Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 275 dni temu Posty: 744 Skąd: tu i tu... i tam
Profil: Imię: Marta
Włosy: blond
Stan: zakochana
Partner: Aruś
Wysłany: 2008-02-20, 12:21
Dorotko tak myślę, że może zabierz swojego partnera ze sobą do Twojego ginekologa. Wcześniej pogadaj ze swoim lekarzem, aby spróbował przekonać Twojego faceta. Że jesteś w wieku kiedy nie można dłużej czekać, albo o tych zagrożeniach związanych z ciążą w późniejszym wieku.
Jeśłi to nie pomożę, to mam nadzieję, że w niedługim czasie coś go trzaśnie i zachce mu się mieć dzidzi. Trzymam kciuki, bardzo mocno.
A jego rodzice nie zwracają mu uwagi, że "mógłby pomyśleć o powiększeniu rodziny"?
_________________ Last night I asked my angel to watch over you but he came back soon.
I ask: Why?
He smile and said:
An angel doesn't watch over anotcher angel.
Dorotko nic się nie martw, najważniejsze, jest POZYTYWNE myślenie... jeśli tego nie będziesz miała, to na pewno wywołasz przysłowiowego "wilka z lasu" a po, co to?! bądź optymistką i ciesz się życiem, zdrowo się odżywiaj i miej regularne wizyty u dobrego ginekologa a Twojego partnera zachęcaj do tego.. że na dziecko już przyszedł czas... że w jego wieku koledzy są już szczęśliwymi rodzicami.. a najlepiej, zacznij chodzić z poduszką na brzuchu ( schowaj ją pod koszule czy spodnie ) i spytaj, go, czy w ciąży jest Ci do twarzy? a potem zrób smutną minkę i powiedz.. tak bardzo chciałabym już pod sercem czuć ruch naszego maleństwa, słyszeć jego bicie serduszka..
itp.. myślę, że widząc Twoją smutną minę i łzy w oczach, zmięknie i w końcu się zdecyduje na wasze potomstwo, bo będzie widział, że Ty tego naprawdę pragniesz, że chcesz mieć z nim rodzinę, że Go kochasz.. próbuj i nie poddawaj się, bo jak się poddasz to w tedy o dziecku możesz tylko pomarzyć.. nie poddawaj się WALCZ!! i POZYTYWNIE myśl a będzie dobrze, zobaczysz..
A jeśli chodzi o czas.. to z tego, co mi ginekolog powiedziała, to wiem, że masz go sporo.. jesteś jeszcze młoda babka więc nie załamuj się.. urodzisz zdrowego słodkiego maluszka zobaczysz.. ja to wiem.. i będziemy się z Twojego szczęścia wszystkie cieszyły..
W dzisiejszych czasach, kobiety ( dzięki wspaniałej medycynie ) mogą zajść w ciąże nawet grubo po 30tce i urodzić zdrowe dziecko, więc nie załamuj się grunt to POZYTYWNE myślenie..
Będzie dobrze Dorotko.. trzymam kciuki!!
A po za tym, ponoć jak kobieta czegoś bardzo pragnie, to tego nie może osiągnąć, a jak czegoś nie chce to w tedy to właśnie ma..
_________________ MĘŻCZYZNA bez KOBIETY jest jak ŁÓDŹ bez ŻAGLA
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 272 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-02-20, 15:26
Agula napisał/a:
a najlepiej, zacznij chodzić z poduszką na brzuchu ( schowaj ją pod koszule czy spodnie ) i
dobre ale by zrobił minę
martula napisał/a:
A jego rodzice nie zwracają mu uwagi, że "mógłby pomyśleć o powiększeniu rodziny"?
nic takiego do moich uszu nie doszło.
On jest po trudnych przejściach i dlatego wiem,że oni nigdy nie będą na to naciskać.
Tarot wywróżył mi już syna chyba z 5 razy!Jak mnie oszuka, to wrzucę te karty do pieca
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 272 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-02-20, 15:59
Agula napisał/a:
Dorotko chciałabyś mieć pięcioraczki.. i to samych chłopaków!!?
nie wiem czy dałabym radę łoooooooooo matyldo!
Koleżanka ma bliźnięta, i nie raz mówi, że jeszcze trochę a do wariatkowa trafi
Cóż........................no morze 3 dziewczynki i 2 chłopców poproszę
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Uważaj o, co prosisz Dorotko, bo może się spełnić!!
a wracając do tematu.. popatrz na mnie ja też jestem po 30stce, i jakoś sie tym nie przejmuję, że nie mam własnej pociechy, jak będę ją miała mieć, to się pojawi na świecie ( pod warunkiem, że znajdę odpowiedzialnego partnera ) a jak nie, to na tym świat się nie skończy u mnie, zajmę się czymś innym... może z kiedyś adoptuję..
Kiedyś bardzo dziecka pragnęłam, i chyba aż za bardzo, bo do dziś je nie mam... a teraz kiedy mi jest już wszystko jedno.. ( to mogę się z Wami dziewczęta założyć.. ) że ono w moim życiu się nagle pojawi..
Więc pamiętaj Dorotko, grunt do POZYTYWNE myślenie i nie pragnij aż tak tego maluszka a zobaczysz, że w tedy pojawi się w Twoim życiu, szybciej niż myślisz! POWODZENIA Dorotko!!
_________________ MĘŻCZYZNA bez KOBIETY jest jak ŁÓDŹ bez ŻAGLA
A mi się wydaje, że to u nas w Polsce jest tak, że kobieta po 30-tce to już niby problemy z zajściem w ciążę. W wielu krajach jest tak, że właśnie po 30 to dopiero ludzie zaczynają myśleć o założeniu rodziny, kobiety zachodzą w ciążę w wieku pod 40-tkę i jakoś nikt tam szumu żadnego nie robi...
A co do tego jak zachęcić partnera do dziecka. Nie da się. Można przekonywać, tłumaczyć, przedstawiać swoje argumenty, ale jeśli partner nie będzie chciał to przecież zmusić go nie można.
Fakt, są tacy faceci którzy nie chcą a już gdy dzidzia się pojawia to kochają ponad życie. Ale są też tacy którzy zgodzą się tylko ze względu na kobietę i później powiedzą do niej "sama się nim zajmuj, ja mówiłem że dziecka jeszcze nie chcę".
Ja podejrzewam, że ja też będę chciała wcześniej mieć dzidziusia niż Piotrek. Ale na razie jeszcze tego problemu nie mam na szczęście.
Informacje: Dołączyła 403 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-21, 00:49
moje 2 siostry cioteczne urodziły bedac po 30 młodsza majac 31 urodziła chłopca ( teraz maluszek ma 2 latka ) a starsza ur 2 dziewczynki jedna majac lat 30 albo 31 ( nie pamietam ) a drugą majac 37 lat i tez obie sa zdrowe no prawie jedna jest uczuleniowcem ale to chyba nie jest wina poznego zajscia w ciąze bo to ta pierwsza co sie urodziła
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 277 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-02-21, 15:38
Moja mama urodziła moją siostrę po 30stce a mnie jak miała 20 lat. I ja byłam wcześniakiem, słabiutka i malutka (2500 warzyłam), leżałam 3 tyg. w inkubatorze, a moja siostrunia warzyła 3600 i była okazem zdrowia. Więc nie ma co się tym matrwić...
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 215 dni temu Posty: 162
Profil: Imię: Ania
Wysłany: 2008-02-27, 12:39
Madae napisał/a:
ale to chyba nie jest wina poznego zajscia w ciąze
Na pewno to, że siostra zaszła w ciążę nie jest przyczyną tego,że dziecko jest uczuleniowcem! Ja urodziłam dziecko mając 16 lat i też jest uczuleniowcem, drugie dziecko przyszło na świat pięć miesięcy temu i jak na razie nic nie wskazuje na to, żey synek był alergikiem. Ale to się jeszcze okaże
Mam taki problem chce bardzo mieć dziecko i czuje, że jestem już na to gotowa niestety mój mąz nie chce. Mamy oboje po 27 lat mieszkamy i pracujemy teraz w Hiszpanii. Chcieliśmy się postarać o dziecko w styczniu ale jak rodzice usłyszeli o tym to powiedzieli najpierw ślub i wyprawili nam w styczniu wesele. Myślałam, że jak wrócimy do Hiszpanii to postaramy sie o dziecko lecz mój mąz powiedział, że za jakis czas może w grudniu bo chce teraz odłożyc pieniądze i oddac dług bo wzięliśmy na ślub około 2000. Ja teraz nie pracuje i chciałam postarać się teraz zwłaszcza, że w styczniu jedziemy na 2 miesiące do Polski i mogłabym urodzić w Polsce na czym mi bardzo zależy ale on nie chce. Powiedzcie czy dobrze robie, że chce teraz czy ja mam już jakąś obsesje. Chce szybciej urodzic dziecko bo chcemy miec dwójke a jak już zjedziemy na stałe do Polski czyli za 2 lata to chce miec juz dzieci żeby spokojnie szukać sobie pracy.
Uważam.. ale to tylko moje skromne zdanie.. że nie powiannaś się spieszyć masz dopiero 27 lat, wszystko przed Tobą, jeszcze zdążysz być mamą.. posłuchaj swojego męża on ma rację, najpierw spłaćcie dług, potem znajdźcie mieszkanie jak wrócicie do kraju.. urządźcie się a potem ze spokojem możecie pomyśleć o 1wszym potomku.. nic na siłę.. lecz z głową.. na wszystko przyjdzie czas.. z resztą jest takie powiedzenie... kto się spieszy tam się diabeł cieszy, więc.. ze spokojem.. jeszcze nacieszysz się z macierzyństwem, i będzie to wówczas spełnione i spokojne macierzyństwo zobaczysz.. tego Ci życzę..
ale tak jak napisałam, to jest tylko moje skromne zdanie a Ty zrobisz jak zechcesz...
powodzenia!!
_________________ MĘŻCZYZNA bez KOBIETY jest jak ŁÓDŹ bez ŻAGLA
Wysłany: 2008-04-16, 19:32 Chcę mu urodzić dzieci!
Czy miałyście tak? Poznałyście tego ONego i wiedziałyście ze to ON zanim on dojrzał do jakiejkolwiek decyzji? Ja mam wrażenie, choć jesteśmy już długo po ślubie, że wiedziałam zanim zaczęliśmy funkcjonować jako para
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum