ale o co?
ale idiota.. najstarszy... a jak jakiś goryl, jakiś zwierz, cholera jasna... i najlepsze że tam kobieta przy nim latała a faceci tylko patrzeli.. pfu! faceci ! jakieś dupcie a nie..
nienawidzę agresji, nie w takim dzikim wydaniu...
Informacje: Dołączyła 464 dni temu Posty: 6463 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-14, 01:11
jeden brutal a drugi namolny...eeetam sa siebie warci
ale z tymi drzwiami to juz przesada byłaaa...chwilami to przypominało kreskowke złap gołębia a na koniec hudy pod łózko wlazł ja to bym przez lustro skakała hehehehe
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 451 dni temu Posty: 3314 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2008-04-14, 08:04
cerrata napisał/a:
ale idiota.. najstarszy... a jak jakiś goryl, jakiś zwierz, cholera jasna...
alkohol uderzył mu do głowy
Szkoda, że Monika odeszła na własne życzenia, fajna była z niej dziewczyna
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 484 dni temu Posty: 4729 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2008-04-14, 10:17
wezma "miesniakow" a pozniej sie dziwia...alkohol daja po to, zeby cos sie dzialo bo inaczej by bylo nudno.
A Moze nie pokazali calej prawdy??
Cytat:
Z oficjalnego komunikatu zamieszczonego przez producenta Big Brother na swojej stronie internetowej, można było tylko dowiedzieć się, że "dzisiejszego poranka doszło do złamania regulaminu przez jednego z uczestników programu i musiał on opuścić dom Wielkiego Brata. Drugi z uczestników zajścia na własną prośbę opuścił program".
- Zostałem sprowokowany - wyjaśnił nam w sobotę Józef Warchoł. - Spokojnie spałem sobie w sypialni, gdy podszedł do mnie "Góral" (czyli Janusz Strączka) i powiedział: Józek, wstawaj idziemy się bić. Zignorowałem go, a on usiadł na moim łóżku i pochylając się w moją stronę powtórzył: chcę się z tobą lać. No to chwyciłem go za szyję. Polała się krew. Wówczas do pokoju wpadli inni i zaczęli mnie kopać. To mnie rozwścieczyło na dobre. Wypchałem ich z pokoju, a "Bruce'a Lee" (czyli Dariusza Kiśluka) pociągnąłem chyba dwa razy z liścia (czyli otwartą dłonią w twarz). Zaczął uciekać, a ja go goniłem. Najpierw wybiegł na zewnątrz budynku, a później skrył się w pokoju. Przed drzwiami stanął ochroniarz. Nie miałem na co czekać. Jednym ruchem przesunąłem ochroniarza i zabrałem się za otwieranie drzwi. Bruce trzymał mocno, więc walnąłem w nie pięścią. Rozsypały się. Z pokoju mi uciekł i dalej już go nie goniłem. Podszedłem do drzwi i swoje emocje wyładowałem na nich. Jestem przekonany, że wszystko to przez alkohol. Przed tą całą sytuacją Wielki Brat dał nam malibu, whisky i piwo. Ja oczywiście nie piłem, ale inni tak. Procenty dodały moim rywalom animuszu. Chłopcy uwierzyli w siebie i tyle" - dodał Warchoł.
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 451 dni temu Posty: 3314 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2008-04-14, 10:26
madzia, bardzo ciekawy artykuł wkleiłaś
i jaka teraz jest prawda chyba się tego nie dowiemy
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum