Rejestracja Zaloguj  
 

RSS Uzaleznione Rangi Mapa                       Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 




Poprzedni temat :: Następny temat
Bez slubu
Autor Wiadomość
Kasiula 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 354 dni temu
Posty: 543
Skąd: Dublin

Profil:
Imię: Kasia
Wzrost: wystarczy ;)
Włosy: brunetka
Stan: zajęta
Wysłany: 2007-10-08, 21:00   

Dziwne rozumowanie :-/
Na szczęście żyjemy w środowisku coraz bardziej tolerancyjnym i czegoś takiego bym się nie obawiała. Mówić, że dziecko, które jest z nieślubnego związku, jest bękartem, to chyba trochę nie na miejscu w dzisiejszych czasach :roll:
 
 
REKLAMA







Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 635 dni temu
Posty: 3968
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-10-08, 22:31   

Kasiula napisał/a:
dziecko, które jest z nieślubnego związku, jest bękartem, to chyba trochę nie na miejscu w dzisiejszych czasach

takie myślenie jest bardzo nie na miejscu :( ale niestety są ludzie, którzy nadal takie mają podejście :( ale chyba nie warto się nimi i ich gadaniem przejmować i żyć tak jak komu odpowiada najbardziej :) nam akurat odpowiada status małżeństwa ;-)
_________________


 
 
 
Kasiula 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 354 dni temu
Posty: 543
Skąd: Dublin

Profil:
Imię: Kasia
Wzrost: wystarczy ;)
Włosy: brunetka
Stan: zajęta
Wysłany: 2007-10-08, 22:42   

No właśnie, każdemu odpowiada co innego. Ja nie krytykuję instytucji małżeństwa, po prostu jest mi dobrze tak, jak jest i do szczęścia nie potrzebuję ślubu, bo jestem szczęśliwa bez tego. I wiem, że ten papier nic by nie zmienił.

Cytat:
są ludzie, którzy nadal takie mają podejście :( ale chyba nie warto się nimi i ich gadaniem przejmować


Dokładnie :-)
 
 
cerrata 
keep on rockin'





Informacje:
Wiek: 19
Dołączyła 428 dni temu
Posty: 9485
Skąd: Wrocław

Profil:
Imię: Weronika
Stan: jeszcze panna :)
Partner: Radzio
Ostrzeżeń: [1]
Wysłany: 2007-10-08, 22:48   

ślub to dla ciebie tylko papier??
_________________
 
 
 
Kasiula 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 354 dni temu
Posty: 543
Skąd: Dublin

Profil:
Imię: Kasia
Wzrost: wystarczy ;)
Włosy: brunetka
Stan: zajęta
Wysłany: 2007-10-08, 22:50   

cerrata napisał/a:
ślub to dla ciebie tylko papier??


W zasadzie tak. Ale nie chcę wdawać się w szczegóły ;-)
 
 
Nymphadora 




Informacje:
Dołączyła 390 dni temu
Posty: 2990
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-10-08, 22:50   

cerrata napisał/a:
ślub to dla ciebie tylko papier??


Też mnie dziwi taki pogląd, ale każdy może mieć swoje zdanie ;-)
 
 
Jewel 
I'm In Love





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 453 dni temu
Posty: 4054
Skąd: mam wiedzieć?

Profil:
Wysłany: 2007-10-08, 23:39   

Ci co nie mają ślubu to zazwyczaj uważają, że nie jest im do niczego potrzebny. Ci co mają albo planują się pobrać uważają małżeństwo jako status w społeczeństwie.

Ja sobie nie wyobrażam żyć w konkubinacie :-/ Różnimy się troszkę od zwierząt.

Jeśli chodzi o bękarta to jest to zjawisko powszechne wśród pokolenia naszych rodziców. A dzieci usłyszą w domu to i owo a później takie nieślubne dziecko ma przekichane :evil: Dzieci to chyba są najbardziej złośliwe :-?

Jestem dumna, że mogę mówić do mojej połówki- mężu a nie..... no właśnie jak? Chłopaku, przyjacielu, konkubinie?

Zresztą w instytucji małżeństwa wiele spraw jest łatwiejszych.
_________________
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
 
 
Nymphadora 




Informacje:
Dołączyła 390 dni temu
Posty: 2990
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-10-08, 23:43   

Jewel napisał/a:
Jestem dumna, że mogę mówić do mojej połówki- mężu a nie..... no właśnie jak? Chłopaku, przyjacielu, konkubinie?


To mnie też zawsze zastanawia - jak ja bym miała swojego półowka nazywać? Mój chłopak w wieku lat 40 brzmi idiotycznie. Mój przyjaciel - nie do końca prawdziwie. Mój facet - niepoważnie. Mój konkubent - tak strasznie sucho...
 
 
Kasiula 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 354 dni temu
Posty: 543
Skąd: Dublin

Profil:
Imię: Kasia
Wzrost: wystarczy ;)
Włosy: brunetka
Stan: zajęta
Wysłany: 2007-10-09, 00:44   

Nymphadora napisał/a:


To mnie też zawsze zastanawia - jak ja bym miała swojego półowka nazywać? Mój chłopak w wieku lat 40 brzmi idiotycznie. Mój przyjaciel - nie do końca prawdziwie. Mój facet - niepoważnie. Mój konkubent - tak strasznie sucho...


Mój partner... Zwróćcie uwagę na to, że na zachodzie istnieje coś takiego i to nie tylko w języku potocznym, ale i w urzędach. Niestety, Polska jest pod tym względem nieco zacofana.

A co do określenia "bękart", to nawet będąc dzieckiem, nie słyszałam takiego określenia w stosunku do nieślubnych dzieci ani od dorosłych, ani od innych dzieci w szkole, czy na podwórku. Jeśli uważasz, że moje dziecko jest bękartem, cóż, Twoja sprawa. Wiele zależy od wychowania. Ja zostałam wychowana w tolerancji i tego samego będę uczyć moje dziecko.

[ Dodano: 2007-10-09, 00:45 ]
Jewel napisał/a:


Ja sobie nie wyobrażam żyć w konkubinacie :-/ Różnimy się troszkę od zwierząt.


Taaa...
 
 
SANI 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 333 dni temu
Posty: 99
Skąd: Opolskie

Profil:
Imię: Sandra
Wzrost: 170
Włosy: kasztanowe
Stan: zajęta lecz nie mężatka(naszczęście);-)
Partner: Marcin (skarbuś :-))
Wysłany: 2007-10-09, 08:10   

bekart??!! no ja was prosze dziewczyny??!! nie uwlaczajac nikomu oczywiscie...ale chyba tylko na wsi tak zostalo. Ja mieszkam w malym miescie..bo do 100tys...i bylam na slubie swoich rodzicow jak mialam 7lat (i nie dlatego,ze po czasie sie znowu zeszli...zawsze byli razem...i w sumie wzieli slub tylko po to,zeby miec papierek i mogli wziasc razem kredyt i wspolnie sie rozliczac itp). Nikt nigdy nie nazwal mnie bekartem!!! znam wiele malzenstw...i to byly bardzo szczesliwe pary...do czasu jak nie wziely slubu...
a jak masz mowic do niego...normalnie...a co...jak juz wezmiecie slub,to bedziesz do niego mowic "moglbys mi podac maslo mezu"??!! tez tak moge sobie mowic do Marcina...kto mi tego zabroni??!!
Ktoras z was wspomniala,ze slub to nie tylko papierek...to sakrament....tylko ze my akurat nie jestesmy zbyt wierzacy. Marcin sie smieje,ze by go piorun trzasnal gdyby wszedl do kosciola...a ja poprostu nie znosze kosciola, ksiezy...choc chyba jestem wierzaca. A co daje taka przysiega??!! malo jest rozwodow??!! to chyba swiadczy o tym,ze taka przysiega w kosciele nic nie znaczy...chyba,ze ktos jest super wierzacy i bylby z druga osoba nadal (gdy juz by nie chcial) tylko dlatego,ze balby sie 'kary boskiej". Mnie to nie rusza. Uwazam,ze slub nie jest mi do szczescia potrzebny, ale szanuje ludzi, ktorzy maja inne zdanie. Proste! Ale jezeli mam slub wziasc z takich powod jak np,zeby ktos mojego dziecka nie nazwal bekartem...albo zebym mogla do mojego skarba mowic mezu... to nigdy w zyciu!!

[ Dodano: 2007-10-09, 08:14 ]
ktos wspomnial,ze latwiej jest zostawic dziewczyne z dzieckiem gdy sie nie ma slubu...a i owszem!!! i prosze bardzo...jezeli nie chcesz byc ze mna, to dowidzenia!!! nie bede faceta trzymac na sile! i wlasnie dlatego lepiej nie brac slubu...bo w razie rozstania, nie trzeba sie pozniej uzerac przed sadem. A jako samotna matka nawet masz wieksze przywileje od panstwa...i tak samo bedzie musial dawac na dziecko...bo przeciez chodzi tu chyba tylko o kase,jezeli chcesz trzymac faceta na sile to nie mowimy o milosci...
taki zwiazek z przymusu nikomu nie wyszedlby na zdrowie
_________________
 
 
 
Jewel 
I'm In Love





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 453 dni temu
Posty: 4054
Skąd: mam wiedzieć?

Profil:
Wysłany: 2007-10-09, 10:18   

Sani nie musisz brać ślubu kościelnego, możesz wziąć cywilny. A jak to jest w konkubinacie z nazwiskiem?

Ja nie uważam tych dzieci za bękarty, są mi obojętne ale spotkałam się z takimi opiniami więc na nie uczulam.

Pomijając kwestie duchowe.....

Cytat:
Nieślubne dzieci

- Przed wojną pozamałżeńskie narodziny w Polsce stanowiły 6 procent wszystkich urodzeń.
- Po wojnie liczba nieślubnych dzieci spadła do 4-5 procent.
- W połowie lat 90. poziom nieślubnych urodzeń przekroczył 10 procent.
- W 2002 roku dzieci z nieślubnego łoża stanowiły 14 procent ogółu.
Źródło: Rocznik Demograficzny

Jak się żyje z aktem ślubu, a jak bez papierka?
Żyjąca w wolnym związku para, która ma dziecko, nie budzi zgorszenia, ale nie ma przywilejów, jakie daje ślub. Prawo nie uwzględnia zmian obyczajowych. Dlatego trzeba dobrze rozważyć wady i zalety "wolności".

Opieka nad dzieckiem i prawa rodzicielskie
Po ślubie: Ojcem dziecka urodzonego w małżeństwie jest mąż matki. Z chwilą urodzenia malucha oboje otrzymują pełne prawa i obowiązki rodzicielskie. O większości spraw jego dotyczących mogą decydować samodzielnie, jednak istotne, jak np. wyjazd za granicę czy operacja, muszą rozstrzygać wspólnie.
Bez ślubu: Dziecko pozamałżeńskie ojciec najpierw musi formalnie uznać, dopiero wtedy uzyskuje władzę rodzicielską. Ojcostwo może także ustalić sąd.

Ubezpieczenie i opieka socjalna
Po ślubie: Jeśli mąż (lub żona) pracuje i ma ubezpieczenie, prawo do korzystania z bezpłatnej opieki lekarskiej nabywają też jego bezrobotny partner i dzieci. Są oni także uprawnieni do renty rodzinnej w przypadku śmierci jednego z małżonków. Gdy dochód na członka rodziny nie przekracza 504 zł, małżeństwu przysługuje zasiłek rodzinny na utrzymanie dziecka. A po rozwodzie - dodatek z tytułu samotnego wychowania dziecka (w wysokości 170 zł miesięcznie).
Bez ślubu: W konkubinacie żadne z partnerów nie ma prawa do świadczeń opieki zdrowotnej ani renty rodzinnej (może
jednak dochodzić jej wypłaty na rzecz dzieci). Urodzenie dziecka poza małżeństwem daje natomiast takie same uprawnienia do zasiłku rodzinnego i dodatków, jak w związku z aktem ślubu.

Środki do życia po rozpadzie związku
Po ślubie: Do alimentów ma prawo nie tylko dziecko, ale i były małżonek, którego sytuacja materialna pogorszyła się w wyniku rozwodu. Pod warunkiem jednak, że nie został on uznany przez sąd za wyłącznie winnego rozkładu rodziny.
Bez ślubu: Dziecko z wolnego związku ma pełne prawo do alimentów, jednak partner nie może ich żądać dla siebie.

Spadek i dziedziczenie
Po ślubie: Małżonek i dzieci dziedziczą zarówno z mocy ustawy (gdzie są spadkobiercami w pierwszej kolejności), jak i z testamentu (który oparty jest na wolnej woli spadkodawcy). Jeśli zmarły małżonek nie uwzględnił któregoś z nich w testamencie, to i tak mają oni prawo do tzw. zachowku w wysokości połowy tego, co by im przysługiwało.
Bez ślubu: Dzieci urodzone w konkubinacie dziedziczą tak jak te z małżeństwa, ale partner tylko na mocy testamentu.

Nadanie dziecku nazwiska
Po ślubie: Noworodek dostaje automatycznie nazwisko ojca. Chyba że małżonkowie zdecydowali wcześniej, że dziecko będzie posługiwało się nazwiskiem matki. Oświadczenia w tej sprawie składa się przed ślubem w urzędzie stanu cywilnego.
Bez ślubu: Gdy ojciec uznał
malucha, nosi on jego nazwisko. Jeśli zdecyduje się na ojcostwo dopiero, gdy dziecko skończy
13 lat, również ono musi wyrazić zgodę na noszenie jego nazwiska.

Wspólnota majątkowa i mieszkanie
Po ślubie: Cały majatek (w tym mieszkanie) nabyty w czasie trwania związku podlega podziałowi w przypadku rozwodu. Dobra posiadane wcześniej (np. odziedziczone) stanowią majątek odrębny każdego z małżonków i nie są przedmiotem rozliczeń w razie rozstania.
Bez ślubu: Można domagać się rozliczenia majątku zdobytego w trakcie związku tylko wtedy, gdy określone dobra kupowane były
ze środków obojga partnerów. Zajmowanie
się domem i dziećmi przez kobietę może być uznane jako wkład do wspólnego majątku.

Rozliczanie się z fiskusem Po ślubie: Małżonkowie mogą rozliczać się wspólnie. Po rozwodzie były partner odpowiada za zaległości podatkowe powstałe w czasie trwania małżeństwa (proporcjonalnie do jego udziału w majątku wspólnym).
Bez ślubu: Partnerzy nie mają możliwości wspólnego opodatkowania się, każde z nich składa odrębne zeznanie. Jeśli prowadzą razem firmę, odpowiadają za zaległości podatkowe wynikające z działalności gospodarczej.


internet
_________________
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
 
 
Kociak 




Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 642 dni temu
Posty: 2961
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-10-09, 22:20   

Jewel, ciekawe informacje :) o niektórych sprawach nie miałam pojęcia ;)

a co do tematu - myślę, że żadna ze stron nie przekona tej drugiej ;) po prostu, niektórzy mają potrzebę zawarcia związku małżeńskiego, a innym do niczego to nie potrzebne :) i moim zdaniem nie ma tutaj dobrego bądź złego rozwiązania :P
 
 
Nymphadora 




Informacje:
Dołączyła 390 dni temu
Posty: 2990
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-10-10, 08:09   

Jewel napisał/a:
Ja nie uważam tych dzieci za bękarty, są mi obojętne ale spotkałam się z takimi opiniami więc na nie uczulam.


Dokładnie, ja też. A przysięga się przed Bogiem, a nie przed księdzem. Dlatego to jest dla mnie ważne.
Aha, i w kwestii ścisłości... nie chodziło mi o to jak mówić DO niego tylko O nim.

Natomiast Kociak ma rację, bo i tak każdy zostanie przy swoim, i jest ok :mrgreen:
 
 
Viagra 
!!!





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 408 dni temu
Posty: 5527
Skąd: Leeds

Profil:
Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-10, 13:56   

Jewel ciekawe informacje, jednak po ślubie trochę łatwiej w życiu ;-)
 
 
justa^25 




Informacje:
Dołączyła 266 dni temu
Posty: 16

Profil:
Imię: Justyna
Włosy: szatynka
Stan: wolny
Partner: M........
Wysłany: 2008-01-18, 13:02   

Ja osobiscie mam jakiś niewytlumaczalny lęk przed małżeństwem.Pomimo,że mieszkamy razem i super dogadujemy we wszystkich aspektach zycia, mam obawy przed sformalizowaniem związku.Już wszyscy mi o tym mowią,że najwyższy czas to zrobić(rodzina na czele z partnerem), ale ja nie czuję takiej potrzeby.Mi jest dobrze tak jak jest.Może jestem jakaś dziwna, inna albo po prostu jeszcze niedojrzałam do tego-bo przeważnie kobiety bardzo chetnie chcą wyjść za mąz. Aha, kocham swojego chłopaka, jest naprawde wartościowym i wspaniałym mężczyzną, który coraz częsciej nalega na zaręczyny i ślub.
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

Kup link reklamowy!

Ranking-Hits


POLECAMY:


Sex Shop Artykuły erotyczne

Wybielanie Zębów

sukienki

Vichy

salon kosmetyczny gdańsk

Fryzury

Bielizna damska i męska

Fryzjer

Końcówki kolekcji światowych marek

sprzet komputerowy, najwyzsza jakośc, najlepsza cena

kostiumy na plażę i na basen

Informacje o Tybecie
HOTELE Warszawa

Duma i uprzedzenie Jane Austen

Sexshop:środki dla pań na mocne libido i super orgazm

Części do samochodów amerykańskich