Kubie też, kiedy jest tu na miejscu to w 100%. Jednak kiedy wyjeżdża do Niemiec nachodzą mnie czasem myśli co on robi, czy przypadkiem mnie nie zdradza
ehhh i chyba to nie jest zaufanie w 100%,,, no tak jest na miejscu i mu ufasz, jesli jednak wyjeżdża masz wąrpliwości, czyli mu nie ufasz..
kayen napisał/a:
Odganiam wtedy czarne myśli z głowy bo ufam mu, inaczej związek nie miałby sensu.
dobrze że nie dopuszczasz do siebie takich myśli, no ale masz racje, związek bez zaufania nie ma sensu..
Kasiarzyna_31 napisał/a:
na zaufanie trzeba moim zdanie zasłużyć.
w pełni się z tym zgadzam, nie da się ufać komus od tak... o juz cie poznałam jesteś fajny.. ufam ci... trzeba kogoś dobrze poznać i nabierac tego zaufania po tochu..
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 401 dni temu Posty: 535
Profil: Partner: mam Cię na oku
Wysłany: 2007-10-12, 15:59
oOmikuniaOo
Nie napisałam że mam wątpliwości. Jeśli bym je miała to chyba nie bylibyśmy razem. To są myśli które biorą się nie wiadomo skąd i po co. Nie śledzę go przez to co sobie pomyślę i pluskwy nie wkładam mu ukradkiem do kieszeni
Asia fakt... pluskwy do kieszenie,, chyba żadna tak nie robi to byłoby chyba bezczelne
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
ojj napewno cięzkie,, chyba że zatrudniło by sie oddział specjalny
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 362 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-10-16, 09:40
Zaufanie???Trudna sprawa. Bez zaufania nie da się do końca funkcjonować z innymi ludźmi. Ja stosuję ograniczone zaufanie bo wiele razy bliscy zawodzili mnie. Nie wpadłam we frustrację ponieważ wiem,że jako istoty ludzkie jesteśmy niedoskonali.
Pozdrawiam
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 73 dni temu Posty: 129
Profil: Włosy: Blond
Stan: Panna
Partner: Marcin
Wysłany: 2008-09-07, 17:31
Oj jeśli chodzi o mnie to bardzo ciężko,żebym komuś ufała.Tak naprawdę potrzeba mi bardzo dużo czasu,żebym ufała.
Pamiętam na początku jak jeszcze nie byłam z Marcinem tylko on latał koło mnie to jak widziałam laski koło niego to coś się we mnie robiło,bo bardzo mi się podobał,ale wydawało mi się,że on wszystkie dziewczyny podrywa:)
Za to teraz mam bardzo duże do niego zaufanie,ale myślę,że to dlatego że już tyle ze sobą jesteśmy:)
Może Tobie też potrzeba czasu
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 76 dni temu Posty: 82 Skąd: stamtąd
Profil:
Wysłany: 2008-09-07, 17:33
Tle tzn ile?
ja kocham i ufam....troszkę ale coś tam lubię sprawdzić,ale tylko czy sie nie miga w datach itp ale bez zaufania to można się zamęczyć z drugiej strony nikomu do końca nie ufam i nikomu wszystkiego nie mówię...
co mnie czasem męczy i szuka rady np.na forum...
Informacje: Dołączyła 54 dni temu Posty: 697 Skąd: południowa Polska
Profil:
Wysłany: 2008-09-07, 23:39
ze mną sprawa jest dziwna...
wierzę w ludzi, w to że mają dobre intencje, że nie odpłacą mi sie złem za dobro, że mogę na nich polegać tak jak oni na mnie
ale
nie ufam im jest mi z tym ciężko bo przez to nie mogę też powiedziećże mam przyjaciół... to sątylko lepsi i gorsi znajomi. jedyna osoba która zdobyła sobie moje zaufanie to S.- mój najlepszy kumpel i serdeczny przyjaciel pracował na to całe 4 lata ale w końcu mu sie udało. no i sprawa jest tego rodzaju, ze pomimo że mu ufam to sięboję - że jakimśsposobem zniszczy całą naszą przyjaźń. takie rzeczy przeżywam długo i boleśnie (przeszłośc sie odzywa...) i boje sie że w końcu sama zniszcze to zaufanie . najgorsze jest to że wiem żze nie mam sie czego bać ... a jednak sie boje
no i czy to jest normalne ??
jeżeli chodzi o rodzine... wiem że moge polegaćna tej najbliższej ale do pozostały ... zufania brak
M. - jeszcze nie wiem. dopiero sie poznajemy ale on ma tak wielką siłe przyciągania (niestety??) ze wcale mi to nie przeszkadza no i wierze w niego jak w nikogo innego
_________________ ... nie ważne jest co dzieli nas lecz co łąćzy nas ...
Informacje: Dołączyła 70 dni temu Posty: 838 Skąd: Poznań
Profil: Imię: S.
Włosy: blond
Stan: zaręczona
Partner: M.
Wysłany: 2008-09-08, 09:04
ja tez raczej nie ufam ludziom i nie jest mi dobrze z tym Pewnie to dlatego, ze wiele razy sie zawiodlam na bliskich mi osobach. Teraz potrzeba sporo czasu, zeby zdobyc moje zaufanie. Z kolei mojemu M. dosc szybko potrafilam zaufac i jak na razie nie zaluje Nie wiem jak mu sie to udalo, ale sie udalo Byc moze to przez to, ze przedtem zanim zaczelismy byc razem dosc dlugo sie znalismy
_________________
"Miłość ogarnia całe życie kobiety, jest jej więzieniem i jej niebem"
Jak bardzo ufacie swoim chłopakom/narzeczonym/męzom? Czy ufacie im bezgranicznie i we wszystko wierzycie, czy też sprawdzacie..np. kontakty w telefonie , kieszenie:P czy jesteście pewne, że chłopak mówi wam wszystko? Czy aby na pewno ta szczupla koleżanka, którą odwoził do domu to tylko jego znajoma z pracy?
Ja się przekonalam, że chłopak uważa znajomość z jakąs panną za drobnostkę o której przecież nie trzeba mówić swojej dziewczynie... trochę to boli...
Informacje: Dołączyła 54 dni temu Posty: 697 Skąd: południowa Polska
Profil:
Wysłany: 2008-09-08, 23:38 Re: Zaufanie do faceta
nieznajomka napisał/a:
czy też sprawdzacie..np. kontakty w telefonie , kieszenie:P czy jesteście pewne, że chłopak mówi wam wszystko?
bez przesady... nigdy nie posunęłabym sie do tego żeby grzebać mojemu facetowi po kieszeniach... każdy musi mieć troche prywatności choćby tam:P telefon to też jego osobista sprawa. na tej samej zasadzie nie pozwoliła bym mu grzebać w moim komputerze... a poza tym związek powinien sięopierać na zaufaniu i jeżeli dochodzi do tego że sprawdzacie swoich facetów to cośjest nie tak
_________________ ... nie ważne jest co dzieli nas lecz co łąćzy nas ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum