Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 236 dni temu Posty: 1404
Profil: Imię: K.
Wzrost: 164
Włosy: brunetka
Stan: hmm... zawieszony....
Wysłany: 2007-11-17, 10:29 Ciaza - urojona
Drogie kolezanki czy wierzycie , lub spotkalyscie sie same badz u innej kobiety z "ciaza urojona "
Ciaza urojona jest jednym z najpoważniejszych zaburzeń psychicznych związanych z bezpłodnością. Zaburzenie to ma podłoże w skupieniu myśli, marzeń i oczekiwań na problem zajścia w ciążę, dochodzi do nadwartościowej relacji problemu ciąży w stosunku do innych sfer życia.
Ciąża urojona może być związana z bardzo silnym pragnieniem ciąży lub z obawą przed zajściem w ciążę. Zaburzenie to jest przykładem wpływów psychicznych na funkcje biologiczne kobiety. Stopniowemu narastaniu przekonania o istnieniu ciąży towarzyszą pewne objawy fizjologiczne charakterystyczne dla ciąży, jak np. brak menstruacji, somatyczne zmiany w narządach płciowych i rodnych. Przekonanie to jest odporne na wszelkie perswazje i argumenty przemawiające przeciwko ciąży.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 423 dni temu Posty: 4272
Profil:
Wysłany: 2007-11-17, 13:52
katti, a co, masz tak??
Ja tak nie mialam ale moja kiedys znajoma tak. Chec posiadania dziecka tak na nia wplynela , ze normalnie do swojego plaskiego brzucha gadala...kupowala sobie kapuste kiszona itd.
dla mnie to troche chore jak u kobiety nie ma chwili kiedy by nie myslala o dziecku tak nie mozna bo skutek jest zazwyczaj odwrotny...uwazam, ze na wszystko przyjdzie odpowiedni czas.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 223 dni temu Posty: 4
Profil: Włosy: brąz
Stan: panna
Partner: Piotruś Pan
Wysłany: 2007-11-29, 22:51
moja znajoma to miała.ale najgorsze jest to że normalnie chodziła do ginekologa i stwierdził u niej ciąże.i tak myślała do 3 miesiąca.normalnie jej biust urósł,brzuch,wymyślała różne zachcianki.aż pewnego dnia miała mieć zrobione USG i lekarz stwierdził,że poroniła.powiedziałam jej że to niemożliwe i żeby lepiej poszła na konsultacje do innego lekarza.poszła i wtedy się okazało że w ogóle nie była w ciąży.że ok plemnik dostał się do jajeczka ale go nie zapłodnił i to jajeczko urosło do pewnej wielkości-dlatego ten lekarz twierdził,że jest w ciąży-ale później zatrzymało się.nie wiem jak to możliwe,ale tak było.i musiała biedna iść do szpitala,dali jej leki i musiała "urodzić" to jajeczko.wyobrażacie sobie?nie wiem czy to można nazwać ciążą urojoną,ale chciałam napisać jak wielkie znaczenie ma nasza podświadomość,bo mimo tego,że moja koleżanka nie była w ciąży to tak się zachowywała.nawet kazała mi się przyglądać jak jej się brzuch rusza,bo na pewno dziecko się rusza,ale ja nic nie widziałam.historia smutna,ale prawdziwa.
Informacje: Dołączyła 338 dni temu Posty: 2999 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-29, 23:10
To co opisujesz to niedokładnie ciążą urojona. Moja ciocia miała to samo. Wg lekarza była w ciąży i dopiero potem okazało się, że to puste jajeczko! Ale masz rację, że podświadomość jest tu niesamowita! Z moją ciocią też było podobnie, miała zachcianki i tak dalej...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum