Informacje: Dołączyła 411 dni temu Posty: 744 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Marta
Wysłany: 2008-02-23, 18:45
calineczka napisał/a:
a mnie sie tez cos przypomniało
Długie rozmowy często do pozniej nocy ( tzn ja leżę i probuje zasnąc on przy kompie i gadamy czesto o waznych lub mniej waznych sprawach czesto jest przy tym mnóstwo smiechu uwielbiam to ( dziwne troche , że w nocy zamiast szalec to my gadamy ale co tam kocham to i to jest taka fajna zmiana
Ooo i u nas tak jest.
Tylko to ja zawsze muszę się o coś jeszcze zapytać, jak już Aruś prawie śpi
Informacje: Dołączyła 328 dni temu Posty: 1855 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-24, 03:14
kurcze ja swojego meza znam juz chyba z 11 lat czasami wydaje mi sie ze od wiekow ..... zamieszalismy razem zaraz po maturze mojej ...... ale najwieksze zmany w jego zachowaniu zauwarzylam po urodzeniu corki
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 274 dni temu Posty: 11 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Gosia
Wzrost: 174
Włosy: ciemny brąz
Stan: panna
Wysłany: 2008-02-25, 12:57
calineczka - wychodzi najczesciej z kolegą (znam go i jego dziewczyne tez)
dorotea - pomylilo mi sie mialo byc "motywuje to tym ze nie lubie W NIM siedziec) a wyszlo ze ja nie lubie z nim siedziec, a przeciez gdybym nie lubila to by mnie to nie draznilo:D
[ Dodano: 2008-02-25, 13:01 ] dorotea mam zeza "motywuje to tym ze nie LUBI w nim siedziec" ze on nie lubi siedziec w tym domu, jakies bzdury tu mi powychodzily:(
mgosiekm, Krzyś tez nie byl przyzwyczajony wieczorami siedziec w domu bo zawsze z kolegami sie spotykał a teraz nie ma tutaj kolegów więc czasami wychodzi na spacer sam , że by sobie chociaz pochodzić mnie to nie przeszkadza a i On zadowolony
Informacje: Dołączyła 328 dni temu Posty: 1855 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-26, 13:27
calineczka napisał/a:
mgosiekm, Krzyś tez nie byl przyzwyczajony wieczorami siedziec w domu bo zawsze z kolegami sie spotykał a teraz nie ma tutaj kolegów więc czasami wychodzi na spacer sam , że by sobie chociaz pochodzić mnie to nie przeszkadza a i On zadowolony
to kup jemu psa bedzie wtedy mial z kim pochodzic na te spacerki
mówi , że napisze maila do kogos i nie pisze dopiero jak mu przypomne ( nie jest to jednorazowy wybryk) albo ma zrobic łózko ide sie umyć w tym czasie wracam a tam łózko nie zrobione oczywiście , albo jak jedzie do domu ma się o cos zapytac rodziców ale ....wiadomo to nie są jakies meeega wazne sprawy i nie powoduja kłótni po prostu zauwazyłam u niego cos własnie takiego
dokładnie tak samo jest u nas. Marcin o niczym nie pamięta. wkurza mnie to, szczególnie jeśli chodzi o ważne rzeczy jak np. zrobienie opłat na czas, zawiezienie papierów do urzędu itp wydaje mi się, że on zdaje sobie sprawę, że ja o wszystkim pamiętam i mu zawsze przypomnę.
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 268 dni temu Posty: 59
Profil: Imię: Roksana
Partner: Adrian
Wysłany: 2008-02-27, 20:08
Mój też nic nie pamięta... na początku przez kilka miesięcy mnie to denerwowało, ale teraz już się przyzwyczaiłam... wkurzało mnie też to,że brudne ubrania chował z powrotem do szafy, zamiast je w łazience do kosza na pranie wrzucić... a poza tym, to wszystko jest ok - czasami się kłócimy, ale tak jest w każdym związku, bo nie uwierzę w to, że ktoś nigdy nie pokłócił sie ze swoją połówką... czasem ja wybuchnę, czasem on, pogniewamy się troszkę, ale za to jak później mój Adrian świetnie się ze mną "godzi"... haha
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 413 dni temu Posty: 5606 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-03-28, 22:55
Madzia81 napisał/a:
wydaje mi się, że on zdaje sobie sprawę, że ja o wszystkim pamiętam i mu zawsze przypomnę.
to tak jak moj Misiek,zawsze polega na mnie, czy to rachunki, czy to zakupy czy nawet urodziny i imieniny, ale i tak kocham z nim mieszkac
uwielbiam przy nim zasypiac i sie budzic wtulona w jego ramiona, a jak chrapie to mu nos na chwile zatykam i pomaga
no i kolejna pozytywna sprawa-jak sie teraz posprzeczamy o cos to zaraz musimy sie pogodzic i sobie sprawe wyjasnic jak mieszkalismy oddzilenie to bylo inaczej
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum