami wystarczy chwilowe zauroczenie aby rozstac sie z partnerka z ktora sie jest od wiekow...
Ewolucja wewnetrzna nie ma nic wspolnego z zostawianiem swoich partnerek , z ktorymi jest sie "od wiekow". MOzna byc z partnerka 20lat i zyc w nic nie dajacym zwiazku polegajacym na byciu obok siebie , i zamienic ta rzekoma milosc, na prawdziwe partnerstwo , w ktorym stara sie dwoje a nie jedno. Zwiazek to dwoje ludzi, nie jedno - mezczyzna nie zostawia kobiety tak poprostu . Kobieta musi mu dac powod - i to dziala w obie strony. Natomiast mezczyzna , ktory zostawia swoja kobiete dla innej , z ktora nie laczy go wiecej niz kilka pchniec w odpowiednia szpare - to jest kretynem - bo zaden seks nie jest wart tego, by go uprawiac kosztem pieknego uczucia.
Trwaly zwiazek, partnerstwo, milosc - to praca obojga i ewolucja obojga.
_________________ "Z życiem jest jak z sukienką : można mieć bogate i kolorowe, a jednak je zmarnować, można też mieć życie zwyczajne i nosić sie z klasą" .
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 445 dni temu Posty: 109 Skąd: lublin
Profil: Imię: czekolada
Wzrost: 166
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2007-06-25, 10:20
kochane jak miedzy ludzmi jest prawdziwa miłosc to nic nie stanie na przeszkodzie szczesciu.Kociak... ma racje !!
Ja mam takich kolegów co nawet nie spojrza na inna dziewczynne a co dopiero mowic o zauroczeniu , poprostu sa tak totalnie zakochani , ze caly czas nawet myslami sa z swoja ukochanna.;)pamietam jak raz bylismy na piwku ze znajomymi i akurat jeden taki byl sam to nie dosc ze biedaczek siedzial smutny , to caly wieczor pisal eski z swoja dziewczyna
jak miedzy ludzmi jest prawdziwa miłosc to nic nie stanie na przeszkodzie szczesciu.
oj, to też nie tak. o miłość trzeba cały czas walczyć, dbać o nią jak o największy skarb, bo może się wydawać, najsilniejsza, najprawdziwsza, a zaniedbana tylko na chwilę, może już się skończyć i nigdy nie powrócić znam taki przypadek. bardzo smutny
Xantia napisał/a:
po czym rozpoznajecie ze wasz partner was kocha ?
po tym jak na mnie patrzy, jak do mnie mówi, co dla mnie robi, jak dotyka, przytula... i trwa to od dnia, w którym się poznalismy, nieprzerwanie, każdego dnia wybucha z coraz to większą siłą
Xantia napisał/a:
jak ja odroznic od zauroczenia ?
na początku objawy są b. podobne, tyle, że zauroczenie trwa o wiele krócej
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 462 dni temu Posty: 4055 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-06-25, 16:07
Dla mnie na miłość ma każdy inną definicję. Chyba nie da się do końca sprecyzować miłości. To, że teraz facet za mną szaleje wcale nie oznacza, że za 20 lat też bedzie. Przecież ludzie się zmieniają. Ile jest takich par gdzie kobiety lub mężczyźni po 10 latach stwierdzają, po zdradzie że tego człowieka nie znal tak do końca.
Tatiana napisała
Cytat:
Ja mam takich kolegów co nawet nie spojrza na inna dziewczynne a co dopiero mowic o zauroczeniu , poprostu sa tak totalnie zakochani , ze caly czas nawet myslami sa z swoja ukochanna.
Całkowicie się z tym nie zgadzam. Jeśli teraz nie spojrzy oznacza to wielką miłość. Niekoniecznie.
Moja definicja: Miłość jest jak roślina, więdnie kiedy się jej nie pielęgnuję. I jak to napisala Madzia81 trzeba walczyć o tę miłość, dbać- chuchać dmuchać bo jeden krzywy ruch w życiu i nie ma miłości. Może być ale już nie będzie to nasza.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Nie jest tak do końca prosto odpowiedzieć na to pytanie... Myślę, że jeśli się kocha to nie chce sie rozstania, to zrobiłoby sie wszytko (w granicach rozsądku) dla tej drugiej osoby żeby była szczęśliwa nie cierpiała, nie patrzy się na inne kobiety / innych mężczyzn w zamyśle erotycznym....
Kiedy sie kocha to się wie że chce sie być z tą drugą osobą na dobre i na złe
Miłość jest jak roślina, więdnie kiedy się jej nie pielęgnuję. I jak to napisala Madzia81 trzeba walczyć o tę miłość, dbać- chuchać dmuchać bo jeden krzywy ruch w życiu i nie ma miłości. Może być ale już nie będzie to nasza.
i to jest piekne kiedy sie dla drugiej osoby staramy i widzimy ,że połowek tez się stara
Ślicznie tu piszecie dziewczynki o miłości...
Miłość moim zdaniem to nie dawanie kwiatów każdego dnia, nie mówienie słodkich słow co minuta..
Miłość to przede wszystkim zaufanie, wybaczanie, oddanie całego serduszka , poświęcenie się dla kochanej osoby... jeśli kogoś kochamy ufamy mu, jesteśmy z tą osoba bez względu na wszystko...
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum