Tak jak w temacie, czyli co kupiłyśmy sobie tylko dla siebie najdroższego. Chodzi mi o ubranie/buty/kosmetyk... (kto chce może pokazać fotke tego zakupu)
(nie chodzi mi o telewizor, komputer czy aparat...itd.)
I czy ten zakup lubimy Czy warto było tyle zapłacić za niego? Czy spełnił nasze oczekiwanie? czy jest dobrej jakości? itd. Mysle, że takie rzeczy się pamięta "coś drogiego", bo przecież na co dzień nie kupujemy najdroższych rzeczy....ale od czasu do czasu - chyba każda z Nas lubi zaszaleć
Ja kupiłam sobie buty za 240 zł i to są moje jedyne takie buty drogie Bardzo je lubie i czekam na lato...bo to butki na paseczki - letnie z małym obcasikiem
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 348 dni temu Posty: 4016 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2008-05-07, 07:36
Ja kupiłam sobie raz buty za 1500 zł. Nie wiem czy kojarzycie takie buty bo tylko dziewczyny w Szczecinie nosiły takie. Nazywane były żelazka.
Mam gdzieś fotkę ( później poszukam) - były tylko dwie pary na cały Szczecin i kupiłyśmy z koleżanką. Platforma 25 cm. Przelatałam w nich chyba ze dwa lata. Uwielbiałam te buty, miałam 3 kolory.
76984523.jpg Kojarzycie takie buty?
Plik ściągnięto 128 raz(y) 2,71 KB
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
O kurka niezle skoro tak duzo w nich chodzilas to chyba oznacza ze nie byly takie ciezkie na jakie wygladaja... ogolnie rzecz biarac nie moge powiedziec ze podobaja mi sie bo sklamalabym przepraszam ale podziwiam no i ta cena
ale kazdy musi kiedys zaszalec
jak chyba jeszcze w swoim zyciu nie kupilam nic takiego mega drogiego a przynajmniej nie przypominam sobie jak na razie ale mysle ze przyjdzie na to czas
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Fajny temacik
Ja w sumie nie mam nic drogiego aż tak jak te buciki
Jedyna taka rzecz to był płaszczyk zimowy za 920 złotych o ile dobrze pamiętam. Byłam w nim RAZ i zauważyłam ze wisi na mnie i dałam go cioci
te buty pamiętam , bo jestem ze Szczecina. Ja takich mieć nie mogłam bom za wysoka dziewczyna. Ale pamietam jak pojechalam kiedys z kolezanką do Poznania,szok był juz na dworcu jak ludzi zobaczyli na jej nogach żelazka
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 218 dni temu Posty: 1510 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-05-07, 13:51
Najdrożej kosztował mnie remont mieszkania.
Kupno wanny, bojlera, wykładziny, mebli,postawienie pieca kaflowego.
Parę lat oszczędzania poszło w pół roku
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Dołączyła 224 dni temu Posty: 1182 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Włosy: brazzzz
Stan: patrz suwaczek :)
Partner: L
Wysłany: 2008-05-07, 16:23
cerrata napisał/a:
co mam najdroższego? Radziocha
a za ile kupilas i gdzie zartuje
ja najdrozszym zakupem poki co moge okrzyknac moja suknie slubna, kosztuje mnie ona tyle kasy,ze chyba ktos powinien mnie walnac w cymbal zebym sie zastanowila czy warto, na ten jeden raz
Jewel, zelazka fajne byly Ja mialam podobne, ale troszku nizsze
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 174 dni temu Posty: 3068 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-07, 20:36
co do takich drogich rzeczy to mam sporo i dziele je na te warto i nie warto...buty zawsze kupuje w aldo,venezia,kazar,prima moda-moje najdoższe zimowe kozaki kosztowały chyba 900zł zle było warto,bo mam je już 3 zime,nie przemakają są super wygodne,jak zresztą większośc butów z tych sklepów są warte swojej dośc wysokiej ceny,z ubrań mam kilka dośc drogich diesla i guess,najdoroższe chyba jeansy diesla za ponad 700zł,warto bo po pierwsze super jakośc,po drugie mało osób miało podobne,po trzecie je uwielbiam kupiłam też kiedyś koszulke polo tommy hilfiger za 240 zł i płaszcz za prawie 1000zł i tu już niestety nie warto było,sprzedałam koleżance...nie warto bo podobne można kupic naprawde taniej a te mimo dośc dobrej jakości wyglądem nie różnią sie od rynowych podróbek z dodatków to najdroższa była moja torebka LV ale to był prezent więc ile dokładnie to nie wiem mam też kilka torebek wittchen i tu też stwierdzam że warto było za nie sporo zapłacic bo są klasyczne,uniwersalne i bardzo dobrej jakości.a już kompletną pomyłką były perfumy la prairie silver rain za chyba 600zł,szybko mi sie znudziły,dałam siostrze...
_________________ "...There aint no ifs, buts, or maybes,
I'm gonna stay down and ride for you baby "
okulary Chanel - $300 (w cudownych czasach kiedy dolar stał 4,5) a teraz to wychodzi na to ze kosztowały grosze. model -> o taki. Do tego dostałam etui i irche
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum