Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 605 dni temu Posty: 5781 Skąd: Sweden
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2007-07-06, 14:55 Bledy popelniane w milosci
Konczac z kims znajomosc myslicie co robilyscie zle w tym zwiazku badz co zrobilyscie i co zawazylo ze to sie skonczylo?
Ja wczesniej bylam w takim zwiazku w ktorym na poczatku bylo wszystko fajnie. Z czasem zauwazylam, ze chyba tylko ja sie staram To ja proponowalam spotkania, wychodzilam z inicjatywa itp. Ktoregos razu postanowilam z nim porozmawiac o tym co jest miedzy nami. Dzis wiem ze na poczatku kazdej znajomosci to jeden wielki BLAD Spytalam o to co do mnie czuje byl zmieszany...czulam ze cos juz jest nie halo Odpowiedzi nie uslyszalam...pozniej to juz bylo coraz gorzej i gorzej...
No to tego sie nauczylam...i mojego Misia o to nigdy nie pytalam On mnie z reszta chyba tez nie.
_________________
Nie rozmawiaj z głupcem, bo najpierw zniży Cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
Hmmmmm....większość związków kończyła się, bo to facet robił coś nie tak bynajmniej ja tak to widzę. jeden raz trochę pożałowałam decyzji...byłam wtedy z tym o 4 lata młodszym. w sumie było nam całkiem nieźle razem. po powrocie z wakacji, na których poznałam wielu starszych i bardzo fajnych ludzi - tak jakby za bardzo wciąż nimi żyłam, wciąż go porównywałam z nimi i oczekiwałam, że będzie się zachowywał tak samo. zakończyłam znajomość. i po kilkunastu dniach, gdy wróciłam do pracy, a z wakacji pozostały już tylko wspomnienia, poczułam, że brakuje mi właśnie JEGO, a nie wakacyjnych starszych znajomych. ale nie udało się wrócić do siebie.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 558 dni temu Posty: 145
Profil: Imię: Aga
Wzrost: 165
Włosy: braz
Stan: mężatka
Wysłany: 2007-07-07, 08:36
Nie jest mozliwe (choc sa takie przypadki), byc szczesliwa z pierwsza napotkana osoba. Swiat jest wielki, czemu np.masz zakochac sie i wziac slub z pierwszym spotkanym chlopakiem w twoim zyciu? To nie chodzi o to...co ja zrobilam, ze sie nie udalo, tylko aby miec jakis poglad,wizje musisz wszystkiego sprobowac(niedoslownie).Jaki swat bylby nudny gdyby kazda pierwsza milosc konczyla sie slubem, doswiadczenia z innymi ludzmi sa czesto potrzebne, zeby tworzyc udany zwiazek z ta odpowiednia osoba-ja tak to postrzegam...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 583 dni temu Posty: 4055 Skąd: mam wiedzieć?
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2007-07-07, 13:22
mamusia22 napisał/a:
Jaki swat bylby nudny gdyby kazda pierwsza milosc konczyla sie slubem, doswiadczenia z innymi ludzmi sa czesto potrzebne, zeby tworzyc udany zwiazek z ta odpowiednia osoba-ja tak to postrzegam...
Racja, coś w tym musi być
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 605 dni temu Posty: 5781 Skąd: Sweden
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2007-07-07, 18:09
mamusia22 napisał/a:
Nie jest mozliwe (choc sa takie przypadki), byc szczesliwa z pierwsza napotkana osoba.
Mysle wlasnie ze tak jest (przynajmniej do rozczaroania). Kiedy spotykasz sie z kims i jest to pierwsza powazniejsza znajomosc...chcesz ja ciagnac wiec jestes szczesliwa.
mamusia22 napisał/a:
czemu np.masz zakochac sie i wziac slub z pierwszym spotkanym chlopakiem w twoim zyciu?
jesli jest super i zwiazek wydaje sie byc tym co jest najwazniejsze to mysle ze mozna zwiazac sie na stale.
Choc ja jestem zdania, ze to wlasnie bledy popelniane, ksztaltuja nas na przyszlosc.
mamusia22 napisał/a:
doswiadczenia z innymi ludzmi sa czesto potrzebne, zeby tworzyc udany zwiazek z ta odpowiednia osoba
Wlasnie. Dlatego zalozylam ten temat Musimy cos przezyc, zeby ocenic, zeby zobaczyc na czym tak naprawde to wszystko polega.
Ja wlasnie wyciagam czasem wnioski z poprzednich zwiazkow...jak wygladaly i to co bylo zle robione. To wlasnie ksztaltuje...
_________________
Nie rozmawiaj z głupcem, bo najpierw zniży Cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 772 dni temu Posty: 2959 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-07-13, 18:41
Ja z poprzedniego związku takiego poważniejszego, że nie należy dawać zbyt dużej ilości szans... Mój poprzedni facet lubił sobie wypić... Pierwszy raz mu wybaczyłam, drugi też i tak się ciągnęło. Cały czas wierzyłam, że się zmieni i że to ja muszę mu pomóc... Teraz już wiem, że gdyby facet przy mnie przesadził z alkoholem po drugim razie pożegnałabym się z nim. No i też unikać zbyt dużej zazdrości - to też wniosek wyniesiony z poprzedniego związku
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 558 dni temu Posty: 11512 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-14, 02:36 Re: Bledy popelniane w milosci
madzia napisał/a:
Konczac z kims znajomosc myslicie co robilyscie zle w tym zwiazku badz co zrobilyscie i co zawazylo ze to sie skonczylo?
Ja mam trochę na odwrót sytuację.
Ja byłam ślepa i głucha i tylko dlatego tamten związek trwał rok,,, dobrze, że ze mną zerwał. Gdyby nie to dalej byłabym ślepa.... i dalej bym się łudziła, że wszystko jest ok..al
Ufffff....
Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 518 dni temu Posty: 418 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Wzrost: Stanowczo za mało ;)
Włosy: brąz
Stan: panna.. jeszcze ;)
Wysłany: 2007-08-28, 09:39 Każdy związek czegoś uczy..
Jestem zdania, ze kazdy zwiazek czegos uczy.. Kazdy pozwala wyciagnac jakies wnioski na przyszlosc. Jak to jest u was drogie kolezanki ? Czego wy sie nauczylyscie z poprzednich zwiazkow, a czego uczycie sie bedac w obecnym ?
_________________
Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem
Jestem zdania, ze kazdy zwiazek czegos uczy.. Kazdy pozwala wyciagnac jakies wnioski na przyszlosc.
Piszesz o pewnych oczywistosciach - taki fakt jest niezaprzeczalny.
Trudno robic w tym miejscu retrospekcje kazdego zwiazku z osobna - ujmujac rzecz bardzo oglednie , poprzednie zwiazki nauczyly mnie tego, co robic, by obecny zwiazek nie wygladal jak poprzednie.
_________________ "Z życiem jest jak z sukienką : można mieć bogate i kolorowe, a jednak je zmarnować, można też mieć życie zwyczajne i nosić sie z klasą" .
Mnie poprzedni związek nauczył żeby nie dac sobą pomiatać i jeśli chłopak zrobił ci wielka krzywde to od Nieg odejść.. nie wybaczać co kilka tygdoni tego samego.. ja niestety kiedyś taka byłam... dziś wiem że to błędem było kilkakrotne wchodzenie do tej samej rzeki.. nie dać sobie wchodzić przez chłopaka na głowe, nie być na każde jego zawołanie i nie być w pełni zależna tylko od niegi- NIE ROBIĆ tego co karze... tego własnie sie nauczyłam.
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 526 dni temu Posty: 570
Profil:
Wysłany: 2007-08-28, 13:26
Ko. napisał/a:
Trudno robic w tym miejscu retrospekcje kazdego zwiazku z osobna - ujmujac rzecz bardzo oglednie , poprzednie zwiazki nauczyly mnie tego, co robic, by obecny zwiazek nie wygladal jak poprzednie.
Zgadzam się i jeszcze dodam, że teraz jestem mniej ufna i staram się lepiej sprawdzać faceta, zanim zaczniemy chodzić ze sobą tak już na poważnie.
Ja sie nauczylam z ostatniego zwiazku,aby nie nadskakiwac chlopakowi i nie robic dla drugiej osoby wszystkiego co chce,trzeba takze pomyslec o sobie o swoich potrzebach.
Teraz mam meza kochamy sie,ale jak mi sie cos nie chce to nie robie a wczesniej bylam na zawolanie,teraz jest inaczej-jest ktos kto dba tez o mnie
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 487 dni temu Posty: 198
Profil:
Wysłany: 2007-12-10, 19:41
tak sobie czytam te pierwsze wypowiedzi i sie zastanawiam. mam 22 lata jestem z chłopakiem jakies 4lata-to moje pierwsza prawdziwa miłość, moj pierwszy chłopak-moj facet. kochamy sie, jest nam dobrze(oczywiście sa gorsze momenty jak u wszystkich chyba). ale czy to znaczy ze cos trace? ze może nie próbowałam wcześniej z nikim BYC? ze moze z kims innym byłoby mi lepiej, dlatego ze ON jest tym pierwszym...
Informacje: Dołączyła 585 dni temu Posty: 6460 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-12-10, 19:48
ehhh ja byłam w kilku zwiazkach poza tym co napisały dziewczyny ( nie dac sobie wejsc na głowe, ostrożnie z dawaniem kolejnych szans,nie wmawiac sobie ze wszystko jest OK jesli nie jest...) nauczyłam sie tez patrzec bardziej krytycznie na siebie...hamowac sie czasem zeby nie powiedziec czegos co moze wywołac niepotrzebną kłótnie, bo przeciez nie musze miec zawsze ostatniego słowa, nie sprawiac połówkowi przykrosci i nie robic mu burdy tylko dlatego ze dzis mam "te" dni lub zły humor a on mnie czyms zirytowałze gdy minie 1 zauroczenie to klapki z oczu spadają i trzeba byc na to przyhotowanym i od razu patrzec na wszystko bardziej krytycznym okiem...
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 454 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-12-11, 10:44
Madae napisał/a:
nie dac sobie wejsc na głowe, ostrożnie z dawaniem kolejnych szans,nie wmawiac sobie ze wszystko jest OK jesli nie jest...)
Moniko ja się podpisuję pod Twoją wypowiedzią.
Ja też wiele razy dałam tzw. druga (trzecią i ......) szansę ,ale te osoby nie potrafiły tego docenić.Wmawiałam sobie, że wszystko jest ok. a nie było.
Patrząc z perspektywy czasu nie wiem, co źle zrobiłam,że rozpadły się moje związki.Chyba wybierałam nieodpowiednich partnerów.
Szukałam błędu w sobie.
Każdy mi mówił, że to nie byli właściwi panowie.
Nawet mama ostatniego partnera powiedziała,że jej syn na mnie nie zasługuje.
Do mnie to nie docierało. Pytałam siebie co ze mną nie tak???
ŻADEN z partnerów nie umiał mi podać logicznego powodu dlaczego się ze mną rozstaje (jeden podał, że mam za mały biust, inny że mama mu powiedziała że jesteśmy przeciwnymi znakami zodiaku, inny bo jestem za dobra( tzw.kandydatka na żonę a taka kobieta jest nudna i
Zawsze słyszłam " zasługujesz na kogoś lepszego niż ja".
NIENAWIDZĘ TEGO ZDANIA!
Czy oni wszyscy się umówili na ten tekst
Czy mogłam coś zrobić lepiej???
Teraz z perspektywy czasu wiem,że zrobiłam za dużo.
Nie można ratować czegoś co już się skończyło.
Ale ..................to odeszło
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum