Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 264 dni temu Posty: 13
Profil: Imię: Anna
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Nastrój:
Wysłany: 2009-12-18, 17:14 Czerwone plamy na dekolcie.
Mój problem może się wydać trochę dziwny, ale do rzeczy. Jak się denerwuję przed czymś to tworzą mi się na dekolcie czerwone plamy, jak stres uchodzi ze mnie to one znikają. Jak mam bluzkę z nawet małym dekoltem to je widać i okropnie to wygląda.
Co mam zrobić aby nie było ich jak się denerwuję. ?
nie wiem czy jest na to jakas rada , moja kolezanka miałą podobnie i poprostu na egzaminy zakładała bluzki bez dekoldów. jednym czerwienieje twarz , innych uszy a innym dekold. Mozesz zapytac lekarza rodzinnego jak bedziesz przy okazjii , ale nie wiem czy jest na to jakas rada , no moze mniej stresu
_________________ Świat cierpi na brak mężczyzn, szczególnie tych, którzy są cokolwiek warci.
— Jane Austen.
Czasami wydaje nam się, że ludzie są loteryjnymi losami: że znajdują sie obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje. Carlos Ruiz Zafon
ania13288, mialam podobnie. Ale to nie wiem czy na skutek stresu, czy bardziej jakby uczulenie na pot. Zaczynalo mnie swedzic i pojawialy sie plamy od drapania.
Teraz jakos mi to przeszlo
Nic nie stosowalam, wiec moze i Tobie zniknie.
_________________
Nie jest rozsądne długo kochać, kochać bez przerwy to czyste szaleństwo...
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 613 dni temu Posty: 3735
Profil:
Wysłany: 2009-12-19, 16:46
ania13288, kolezanka ma to samo.
nauczyciele poznaja zaraz po niej bo dostaje plam na dekolcie, na ramionach, na szyi. Jak wypije pol piwa to juz ma takie plamy w tych właśnie miejscach. Jej brat ma to samo.
Nie wiem czy to da sie leczyć, moze to poprostu jakas alergia na pot.
_________________ Pasujecie do siebie jak tubka i klej
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 827 dni temu Posty: 119 Skąd: Z ziemi Saskiej
Profil: Wzrost: średni na jeża
Włosy: blond
Partner: Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-14, 21:19
ja mam to samo ,dokładnie wszystko to co ty ,po za tym ze często jak wysilam się fizycznie mam czerwone kolana które pulsują z gorąca jakiś nie fart,matka natura zadrwiła ze mnie ,ale jakos trzeba to przełknąć ,bo nie znalazłam na to rady
Moja mama tez tak ma! I zawsze strasznie się denerwuje, jak ma przyjść moja babcia (teściowa ). Tylko babcia zaczyna jakąś kwestię, a mamie na dekolcie wyskakują plamy. Najśmieszniejszy był kiedyś moment, jak babcia z zatroskaniem stwierdziła, że mama musi iść do dermatologa z tymi plamami, bo to niezdrowe. Wtedy cały dekolt mamy zrobił się czerwony
No cóż - taka uroda i tyle
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 169 dni temu Posty: 57 Skąd: Ruda Śląska
Profil: Imię: Justyna
Stan: panna (do wzięcia)
Nastrój:
Wysłany: 2010-03-27, 16:25
Ja mam to samo... Mam plamy na szyi, dekolcie i na "bicepsach" :D:D haha zauważyłam, że pojawiają się:
- kiedy się stresuję,
- kiedy piję alkohol (najczęściej po piwie)
- po kapieli - wtedy pojawiają się tez na brzuchu
- i kiedy się podniecam... moi partnerzy łóżkowi zawsze się niepokoili co mi się dzieje, kiedy "w trakcie..." zaczęły wyskakiwać mi te plamy na dekolcie jeden nawet się cieszył, kiedy mi wyskakiwały, bo wiedział, że jestem wtedy podniecona taki wyznacznik
Nie wiem skąd mi się to wzięło... pojawiło się to u mnie jakieś 3 lata temu, wcześniej nie miałam takich problemów... zupełnie nie wiem co to jest. Może rzeczywiście trzebaby spytać lekarza, bo skoro nie tylko ja tak mam, a żadna z nas nie wie co to... to może warto spytać
_________________ ...a ja wolę być szczęśliwa niż rozsądna
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 152 dni temu Posty: 201
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2010-04-23, 18:12
Też to mam. Czytałam kiedyś książkę antropologa Morrisa Desmonda "Naga małpa" i było tam napisane, że takie plamy najczęściej pojawiają się u kobiet w sytuacji podniecenia i w trakcie orgazmu, a występują najczęściej na dekolcie, pośladkach i ramionach. I tu się zgadza, ale oprócz tego, tak jak Wam robi mi się czerwony dekolt, kiedy przed czymś się denerwuję. Najśmieszniejsze jest to, że nie zauważyłam tego sama, tylko koleżanka zwróciła mi na to uwagę, kiedy wyszłam z gabinetu po ustnym egzaminie. Wydawało mi się, że się nie stresuję, weszłam na luzie, odpowiedziałam, wyszłam i już. Widocznie moje ciało odczuwa stres bardziej, niż mózg.
Czasem mam tak też po wejściu z zimnego do ciepłego pomieszczenia, ale szybko znika.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum