Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 459 dni temu Posty: 546 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-02, 13:05
smerfetkahh napisał/a:
Moniika napisał/a:
stu procentowa racja, troche to dziwne seks przed ślubem to nie grzech, a antykoncepcja tak
Dla mnie to tez dziwne myslenie,ale rozne sa poglady
Ja tak nie napisałam i tak nie uważam...
Kochane dziewczynki. Jeśli chodzi o teraz to Mój chłopiec nie chce antykoncepcji ponieważ to już jest jakby drugi grzech. Nie umiem tego wyjaśnić. Sądzę, że jest w tym dużo mojej winy bo sama na to pozwalam. Poza tym On stara sie nie uprawiać ze mną sexu. To nie jest tak, że On uważa, że sex tak, a antykoncepcja nie. Po prostu czasami, gdy zdarzy się, że nie wytrzymamy i będziemy się kochać (co jak pisałam jest normalne, chociaż nie twierdzę, że pod względem wiary dopuszczalne) to wtedy nie stosujemy antykoncepcji, jedynie stosunek przerywany. Po takim upadku, gdy nie pójdziemy do Spowiedzi to jeszcze długi czas coraz częściej nam się to zdarza, ale gdy już tam trafimy to mamy to postanowienie, że nie będziemy już więcej tego robić aż do ślubu (który mamy zamiar wziąć już nie w tak odległej przyszłości. To było na poczatku dla mnie bardzo trudne i naprawdę byłam mocno zakochana, gdyż jak R poznałam to nie byłam osobą wierzącą. A może raczej wierzyłam, że jest tam coś, ale nie miało to nic wspólnego z religią katolicką. Dopiero On mnie uświadamiał, zabierał do Kościoła i teraz po roku i 9 miesiącach ja nadal nie moge powiedzieć, że jestem do końca wierząca. Może raczej wątpiąca w to wszystko, chociaż im dłużej to trwa, tym bliższa jestem tego, by uwierzyć. Bardzo dużo na ten temat rozmawiamy i czasem sama miewam już potrzebe, aby udac się do Kościoła. Coraz więcej argumentów przemawia za tym, że jednak jest Bóg, jest Diabeł i wszystko w moim przypadku zmierza w tą stronę.
Niestety przez to, że tyle lat podążałam niestety w zupełnie innym kierunku, w którym się utwierdzałam, teraz jest mi ciężko to wszystko zmienić i niejednokrotnie te upadki są właśnie przeze mnie. To ja Go kuszę, namawiam itp. Chociaż czasem zdarza się, że jest inaczej, ale np. On potrafi mi odmówić, a ja Mu nie potrafię. Nie umiem tego napisać. trzeba byłoby nas znać, żeby zobaczyć jak to do końca jest.
Jednak jak już pisałam, gdyby się zdarzyło, że zajdę w ciążę, to kompletnie by mnie to nie zmartwiło. I Jego też nie. Wiele razy o tym rozmawialiśmy i mimo, że wolelibyśmy mieć Dzieciątko nieco później to w razie czego napewno nam Ono w niczym nie przeszkodzi, a wręcz przeciwnie. Mamy do tego warunki, aby je mieć. Chodzi jedynie o to, aby jeszcze trochę posiedzieć tu w Londynie i wrócić do Polski, bo tutaj dziecka nie mam zamiaru wychowywać. Chyba, że w innym mieście w Anglii ale napewno nie w Londynie.
Kwetią którą chciałam poruszyc jest też sex bez antykoncepcji po ślubie. Wtedy juz nie będziemy grzeszyć kochając się, więc po co grzeszyć wówczas używając antykoncepcji. Wtedy nie będzie żadnego grzechu, więc martiło mnie jedynie to, bo przecież nie chcę skończyć jako matka 7 dzieci np (lub nawet 5). Poza tym nawet nie byłoby mnie na to stać. O innych kwiestiach nie wspominając. I właśnie tutaj utknęłam w martwym punkcie, bo wiem, że dla R jest to bardzo ważne (widzę jak się stara wyleźć z grzechów- jak wielokrotnie jest mu trudno) no i wtedy właśnie będzie ten problem związany z antykoncepcją. Bo będzie ona grzechem. I trzeba będzie tutaj porozmawiać z Księdzem i jeszcze napewno nie jedna rozmowa przed nami (między Nim i mną).
Informacje: Dołączyła 520 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-02, 13:47
Impresjo, a ja myślę tak:
Rozumiem to, że upadacie, że staracie się wytrzymać do ślubu, ale to trudne i nie zawsze się udaje. Naprawdę doskonale to rozumiem, bo z nami też tak przez długi czas było.
impresja napisał/a:
Po takim upadku, gdy nie pójdziemy do Spowiedzi to jeszcze długi czas coraz częściej nam się to zdarza, ale gdy już tam trafimy to mamy to postanowienie, że nie będziemy już więcej tego robić aż do ślubu
I u nas było dokładnie tak samo, dlatego rozumiem. Ale u nas zawsze współżycie szło w parze z antykoncepcją. Nie rozumiem, jak można jej nie stosować, bo to drugi grzech. No jasne, że drugi, zgadzam się. Ale trzeba być trochę konsekwentnym i albo w tę, albo w drugą stronę. To tak jakby okraść komuś mieszkanie, ale garażu nie, bo to już będzie drugi grzech. Może trochę brutalny przykład, ale dla mnie tak to właśnie wygląda. I zgadzam się z tym, że to jest zakłamanie.
A co do antykoncepcji po ślubie, to dziwi mnie tylko, że nie ustaliliście tej sprawy do tej pory. Bo nie wyobrażam sobie planowania małżeństwa bez takiej, bądź co bądź, fundamentalnej decyzji. My Ci tutaj chyba nie możemy pomóc - to tylko i wyłącznie Wasza decyzja, a innego rozwiązania jak rozmowa to nie widzę.
Poza tym On stara sie nie uprawiać ze mną sexu. To nie jest tak, że On uważa, że sex tak, a antykoncepcja nie. Po prostu czasami, gdy zdarzy się, że nie wytrzymamy i będziemy się kochać (co jak pisałam jest normalne, chociaż nie twierdzę, że pod względem wiary dopuszczalne) to wtedy nie stosujemy antykoncepcji, jedynie stosunek przerywany. Po takim upadku, gdy nie pójdziemy do Spowiedzi to jeszcze długi czas coraz częściej nam się to zdarza, ale gdy już tam trafimy to mamy to postanowienie, że nie będziemy już więcej tego robić aż do ślubu
Chodzi mi głównie o tą wypowiedz:
impresja napisał/a:
ale gdy już tam trafimy to mamy to postanowienie, że nie będziemy już więcej tego robić aż do ślubu
Po co postanawiać coś czego nie jesteście w stanie spełnić. Powiedzcie sobie w oczy że nie wyobrażacie sobie życia bez sexu ze sobą,kochajcie się,czerpcie z tego radośc....... Tu piszesz że nie będziecie tego robić aż do ślubu a zakładasz temat o fetyszach i o szufladzie pełnej białych skarpetek -bo to go kręci.......................Sory,nie rozumiem
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 459 dni temu Posty: 546 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-02, 15:07
Po prostu Roszpunko kochamy się ze sobą czego nie ukrywałam i dlatego chyba mogę wypowiadać sie w tematach dotyczących sexu? I tego co nas kręci? W takich momentach gdy jesteśmy razem np. na zakupach to On kupuje mi np. takie skarpetki, bo mu sie w nich podobam i nawet nie koniecznie do samego sexu. Po prostu jest to coś cop lubi. A gdy się już kochamy i mam je na sobie to Go bardziej kręcę, dlatego nie wiem co jest w złego w założonym przeze mnie temacie... To prawda, że będę się starała nie robić tego aż do ślubu, tak mam w założeniu ale do tej pory nam się to zdarzało wielokrotnie więc wiem, że owy fetysz istnieje i chciałam się tym z Wami podzielić. Zdajemy sobie też doskonale sprawę z tego, że ciężko jest nam nie uprawiać ze sobą sexu i że czerpiemy (oczywiście) z tego przyjemność. Jest to bardzo ciężkie do wytłumaczenia i oczywiście rozumiem, że możecie się ze mną nie zgadzać lub tego nie rozumieć.
Nymphadoro właśnie teraz gdy zaczęliśmy przebąkiwać o ślubie i się nad tym zastanawiać i zdaliśmy sobie sprawę, że być może będzie to już niedługo zaczęliśmy o tym rozmawiać. A raczej ja z nim po tym jak napisałam tutaj tego posta, dlatego, że nie wiedziałam jakich słów użyć, ale już mam to za sobą i sprawy wyglądały zupełnie inaczej niż mi się wydawało, że będą wyglądać. Poza tym zawsze istnieją też naturalne metody antykoncepcji, które są dozwolone.
Ale chyba niestety niechcący sprowokowałam trochę OT za co przepraszam. Dziękuję dziewczynki za rady i za wszystko- naprawdę zawsze chętnie czytam Wasze zdania na różne tematy i się nad nimi zastanawiam. Mam nadzieję, że żadnej z was nie uraziłam.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 342 dni temu Posty: 1713
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-02-02, 15:34
agacia0024 jeżeli tabletki bierzesz regularnie to nie zajdziesz w ciążę nawet jeśli Twój chłopak będzie miał wytrysk
Gdyby było inaczej to jaki byłby sens przyjmowania tych tabletek?
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 459 dni temu Posty: 546 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-02, 15:34
CZYM JEST PIGUŁKA ANTYKONCEPCYJNA?
Skład i rodzaje dwuskładnikowych pigułek antykoncepcyjnych
Każda tabletka zawiera niewielką ilość dwóch różnych hormonów. Są to: gestagen i estrogen. Wszystkie pigułki zawierają taki sam estrogen - etinylestradiol. Im nowsza pigułka tym niższa zawartość tego hormonu - dawkę obniżano od 50 przez 35, 30 do 20 mikrogramów w dobowej dawce. Gestageny różnią się zarówno właściwościami jak i dawką. Gestagen stosowny w najniższej dawce nazywa się gestoden. W preparatach jednofazowych wszystkie pigułki mają ten sam skład. Preparaty dwufazowe zawierają dwa, a trójfazowe trzy rodzaje pigułek, różniących się zwykle kolorem.
Jak działa dwuskładnikowa pigułka antykoncepcyjna
W czasie prawidłowego stosowania doustnych hormonalnych środków antykoncepcyjnych prawdopodobieństwo zajścia w ciążę jest bardzo małe. Pigułka antykoncepcyjna zabezpiecza przed ciążą na wiele sposobów. Najważniejszy z nich to zahamowanie jajeczkowania. W czasie stosowania doustnej dwuskładnikowej pigułki antykoncepcyjnej ustaje dojrzewanie i uwalnianie komórek jajowych. Poczęcie staje się niemożliwe. Dodatkowo pigułka utrudnia przenikanie plemników do narządu rodnego oraz hamuje dojrzewanie błony śluzowej macicy.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 772 dni temu Posty: 2959 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2008-02-03, 22:26
impresja, co do Twoich dylematów... Koniecznie porozmawiaj o tym ze swoim facetem, żeby później po ślubie nie okazało się nagle, że Ty więcej dzieci mieć nie chcesz, a on nie chce stosować antykoncepcji...
impresja napisał/a:
Poza tym zawsze istnieją też naturalne metody antykoncepcji, które są dozwolone.
zbyt religijna to ja nie jestem, ale z tego co wiem, to kościół katolicki zabrania używania jakiejkolwiek antykoncepcji... a poza tym... antykoncepcja naturalna to jak strzelanie w lotka - ma się pecha lub szczęście, ale na pewno żadnej gwarancji.
A ja chyba niebawem wracam do tabletek... Miałam wytrzymać dłużej, ale mamy z Piotrkiem problem bo z ogromnym trudem przychodzi nam powstrzymywanie się A ja nie chcę, żeby przez jakąś głupotę czy chwilkę zapomnienia urodziło się dziecko
Ostatnio zmieniony przez Kociak 2008-02-04, 01:39, w całości zmieniany 1 raz
Informacje: Dołączyła 585 dni temu Posty: 6460 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-03, 22:32
a ja jutro mam umowiona wizyte i gina i przy okazji o tabletki poprosze...tzn o reception na nie
do tej pory zabezpieczalismy sie przy pomocy prezerwatywy..i choc wiem ze mojemu połówkowi to nie przeszkadza to jednak bedzie mu pewnie przyjemniej..i mi tez..i nie bede zyła w strachu " a co to bedzie jak gumka pęknie "
Informacje: Dołączyła 520 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-03, 23:04
Kociak napisał/a:
zbyt religijna to ja nie jestem, ale z tego co wiem, to kościół katolicki zabrania używania jakiejkolwiek antykoncepcji
Naturalne są dozwolone Ale to rzeczywiście jak gra w lotka. a poza tym, dla mnie osobiście za dużo zachodu - jakieś pomiary temperatury, obserwacje śluzu... Nie chciałoby mi się.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 459 dni temu Posty: 546 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-04, 12:18
Kociak napisał/a:
impresja, co do Twoich dylematów... Koniecznie porozmawiaj o tym ze swoim facetem, żeby później po ślubie nie okazało się nagle, że Ty więcej dzieci mieć nie chcesz, a on nie chce stosować antykoncepcji...
Tak oczywiście, że z nim porozmawiam:) Dziekuję za radę:)
Co do poigułek antykoncepcyjnych to kiedyś (w poprzednim związku) je stosowałam, ale niestety od nich tyłam;( Co prawda nie od razu, ale jednak... Mój R twierdzi, że to nie od tabletek sie tyje, tylko, że one wzbudzają jakby apetyt i że się wtedy więcej je i dlatego sie tyje, ale coś nie wydaje mi się...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum