Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 601 dni temu Posty: 65 Skąd: Latsia
Profil: Imię: Beata
Wzrost: 162
Wysłany: 2007-02-14, 12:35 co najbardziej lubia jesc ???
hej!
czy wy tez gotujecie obiadki deserki pieczecie i pichcicie specjalnie dla waszych facetow?
probujecie dotrzec przez zoladek do serca czy raczej bardziej stawiacie na fast foody i kupowanie i zamawianie jakiegos jedzenie.
jezeli sa tu osoby ktore lubia gotowac swoim panom i znaja sie narzeczy niech sie podziela przepisami ktore uwodza waszych mezczyzn w kazdej sytuacji.
ja osobiscie wole cos ugotowac swojemu facetowi i nakarmic go do syta ze malo sie nie turla niz mam zamawiac pizze czy jakies jedzenia.
jezeli sa tu osoby ktore lubia gotowac swoim panom
oj to nie ja niestety nie lubię gotować. i w kuchni raczej rządzi mój mąż
pracujemy jednak w takim trybie, że w tygodniu to ja jestem odpowiedzialna za obiady. i zawsze coś tam uda mi się stworzyć, razl epiej, raz gorzej zdarza się zjeść też gotowca, smacznie i wygodnie
wardzynka napisał/a:
deserki
to już prędzej. przygotować jakiś deser to mogę
wardzynka napisał/a:
przepisami ktore uwodza waszych mezczyzn w kazdej sytuacji.
mój Marcin to czuje się uwiedzony jak ugotuję mu normalny dobry obiad więc żadnych specjałów niestety nie podam.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 680 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-02-14, 13:48
A mój jest uwiedziony jak gotujemy ( ale to zawsze wspólnie ) lasagne albo chińszczyznę. Przepisy podam jutro bo muszę je najpierw znaleźć i przepisać na wersję elektroniczną a dzisiaj jetem tak zalatana, że nie mam czasu na nic
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 674 dni temu Posty: 1503 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-02-14, 14:21
Ja uwielbiam gotować (gorzej ze zmywaniem ) w kuchni czuję się jak ryba w wodzie .Mój męższczyzna uwielbia jak mu upiekę szarlotkę i podam jeszcze cieplutką , oraz lasagne,spagetti,klasycznego schaboszczaka,pizze (własnej roboty), zapiekane brokułki z serkiem i sosikiem serowym , jakąś dobrą rybkę, lub też przysmak a'la hot dog (parówka z serem ,przyprawami zawinięta w ciasto francuskie i upieczona na złociutki kolor mmmm pychotka ) Niestety nie mogę się zbytnio popisac bo mój facet do większości rzeczy ma wstręt (sądząc po paru obiadach jakie zafundowała mi jego mama to wcale sie nie dziwie ) nie cierpi jarzyn (oprócz brokułów i kalafiora)oraz owoców,ryżu,owoców morza, i wielu innych rzeczy .Zup nie tknie jeśli w pizzy np: sa pieczarki czy jakieś inne warzywo bedzie je namiętnie wybierał ,jesli w sosie są jakieś warzywne dodatki to też nie zje Ale za to bardzo podoba mi się to że zawsze powie "kochanie dziekuje było pyszne" a następnie idzie pozmywać (ale tylko wtedy jak nie ma nikogo w domu)
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 626 dni temu Posty: 2362 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-02-14, 19:27
niby moglabym powiedziec ze moj misio wcina wszystko, ale tak po chwili zastanowienia to dochodze do tego, ze warzyw praktycznie nie tyka, trzeba mu wymyslac max 3 surówki, ktore jest w stanie zjesc. za to wszystko inne co mu ugotuje pochlania. raczej jemy domowe obiadki, ale od czasu do czasu zdarza sie zapiekanka albo inne danie zamawiane. problemow z gotowaniem nie mam, tylko zwykle checi brak, bo to strasznie nuuuuudne
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 680 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-02-15, 22:17
Diablica666 napisał/a:
Niestety nie mogę się zbytnio popisac bo mój facet do większości rzeczy ma wstręt
u nas jest odwrotnie... tzn ja jestem okropnie wybredna jeśli chodzi o jedzenie. Piotrek je raczej większość Najśmieszniejsze jest to, że się okazało, że oboje nie lubimy kurczaka i rosołu w sumie takie przeważnie lubiane potrawy. a strusiek tak w ogóle to uwielbia żeberka (ja ich nie jadam) więc będę musiała nauczyć je dobrze robić
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 624 dni temu Posty: 77
Profil: Wzrost: 165
Stan: mężatka
Wysłany: 2007-02-16, 13:49
Mój małż jest typowym mięsożercą, uwielbia wszelkie sosy, pieczenie, kotlety itp. ale nie stroni od sałatek, warzyw i innych zielsk za to za słodyczami nie przepada, lubi jak upiekę szarlotkę i podam na ciepło z lodami, ale to nie często. Lubi też nowe smaki, czasami idziemy do restauracji np. chińskiej i zamawiamy to czego jeszcze nigdy nie jedliśmy Ale najbardziej to chyba lubi piwo
_________________ Optymista wierzy, że cały świat stoi przed nim otworem,
pesymista również, ale ...dobrze wie co to za otwór
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 680 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-02-16, 16:55
Little My napisał/a:
Ale najbardziej to chyba lubi piwo
hehe, chyba jak każdy chłop a szczególnie latem, przynajmniej mój tak ma
podejrzewam, że wiele ulubionych smaków mojego dopiero odkryję jak już będziemy ze sobą mieszkać, bo na razie to nie mam zbyt wielu okazji żeby mu coś ugotować
oj, moj chlop to taki smietniczek
niepozorny z wygladu, kazdy mowi ze pewnie malutko je (niski i chudziutki) ale prawda jest taka ze ma chyba tasiemca zawsze jest zszokowany iloscia jaka ja sobie nakladam na obiadowy talerz, twierdzi ze to nawet za malo na sniadanie
nie cierpi jarzyn (oprócz brokułów i kalafiora)oraz owoców,ryżu,owoców morza, i wielu innych rzeczy .Zup nie tknie jeśli w pizzy np: sa pieczarki czy jakieś inne warzywo bedzie je namiętnie wybierał ,jesli w sosie są jakieś warzywne dodatki to też nie zje
a ja myślałam , że tylko mó jest taki nic nie lubiący
Jest tylko kilka potraw co lubi ale prawda jest taka , że większośc czasami powie , że nie lubi a wcale nie jadł
Ja nie gotuję nie wiem czy lubię bo jak widżę kiedy moja mama patrzy jak sie cos w kuchni robi poza nia to się odechciewa może kiedyś jak będziemy sami mieszkać
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 674 dni temu Posty: 1503 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-07-21, 22:25
calineczka napisał/a:
że większośc czasami powie , że nie lubi a wcale nie jadł
Skąd ja to znam doprowadza mnie to wręcz do furii jak zrobię jakieś wymyślne danie on tylko zerknie i powie że nie zje bo to niedobre a na pytanie czy jadł kiedyś odpowiada : nie ale i tak tego nie zjem bo to niedobre .Ostatnio tak powiedział jak zrobiłam leczo z kabaczka (kabaczek,kiełbaska wiejska,papryka czerwona i zielona , przyprawy) przeciez to jest pyszne (moge to żreć kilogramami) on powiedział ze tego nie zje bo dziwnie wygląda no poprostu załamać sę można
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum