Informacje: Dołączył: 161 dni temu Posty: 36 Skąd: Slask
Profil:
Wysłany: 2008-08-29, 19:16
Widze ze nie jetem sama w wymyslaniu chyba kazda dziewczyna tak ma, ale sie nie przyznaje. Ja tez musze miec pewnosc ze mojemu zalezy, chociazby przez glupi sms. A jak nie pisze nic to mam jazdy jakies od razu. I tak w sumie juz 2 lata mam. Az nawet musze powiedziec ze od tego zamyslania czasem w sercu mnie kłuje cos...wiec juz mam efekty swoich nerwow...
Informacje: Dołączyła 155 dni temu Posty: 274 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Kasia
Włosy: brąz
Partner: Łukasz
Wysłany: 2008-08-29, 19:31
No ja to ogólnie jestem nerwowa, często mam nerwobóle i zawroty głowy... Takie zamartwianie się nie jest zdrowe. Tylko jak po prostu uwierzyc, że on ciągle myśli, tęskni i, że ja jestem tą jedyną ?
_________________
Kiedy patrzy się razem w górę, niebo się przybliża...
Kiedyś ktoś powiedział: To, że ktoś nie Kocha Cię tak jak ty tego chcesz, nie znaczy że nie Kocha Cię całym sercem. My musimy przetrwać dni kiedy mamy wątpliwości i mnustwo domysłów w głowie. Najlepiej takie chwile spędzać w ramionach ukochanego
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 209 dni temu Posty: 3050
Profil:
Wysłany: 2008-08-29, 22:17
AgA08 napisał/a:
Kiedyś ktoś powiedział: To, że ktoś nie Kocha Cię tak jak ty tego chcesz, nie znaczy że nie Kocha Cię całym sercem.
Wlasnie.. Czesto rozczarowuje mnie to ze on nie robi czegos tak jak ja chce, a to takie glupie podejscie... Czas zrozumiec ze to nie swiadczy o tym ze nie kocha, po prostu jest facetem, mysli inaczej.
może Wy mi pomożecie. Nie wiem czy on traktuje mnie powaznie. A srawa wyglada tak. Znamy sie jakies 5 lat, poznalismy sie przez wspolnych znajomych, spotykalismy sie w wiekszym gronie itd.pozniej kontakt sie urwal. Facet o ktorego chodzi mial przez 5 at dziewczyne ja takze 5 lat bylam z chlopakiem. Ostatnio tzn.jakis miesiac temu napisal wiadomosc na naszej klasie, zaczelismy pisac, spotykac sie. On zawsze mi sie podobal, ale ostatnio dziwnie zaczal sie zachowywac tzn.pisal, ze mu sie podobam, ze brakuje mu kobiety itd.ja rowniez napisalam mu, ze cos do niego czuje i nie jest mi obojetny.Kiedy ostatnio sie spotkalismy calowalismy sie, ale tylko tyle, tzn.zaczal wkladac mi reke pod bluzke, ale powiedzialam zeby przestal, bo jest tylko moim kolega(co mialo go zmotywowac do tego zeby chcial ze mna byc), kiedy pojechal do domu, napisal, ze jestem cudowna i zaczal pytac jak postrzegam kwestie seksu w zwiazku, bo dla niego to bardzo wazne. Napisalam, ze seks jest wazny w zwiazku i normalny przeciez i jak sie wczoraj spotkalismy to oczywiscie bylo calowanie z tym, ze powiedzial, ze mnie pragnie i chce sie ze mna kochac na co ja mu powiedzialam, ze nie jestesmy razem i nie bede sie z nim kochala, to odpowiedzial, ze to byloby jednoznaczne z tym, ze jestesmy razem. To co on powiedzial odczulam jak jakis warunek, bedzie seks- bedziemy razem, nie bedzie- to nie bedziemy. Gdy pojechal do domu tak mu napisalam, ze to nie byo mile i ze ja to tak widze jak jakis warunek to odpisal, ze sie myle, ze mu zalezy itd.Ogolnie mowil, ze chcialby miec taka dziewczyne jak ja, ze jemu nie zalezy tylko na tym zeby mnie wykorzystac i zostawic, ale ja nie wiem co mam o tym myslec. Wiem, ze sie rozpisalam, ale to taka historia w skrocie, moze mi pomozecie jakos, bo naprawde nie wiem czy on traktuje mnie powaznie czy jednak nie...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 532 dni temu Posty: 32 Skąd: Wałcz
Profil: Imię: Hania
Wzrost: 160
Włosy: ciemny braz z jasnymi pasemkami:)
Stan: w stałym związku :)
Partner: Krzysiaczek:*
Wysłany: 2008-09-05, 08:04
Jakos to dla mnie dziwne co napisalas. Piszesz, ze on Ci powtarza, ze nie chce Cie wykorzystac i zostawic.... a tak mi sie wlasnie wydaje. Dziwny facet jesli na poczatku znajomosci chce isc z Toba do lozka. Co wiecej, traktuje seks jako wyznacznik tego czy bedziecie razem czy nie. Wybacz, ale to troche zalosne. Jesli naprawde chcesz z nim byc to trzymaj faceta krotko:). Jesli mu tez zalezy to bedzie czekal tak dlugo jak Ty zechcesz...
wlasnie tez tak mysle jak Ty, ale wisz jak to jest jak jest sie zakochanym...ja mu juz powiedzialam krotko i tresciwie, ze nie ma co na to liczyc teraz
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 532 dni temu Posty: 32 Skąd: Wałcz
Profil: Imię: Hania
Wzrost: 160
Włosy: ciemny braz z jasnymi pasemkami:)
Stan: w stałym związku :)
Partner: Krzysiaczek:*
Wysłany: 2008-09-05, 09:25
Bardzo dobrze wiem jak to jest byc zakochanym:). Jestes w stanie zrobic wszystko dla niego, byleby z Toba byl. Mam za soba taki "toksyczny" zwiazek. Teraz od 2 lat jestem w zwiazku, w ktorym nikt niczego nie musi robic by udowodnic cos drugiej osobie... I tak chyba powinno byc. Pomysl o tym... Nie jeden facet na tym swiecie:)
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 229 dni temu Posty: 2906 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Mila
Partner: L.
Wysłany: 2008-09-05, 09:35
hanah napisał/a:
Jesli mu tez zalezy to bedzie czekal tak dlugo jak Ty zechcesz...
to prawda...
Ja też jakoś odebrałam to co napisałaś 666ilonka777, jak warunek z jego strony...
Rzadko kiedy udają się związki, które zaczynają się od seksu
Czasem tak, ale jednak to wyjątki...
Nie spiesz się, jego przetrzymaj trochę, przekonasz się z czasem czy chodziło mu tylko o seks
Dziewczyny dobrze Ci radzą. Jeśli naprawdę będzie chciała z Tobą być to poczeka. Ciężko stwierdzić, czy traktuje Cię poważnie czy też nie. Pozwól tej sprawie toczyć się własnym torem, obserwuj jego zachowanie i uważnie słuchaj co mówi a później wyciągaj wnioski.
Najważniejsze, żeby sobie nie owinął Ciebie wokół palca - zakochanie zakochaniem, ale rozum musi tutaj jednak działać na pełnych obrotach, bo facet który na pierwszej randce mówi, że jak będzie seks to będzie związek wydaje się być podejrzany. Chociaż całkiem możliwe, że źle wyraził to co naprawdę myśli... Faceci tak czasami mają
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum