Moze to przez stres, zmeczenie tak sie dzieje. Czlowiek nie jest maszyna. Ja po sobie widze ze sa takie okresy kiedy w ogole nie jestem zainteresowana seksem, ale z czasem to przechodzi
_________________ Live as you will die tommorow
Dream as you will live forever
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 231 dni temu Posty: 6240 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-05-17, 23:13
Moze i faktycznie mielismy ostatnio sporo stresu bylam straszona sadem i takie tam, moze to o to chodzi powiem wam ze ostatnio po tej rozmowie dzuzo sie zmienilo zobaczymy co bedzie dalej mam nadzieje ze to nie tylko chwilowe ale w drodze do polski w pociagu ... zrobilam mu francuza bylismy sami w przedziale oczywiscie i bylo super, Tomek proponowal mi co swiecej ale sie cykalam :Pglupio sie przyznac ale musialam sie pochwalic bo dla mnie to cos na tym etapie,chociaz wczesniej juz raz to zrobilam w takich okolicznosciach
... i teraz sie zastanawiam czy on to robi zeby mnie jekos zachecic chwilowo i pozniej bedzi e jak bylo
czy to znak ze on robi 1 krok i jam mam sie bardziej wykazywac jak sadzicie?
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 725 dni temu Posty: 2960 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2008-05-18, 08:51
Ale ja nadal nie rozumiem o co mu dokładnie chodzi. bo z tego co piszesz to wcześniej mu to pasowało a terz nagle coś mu przestało pasować.. a że jest zmęczony...no cóż, w zasadzie oprócz pozycji na jeźdzca to jednak facet musi mieć tą dominującą rolę i bardziej się zmęczy
może mu chodzi właśnie nie tylko o to, żebyś go kusiła w spódniczkach bez majtek, ale też żebyś sama zaczynała pieszczoty... tak mi się wydaje z tego co piszesz
i nie martw się, to na pewno nie chodzi o to, e go nie podniecasz...nie wierze, żeby faceta nie podniecała fajna laseczka w spódniczce gotowa na sex
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 231 dni temu Posty: 6240 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-05-18, 09:03
hehe dzieki Kociaku to mile co napisalas ale mis ie wydaje ze tu chodzi o to zebym byla taka drapiezna i bardzo zdecydowana i zeby wszystko co robie mialo pazur... mamnadzije ze mnie rozumiesz, a ja jestem typowa romantyczka i jakos jak na razie nie potrafilam zmienic sie w taka.... w taka bezwzgledna sado...
zauwazylam ze on lubi np jak sie ze soba droczymy na zarty jestesmy do siebie troche zlosliwi i wtedy chyba ma na mnie wieksza ochote ja nie wiem jak to jest troche to nienormalne,
i tak jest od tej klotni tak sobie na zarty dogryzamy i widze ze mu sie to podoba, bo zawsze bylo wszystko idealnie taka wrecz sielanka wszystko bylo dobrze i nie bylo nic na NIE ( nie wiem czy mnie zrozumiesz bo to takie dziwne)
[ Dodano: 2008-05-18, 10:05 ]
a wszystko zazwyczja ja zaczynalam i wlasnie to mnie troch eboli bo chcialabym czuc ze to on bardzo tego chce...
[ Dodano: 2008-05-18, 10:09 ]
Moge jeszcze dodac ze teraz jestem jeszcze do dzis w polsce i od piatku wieczora nie widzelismy sie kazdy ma swoje sprawy do zalatwienia ale to popieram wiem ze on byl wczoraj na imprezie mialam nadzieje ze troche od siebie odpoczniemy moze to cos zmieni ze sie wybawi... mysle ze dobrze ze tak sie stalo, a dzis jedziemy razem do mojej babci i postanowilam sobie ze wcale nie spytam jak bylo wczoraj... musze byc twarda...
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 275 dni temu Posty: 2076 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-18, 09:53
Dzisiaj ja opisze swoj problem, z ktorym zmagam sie juz od bardzo dawna, ale dopiero teraz umiem o nim rozmawiac. Otoz, glupie to, ale nie umiem sprawic przyjemnosci facetowi W lozku zawsze jestem ta bierna, bo nic mi nie wychodzi Jak chcemy kochac sie na jezdzca, to penis ciagle ze mnie wypada, co mnie denerwuje, a jak juz jakos to opanuje to szybko sie mecze, nie czerpiemy z tego zadnej przyjemnosci Dlatego unikam jak ognia przejecia inicjatywy w lozku, bo nie chce dalej sie frustrowac Wczoraj mielismy ochote na ale ze mam @ no to kicha, wiec sie zajelam moim miskiem.... ale ja nie wiem, co ja robie zle.... nawet tego sexu oralnego nie umiem opanowac.... staram sie, no ale jemu moze jest przyjemnie, ale wogole tego nie widze......ja nie wiem, moze sie po prostu nie nadaje do
wczoraj to sie juz rozryczalam.... pogadalismy......powiedzial mi, ze dla niego to nie problem,ze musze sie jeszcze troche nauczyc, ale mimo wszystko jest mu ze mna dobrze i na zadna inna by mnie nie wymienil...nie wiem ile w tym prawdy, moze chcial mnie tylko pocieszyc, bo ryczalam jak bobr W kazdym razie dla mnie jest to ogromny problem, wiem ze tylko z jego pomoca moze udac sie go pokonac.... Ale jestem dzis w takim dolku, ze chyba w to nie wierze Czuje sie okropnie
wiem ze tylko z jego pomoca moze udac sie go pokonac...
i to jest droga do sukcesu ...nie od razu wszystko wychodzi tak jak powinno .poza tym nie można do sexu podchodzic mega powaznie bo to równiez ma byc zabawa
Madzik napisał/a:
ale mimo wszystko jest mu ze mna dobrze i na zadna inna by mnie nie wymienil.
piekne słowa prawda .zobacz jaką szczęściara jesteś ..
Madzik napisał/a:
ja nie wiem, moze sie po prostu nie nadaje do
teraz to już wymyslasz troszkę
Madzik napisał/a:
Ale jestem dzis w takim dolku, ze chyba w to nie wierze Czuje sie okropnie
dzis pewnie i tak w to nie wierzysz ale bedzie lepiej powodzenia
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 275 dni temu Posty: 2076 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-18, 11:41
calineczka napisał/a:
nie od razu wszystko wychodzi tak jak powinno
wiem, tylko ze my uprawiamy sex juz od 3 lat, a ja dalej stoje w miejscu... choc jak teraz patrze na to juz bardziej obiektywnie, to prawda jest taka, ze ja rzadko kiedy probowalam cokolwiek zrobic.... a jak juz sprobowalam i nie wychodzilo, to tracilam na to ochote i nie ponawialam proby..... za bardzo sie poddawalam i chyba za powaznie podchodzilam do sexu..... zawsze on sie wszystkim zajmowal, bylo mi dobrze i wygodnie.... teraz chcialabym to zmienic.....
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 511 dni temu Posty: 11008 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-18, 11:53
Madzik napisał/a:
chyba za powaznie podchodzilam do sexu.....
nie zawsze jest perfekcyjnie, i moim zdaniem nie powinno być do końca perfect
perfect to tylko w filmach
trochę śmiechu, zrozumienia ale bliskość i tak wszystko 'tuszuje'
sex to nie "muszę zrobić coś dobrze, bo jak nie to..koniec" no jak to tak ? to nie jest śmiertelnie poważna sprawa
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 275 dni temu Posty: 2076 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-18, 12:41
No masz racje cerratko Za bardzo sie tym wszystkim przejmuje Wczoraj to juz chyba przesadzilam.. rozryczalam sie jak bobr, bo nie wyszlo tak jak chcialam A Wojtek? Jejku jaki on byl pozniej... przytulil, powiedzial tyle milych slow.... ze nie ma powodu do placzu, ze jest wszystko w porzadku, ze dobrze mu ze mna, ze kocha mnie taka jaka jestem...... a ja siedzialam i ryczalam i jeszcze niemila bylam.... no glupol ze mnie
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 453 dni temu Posty: 173 Skąd: Sanok
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: 167
Włosy: jasne
Wysłany: 2008-05-18, 12:48
Madzik , próbuj próbuj nie chodzi o to żeby wyszlo idealnie tylko o to zeby widział że sie starasz to go rozkrecisz;) może Ci szepnie przy okazji jak lubi i podpowie kilka wskazówek , to napewno nic trudnego;) Pozatym.. nie jestes gwiazda porno i nie bedziesz stac na rekach zeby go zadowolic.. jestem pewna ze wystaczy niewiele wiec odwagi kochana
_________________ ..gdy jest bardzo smutno, to kocha sie zachody słońca..
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 453 dni temu Posty: 173 Skąd: Sanok
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: 167
Włosy: jasne
Wysłany: 2008-05-18, 13:13
Madzik , Twoj chłopak to najblizsza Ci osoba:) najbardziej wyrozumiała i kochajaca Cie wiec cokolwiek zrobisz dla niego jestes najlepsza:) hehe polecam lamke winka na odwage i jazda:D
_________________ ..gdy jest bardzo smutno, to kocha sie zachody słońca..
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 725 dni temu Posty: 2960 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2008-05-18, 14:04
chocolate napisał/a:
Madzik , Twoj chłopak to najblizsza Ci osoba:) najbardziej wyrozumiała i kochajaca Cie wiec cokolwiek zrobisz dla niego jestes najlepsza:) hehe polecam lamke winka na odwage i jazda:D
podpisuję się wszystkimi rękami i nogami tu nie chodzi o to, abyś była perfekcjonistką - chodzi o chęci..no i trochę dystansu seks ma być przyjemnością, a nie stresem, że "coś nie wyjdzie", szczególnie jeśli osoba, z którą się kochasz, darzy Cię takim dużym uczuciem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum