Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 231 dni temu Posty: 6240 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-05-15, 17:12
DziewczynY co mam zrobic zeby stac sie bardziej drapiezna w lozku mam problem ktory polega na tym ze na codzien jestem spokojna i kochana i w lozku podobnie to wyglada chcialabym to zmienic ale boje sie ze to smiesznie wyjdzie albo ze poprostu tak nie umiem...
pOMOCY...
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 672 dni temu Posty: 2420 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2008-05-15, 17:57
może nakręć się jakimis filmami erotycznymi, a jeszcze lepiej obejrzyjcie polewną komedię, gdzie dziewczyna robi dziwne, smieszne rzeczy- nie seksualne, ale powinno ci to pomóc się otworzyć i pozwolic sobie na większy luz. jak dasz rade z wygłupami, to dasz rade z byciem troszkę ostrzejszą i wyzwoloną
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Dołączyła 290 dni temu Posty: 353 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-15, 19:39
Olciiia, próbuj, bo z tego co piszesz to boisz się że to śmiesznie wyjdzie.... a prawda jest taka że po 1. uśmiech/śmiech jest największym i najlepszym afrodyzjakiem, a po 2. każda zmiana w łóżku na pewno wprawi tylko w zachwyt Twojego połówka... ja na początku też myślałam że będzie ciężko się przełamać , ale stwierdziłam że raz się żyje i będę się dobrze bawić i to chyba sprawiło że całkowicie się rozluźniłam,... a potem to tylko cudownie było i jest
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 231 dni temu Posty: 6240 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-05-15, 21:06
No dobrze... poprobuje
kurde To jest wlasnie ten problem przez ktory mialam ostatnio doline, a wlasciwie jego czastka musze cos koniecznie wykombinowac bo mi sie zycie sexualne wali. Serio jestem juz tak zdesperowana ze misialam to napisac, wczesniej sie wstydzilam bo to wszystko jest takie dziwne ze nie da sie tego tak latwo zrozumiec...
tak sie zastanawiam od czego mam zaczac skoro zazwyczaj bylam tylko bierna w sexie... Jezu....! ale mam doline!!!!
chcemy isc do takiego specjalnego lekarza ale dopiero w czerwcu...
Podobno za malo sie klocimy... slyszalam ze jak sie jakies napiecie wytwarza pomiedzy dwojgiem ludzi to bardziej ma sie na siebie ochote.. a u nas to idealnie nie ma sie o co klocic...
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Podobno za malo sie klocimy... slyszalam ze jak sie jakies napiecie wytwarza pomiedzy dwojgiem ludzi to bardziej ma sie na siebie ochote.. a u nas to idealnie nie ma sie o co klocic...
Nieprawda nie sugeruj się takimi opiniami
Olciiia a na gre Impke nie dało się go namówić??
Informacje: Dołączyła 290 dni temu Posty: 353 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-15, 23:01
to nie ma co narzekać jak nie ma się o co kłócić:P a rozmawiałaś ze swoim połówkiem? może z jego pomocą łatwiej Ci będzie... naprawdę tylko początki są trudne
no i wiesz na siłe jak nie masz ochoty tez w sumie nie ma się co zmuszac bo efekt odwrotny
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 231 dni temu Posty: 6240 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-05-16, 06:24
O impce jakos wspominalam mu kilka razy ale nie chcial za bardzo i sprawa ucichla ale mam ja na kompie sciagnieta...
I tu nie tylko o mnie chodzi... bo przez to ze ja jestem taka Tomkowi sex kojarzy sie z maxymalnym wysilkiem i mu sie nigdy nie chce tzn od jakiegos czasu tak jest i... to wszystko jest takie... nie wiem juz sama dlaczego tak sie stalo trudno mi teraz zaskoczyc
Balam sie ze on mnie zostawi no bo przeciez gdybym byal taka cale zycie to ladna perspektywa zony... Rozmawialam z nim bardzo duzo przedwczoraj i wczoraj i widze jaki on jest kochany wiem ze mnie Bardzo kocha i ze mnie nie zostawi ciagle szukamy rozwiazan i on tez chce isc do tego lekarza no nie wiem... zobaczymy
musialam sie troche wyzalic bo juz nie moglam w sobie tego dusic a tutaj chyba troche latwiej niz kolezance ktora miwi ze ona to ze swoim dzien w dzien sie bzyka...
Dolinka nikomu nie zycze takiego kryzysu w zwiazku,
ratuje nas tylko milosc jaka sie miedzy nami zawiazala, reszta zalezy od mojej inwencji tworczej a le to nie takie latwe...
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 413 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-05-16, 11:15
Olciiia ja też byłam kiedyś trochę bierna w łóżku (może nie całkiem, ale np. nie chciałam się kochać na jeźdzca itp),jakoś dopiero R mnie nauczył o co tak naprawdę chodzi. Sadzał mnie na siebie, kazał się ruszać, przejmować inicjatywę. To on mi pomógł. No i teraz jest... mmmmmm. Najlepiej na świecie. A i on mi mówi, że z nikim nie było mu tak dobrze do tej pory...
Informacje: Dołączyła 290 dni temu Posty: 353 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-05-16, 11:33
Olciiia, wiem ze to marne pocieszenie ale powiem Ci że ja jakieś 4 m-ce temu też miałam taki kryzys , trwał około pół roku.... katastrofa.... sęk w tym że u mnie facet nie bardzo chciał... okropnie się czułam już sama nie wiedziałam co zrobić... fakt faktem zmagał się z róznymi problemami i zestresowany chodzil.. stwierdziłam że odpuszczę bo ja wtedy sie starałam i powiem szczerze że poczekałam trochę i jakoś zaczęła sie sprawa normowac, teraz już jest super, może nie codzień ale jak już to jest bosko... a nie ma problemu którego nie da się rozwiązac jeśli obydwoje tego chcecie trzymam kciuki
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 725 dni temu Posty: 2960 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2008-05-16, 12:37
Olciiia, ale ten problem Wasz wziął się z braku aktywności z Twojej strony? tzn, że Ci się po prostu nie chce kochać, nie odczuwasz tej potrzeby czy po prostu o to, że brak jest inicjacji z Twojej strony czy po prostu jak się kochacie to "leżysz jak kłoda"? może najpierw podkręć go jakimś striptizem? a wcześniej jak było ?
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 231 dni temu Posty: 6240 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-05-16, 14:38
Nie nie nie juz wszystko tlumacze bylo to tak ze w sumie to ja mam czesto ochote na sex i kiedys bylo normalnie bez zarzutow ale Tomek mi powiedzial ze lubi dominowac w zwiazku i w lozku tez i to mi sie spodobalo... ogolnie rzecz biorac zawsze sie troche ruszalam znaczy tylkiem np :p albo na jezdzca to tez ja. ale na tym si ekonczylo i zawsze jak juz byl finisz to Tomek byl bardzo zmeczony i ostatnio przestal sie mna interesowac pod wzgledem sexualnym jakby mial taka bariere od razu mysli ze bedzie taki wykonczony... ja nie wiedzialam co sie dzieje skakalam kolo niego w kieckach bez majtek itd ale nic nie dzialalo myslalam ze akurat zmeczony bylczy cos, powiedzial mi ze jak zaloze kabaretki ponczochy to moge do niego przyjsc...
pomijajac sfere sexu bylo i jest przecudnie tylko sex jest BARDZO rzadko, komus moze przyjsc do glowy ze mnie moze zdradza ale to jest wykluczone jestem pewna na 1000 proc..
Tak sie do tej mojej roli podwladnej przyzwyczailam ze nie mam pojecia jak zacz ac sie zmieniac... i boje sie zrobic 1 krok bo jestesmy teraz po rozmowie niejednej i boje sie ze jak ja znowu zaczne sie do niego lasic to on znowu spasuje
juz mu sie spytalam wprost czy go w ogole nie podniecam bo to okropne jak facet cie nie chce... to zwiazek nie ma sensu... ale wytlumaczyl mi o co chodzi troche tego nie rozumiem ale zaczelam zauwazac ze faktycznie to wszystko moja wina
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum