Rejestracja Zaloguj  
 

Chat [0] Uzaleznione Rangi Mapa                   Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 







Poprzedni temat :: Następny temat
Agresja
Autor Wiadomość
Piotrek 
prawie jak strus





Informacje:
Wiek: 27
Dołączył: 1342 dni temu
Posty: 473

Profil:

Wysłany: 2010-01-04, 10:16   Agresja

Dobra.. troche mnie to juz drazni.. czlowiek nie moze sie czuc juz nigdzie pewnie i bezpiecznie.
Strach sie odezwac do 18 latka.. ale tez i do 18 latki.. bo dziewczyny staja sie juz gorsze od chlopakow..

Czym to jest spowodowane ze coraz to mlodsze pokolenie jest coraz bardziej agresywne i nie maja zadnego szacunku do starszych ? Jak ja mialem 16-17 lat to do sasiada 25 letniego mowilem dzien dobry, chociaz imprezowalem kilka razy w tygodniu, czesto pilem jakies piwka czy cos.. wiec nie odstawalem trybem zycia od dzisiejszej mlodziezy.. a jednak jakies zasady moralne byly..
To tak odnosnie..
http://krakow.naszemiasto...dowej,id,t.html

Takich przypadkow jest mnostwo..
Ostatnio wracalem pozno do domu, gdzies ok 1 w nocy bylo, okres swiat.
Wjechalem na swoja ulice i grupa nastolatkow.. z pyska po 14-15 lat stalo na srodku ulicy.. podjechalem doslownie na pol metra od nich i nie trabilem, nic nie robilem.. czekalem. Wiedzialem zeby ich nie draznic.. ale jak stalem tak 5 min a oni na zlosc pili piwko na srodku ulicy i co chwile na mnie patrzyli sie smiali to zatrabilem i ruszylem.. dziewczyny zeszly, 2 chlopakow tez a jeden musial pokazac jaki jest maczo, wyzywal na pol osiedla i stal.. delikatnie to stuknalem zderzakem to sie odsunal.
Rano oczywiscie wstaje i auto uszkodzone :) Brak slow..

Kiedys jak mialem 17-20 lat i nawet wiecej nie balem sie wracac do domu w nocy, teraz mam juz lekkie obawy. Kiedys byly zasady.. nawet najgorsze zjeby mialy jakis kodeks.. jak widzieli ze idzie ktos z ich ulicy to go nie zaczepiali, a nawet bronili. Teraz 17 latek potrafi zaatakowac sasiada, ktory mieszka z nim na tym samym pietrze.. i ktory moglby byc jego ojcem.. przypadek z autopsji..
_________________
Jeśli chciałabyś być niegrzeczna
To przestań gadać i bądź, bo nie przeszkadza mi on,
Jeśli chciałabyś być niegrzeczna
Masz jedną noc a z nim buduj związek, garaż i dom,
A jeśli chciałabyś być niegrzeczna
Poprowadź teraz między uda swoją dłonią moją dłoń.. ;-)
 
 
REKLAMA







viola 




Informacje:
Dołączyła 277 dni temu
Posty: 2484

Profil:

Wysłany: 2010-01-04, 10:32   

Moim zdaniem dzisiejsza mlodziez dlatego jest taka(nie wszyscy rzecz jasna),gdyz w pogoni za pieniadzem rodzice nie maja czasu dla nich.dzieci same sie chowaja,nie majac zadnych wzorcow do nasladowania.Po za tym wszystko co zle przychodzi do nas z zachodu.Wystarczy spojrzec na zachowanie mlodziezy chociazby na hollywodzkich filmach.Brak poszanowania dla nauczycieli ,starszych.Potem mlodzi ludzie nasladuja takie zachowania imponujac pozostalym w grupie.Szczera prawda,ze dziewczyny sa teraz gorsze od chlopakow.Kiedys mialy chociaz poczucie wstydu,a teraz nic.Klna niczym chlopcy i pija piwo prosto z butelki myslac ,ze tym zaszpanuja rowiesnikom i przypodobaja sie kolegom. :-/Och,ciezki swiat :-/
 
 
kjujiczek 
Zboczuszek





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 679 dni temu
Posty: 1574
Skąd: The Ketchup city

Profil:
Imię: Kasia
Wzrost: 167 cm
Włosy: Blond w porywach do brązu;)
Stan: Weekendowa żonka:)
Partner: Krzyś
Nastrój:
smutna

Wysłany: 2010-01-04, 10:33   

Nie oświecę Cię niestety, bo sama nie mam pojęcia skąd to się bierze. Ja też już jakiś czas nie czuję się bezpiecznie na swoim osiedlu i staram się nie chodzić nigdzie sama po nocy. To prawda, że kiedyś było inaczej... może wynika to z tego, że te łebki czują się bezkarne i tak testują na ile sobie mogą pozwolić.
_________________
 
 
amoramor 





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 304 dni temu
Posty: 2555

Profil:
Imię: Justyś :)
Wzrost: całe 158 cm
Włosy: farbowany ;)
Nastrój:
neutralna


Wysłany: 2010-01-04, 11:06   

kjujiczek napisał/a:
może wynika to z tego, że te łebki czują się bezkarne i tak testują na ile sobie mogą pozwolić.

zgadzam się z tym, zapewne jakby jednego z takiej 'bandy' spotkał jakiś niemiły los to inny zastanowiliby się nad swoim zachowaniem.
Ja na szczęście nie mieszkam już od 3 lat na osiedlu więc nie mam obawy przed wieczornymi powrotami do domu, bo u mnie na wsi to raczej spokój i cisza panują
i w sumie przez 15 lat życia jak mieszkałam w mieście to ludzie z mojego bloku byli spokojni i kulturalni - naprawdę nie wiem jak to się udało, że ci chłopcy (w przeróżnym wieku) zostali wychowani na takich normalnych, porządnych ludzi, nigdy nie zaczepiali przechodniów a do współmieszkańców odnosili się z szacunkiem. Hm chyba miałam szczęście pod tym względem ;-)
ale wiele razy przechadzając się po mieście i widząc grupkę młodych chłopaków na chodniku przechodziłam na drugą stronę ulicy albo zmieniałam zupełnie kierunek spaceru bo się po prostu bałam
i dobrze zauważyliście, że dziewczyny zaczynają się teraz robić gorsze niż chłopcy. Są zaborcze, pobiły by inną za to, że ma nowszą bluzkę czy, że rzekomo jest ładniejsza. To co się dzieje to dla mnie jakaś paranoja <bezradny> widziałam nawet kiedyś filmik w internecie jak dwie dziewczyny się biły i jedna drugą targając za włosy uderzała o krawężnik :shock: nie dociera do mnie to zupełnie jak dziewczyny mogą się tak nie szanować i zachowywać w ten sposób..
pod swoim adresem też słyszałam wiele razy pogróżki o pobiciu - ale to było w czasach gimnazjum i liceum, nigdy nie rozumiałam z jakich przyczyn mam zostać pobita bo zazwyczaj były to dziewczyny z którymi nie zamieniłam ani jednego słowa <bezradny>
tak jak viola wspomniała jakaś część winy leży również w rodzicach. Gonitwa za karierą i pieniążkami przysłania im oczy na to co dzieje się z ich pociechami.. nie mają dla nich czasu, myślą, że jak rzucą im na stół kieszonkowe to sprawy macierzyństwa mają załatwione. A przecież młodemu człowiekowi trzeba w pewnym wieku pokazać co jest dobre a co nie, co wypada robić i mówić a co nie, że należy mieć szacunek do bliźniego..
Zapewne jedną z kolejnych przyczyn takiego kumulowania się agresji w młodych ludziach jest tv i internet. Wystarczy spojrzeć na obecne bajki dla dzieci - wszędzie się tylko strzelają, biją, kopią i wyzywają <bezradny> i jak takie dziecko w późniejszym wieku ma mieć inne priorytety życiowe jak nie 'skopanie czyjegoś tyłka' :-?
cywilizacja zmierza w bardzo złym kierunku ale nie jestem pewna czy my możemy jeszcze coś z tym zrobić i jakoś przeciwdziałać takiemu obrotowi sprawy.. obawiam się, że sprawy zaszły za daleko a młodzi ludzie nie zmienią już swojej hierarchii życiowej.. aż boję się pomyśleć w jakiś czasach przyjdzie żyć kiedyś moim dzieciom.. <bezradny>
_________________


'..omnia vincit Amor et nos cedamus Amori..'
 
 
Piotrek 
prawie jak strus





Informacje:
Wiek: 27
Dołączył: 1342 dni temu
Posty: 473

Profil:

Wysłany: 2010-01-04, 15:32   

No to macie.. z sasiedniego miasta.. przemilcze kolesia, ktory byl ostro naprany chyba.. ale dziewczyny ? 0 wyobrazni, jeszcze go zaczepialy i draznily a pozniej szok..

_________________
Jeśli chciałabyś być niegrzeczna
To przestań gadać i bądź, bo nie przeszkadza mi on,
Jeśli chciałabyś być niegrzeczna
Masz jedną noc a z nim buduj związek, garaż i dom,
A jeśli chciałabyś być niegrzeczna
Poprowadź teraz między uda swoją dłonią moją dłoń.. ;-)
 
 
Majorka^^ 





Informacje:
Dołączyła 339 dni temu
Posty: 1681
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Partner: Kotuuuuś:*

Wysłany: 2010-01-04, 16:35   

Większośc zachowania na przyszłośc wynosi sie z domu- takie jest moje zdanie.
Wiadomo wystarczy że ktoś dobrze wychowany znajdzie sie w nieodpowiednim towarzystwie i już 'po nim' :-P
A dziewczyny faktycznie czasem są przerazające takie 'lujówy'
Ja by to powiedziała moja babcia 'wystarczy jeszcze żeby narkotyki zrobili w Polsce legalne i już wogóle bedzie gimela'

według mnie teraz jest wszystkiego za duzo. Każdemu sie w dupce przewraca od tego co ma, nudzi sie, chlanie i rozboje.
_________________
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi serca...

 
 
Elodi 





Informacje:
Dołączyła 732 dni temu
Posty: 5935
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-01-04, 17:15   

Nie umiem po prostu opisać w słowach, jak irytuje mnie dzisiejsza młodzież, dzieci... To jest okropne, jak człowiek obcując z człowiekiem, może się diametralnie zmienić i popaść ze skrajności w skrajność :roll: Uważam, że za takie, a nie inne zachowanie dzieciaków biorą odpowiedzialność głównie rodzice.
Pierwszą istotną przyczyną jest bezstresowe wychowywanie dzieci od najmłodszych lat. Zaczyna się od uległości w kupnie cukierka, a potem... no właśnie, potem jest za późno. Czytałam kiedyś o pewnej sytuacji, w której znalazł się student bodajże. Siedział w tramwaju, naprzeciwko niego kobieta z dzieckiem. dziecko pluje studentowi na buta... Matka zero reakcji. Pluje znowu i znowu. W końcu facet nie wytrzymał i zwrócił uwagę matce, a ona z pyskiem "wychowuję dziecko bezstresowo". Na to on pod koniec podróży strzelił jej gumą w twarz, a ona taka zbulwersowana :roll: Czy tacy ludzie w ogóle używają mózgu? Mam na myśli matkę oczywiście, a nie tego studenta- Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie ;)
Druga sprawa to jak już dziewczyny napisały rodzic, którego dom jest w pracy. Czasu dla dziecka mają niewiele, myślą że kasą wszystko załatwią, a taki młody człowiek zawsze wybierze łatwiejsze drogi... A trzecia i istniejąca od lat, lat to patologia- alkohol w rodzinie, agresja.
Szkoda mi takich dzieciaków, bo wyszliby na ludzi, gdyby ktoś nimi pokierował. A w pewnym wieku jest już naprawdę trudno wyjść z jakiś nawyków, przyzwyczajeń.
Oczywiście jednak nie popieram ich w żaden sposób. Dla mnie to dziecinada, brak kultury, rozumu, wyobraźni. Cwaniaczenia i zarozumiałości nie cierpię.
Powinni zaostrzyć kary za rozboje i takie zachowania w miejscach publicznych... Żeby człowiek miał się bać przejść obok drugiego człowieka? :-| Do czego to doszło..
 
 
mloda 
dziubdziub :P





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 642 dni temu
Posty: 3918
Skąd: świętokrzyskie :)

Profil:
Partner: misiek
Nastrój:
urodzinowy

Wysłany: 2010-01-04, 17:47   

Piotrek napisał/a:
Jak ja mialem 16-17 lat to do sasiada 25 letniego mowilem dzien dobry


tak samo było jeszcze i za moich czasów a dziś...? :shock:
litości, 10 latek klnie jak szewc i wyzywa to mamusie, to kolegę...
a o dziewczynach co na ustawki chodzą albo co znajdą sobie taka ofiarę w klasie i ją prześladują to ja nie wiem brak słów...
i najgorsze jest to, że to jest trendy i na topie i coraz więcej młodych ludzi tak robi- gimnazjalistów na ten przykład...
doprawdy strach przejść jkoło takiej grupki bo nigdy niewiadomo z czym wyskoczą :roll:
problem pozostaje jeden, skoro rodzice nie potrafią, nie mają czasu etc.. wychować swoich dzieci, szkoła tez coraz gorzej sobie radzi to kto się powiniem takimi mlodymi ludźmi zająć? <bezradny>
_________________


I feel surrounded by your love <serduszka>
 
 
 
magdaaaaa 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 698 dni temu
Posty: 10836

Profil:
Imię: Magdalena
Wzrost: 158
Włosy: brązowe
Stan: wolna

Wysłany: 2010-01-04, 17:50   

amoramor napisał/a:
wiele razy przechadzając się po mieście i widząc grupkę młodych chłopaków na chodniku przechodziłam na drugą stronę ulicy albo zmieniałam zupełnie kierunek spaceru bo się po prostu bałam
mam to samo ;-) i to nawet o 17 jak jest juz ciemno, czasem sie zasnatawiam czy jestem normalna ze tak reguje na kazdego chlopka w kapturze , ale potem sobie mysle ze nigdy nic nie wiadomo.
Ja mysle ze duza jest tutaj rola braku wychowania , ludzie hoduja dzieci , a nie wychowuja je, daja jesc, spać , kase na co chcą.
moja mam zawsze mowi ze za komuny to ludzie w domu siedzieli bo sie bal gówniarz ze pała dostanie :-D Pewnie ze agresja na pewno nie odłuczy agresji , ale młodziez uwazała co robi i terroryzował ludzi na uliach.
_________________
Świat cierpi na brak mężczyzn, szczególnie tych, którzy są cokolwiek warci.
— Jane Austen.
Czasami wydaje nam się, że ludzie są loteryjnymi losami: że znajdują sie obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje. Carlos Ruiz Zafon
 
 
amoramor 





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 304 dni temu
Posty: 2555

Profil:
Imię: Justyś :)
Wzrost: całe 158 cm
Włosy: farbowany ;)
Nastrój:
neutralna


Wysłany: 2010-01-04, 18:08   

a to bezstresowe wychowanie dla mnie nie jest prawidłowe.. od kogo dziecko ma się nauczyć co jest dobre a co złe jeśli nie od rodziców? zawsze było przyjęte, że za dobre uczynki rodzice nas nagradzają (nawet dobrym słowem) a za przewinienia karają w jakiś sposób.. a teraz? skąd dziecko ma wiedzieć czy to co mówi jest dobre czy złe skoro rodzic za każdym razem reaguje tak samo - a w zasadzie to nie reaguje w ogóle, bo przemilczy sprawę i po kłopocie :-?
przypomniała mi się taka historia, którą widziałam na oczy w sklepie. Przeglądałam bluzki w sklepie z odzieżą i obok mnie stała taka dość młoda (ok 30lat) kobieta z synkiem (ok 5lat). Wiadomo jak to kobiety w trakcie buszowania po sklepach - długo nam na tym schodzi i chłopiec bardzo się niecierpliwił. Szturchał mamę, dogadywał, żeby już iść do domu, że go nogi bolą itd aż w pewnym momencie krzyknął na cały sklep 'jak nie wyjdziemy stąd za 5 minut to cie zabije, rozumiesz? zabije cie' :!:
ja stanęłam jak wryta, podobnie kilka innych kobiet.. a matka co? uśmiechnęła się, spojrzała na synka, przejrzała jeszcze jedną bluzkę i jak gdyby nigdy nic wyszła ze sklepu. Nie zrobiło jej się nawet głupio, nie upomniała syna, że nie powinno się tak wyrażać.. <bezradny>
ja takich zachowań nie rozumiem..
_________________


'..omnia vincit Amor et nos cedamus Amori..'
 
 
Marzycielka24 
czas zmian





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 618 dni temu
Posty: 2374
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:

Wysłany: 2010-01-04, 20:19   

amoramor, co do tej sytuacji którą opisałaś to uważam, że ta matka nie mogła lepiej postąpić ;-) Wiadomo, że dziecko to TYLKO dziecko i takie gadanie boli jak, np. zabije Cie (choć przyznaje dość ostre) czy nie kocham Cie. Gdyby go upomniała w takiej sytuacji tylko by zobaczył, że takie zachowanie ja boli i może ją tym ranić, gdyby natychmiast zareagowała i wyszła to zobaczyłby że może takimi tekstami ugrać. W tej sytuacji, tak jak się zachowała było najlepszym wyjściem. Poza tym sklep, gdzie wszyscy po czymś takim podsłuchują to nie jest dobre miejsce na rozmowy pedagogiczne, a nie wiesz jak sytuacja potoczyła się dalej ;-) W tym momencie, najlepiej jednak rozmowe przeprowadzić bez emocji, bo 5-latek to dziecko, które jednak dość dobrze wie nawet później że źle się zachowało ;-)

Wracając do tematu- mi się wydaje, że w pewien sposób wpływ na tom wszystko mają owszem rodzice, którzy pieniędzmi i gadżetami wynagradzają czas spędzany w pracy, ponadto ulegają dla świętego spokoju modzie i ich dziecko staje się kolejnym elegancikiem czy laleczka, której wydaje się, że jej wszystko wolno. Dalej nauczyciele, którzy również... Jakby to najładniej opisać. Pomiędzy mną a takimi 15 latkami jest 10 lat różnicy ale za moich czasów (rajku jak to brzmi ;-) ) gdyby dziewczyna przyszła do szkoły z odsłoniętym brzuchem czy w mini ledwo co zakrywającej pośladki wyleciała by z wilekim hukiem, a wierzcie mi moje liceum nie należało do zbyt surowych i na wiele rzeczy pozwalano.

Ogólnie kasa, kasa, kasa, która daje dzieciakom pewność siebie i poczucie, że każdy, który ma gorszą komórkę to śmieć i że nikt nie podskoczy, a jak podskoczy to w grupie siła.
_________________

Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj... Dzisiaj to dar losu, a dary są po to, żeby się nimi cieszyć...
 
 
malgonka 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 1116 dni temu
Posty: 1548
Skąd: Lublin

Profil:
Imię: Gosia
Stan: Panienka z okienka ;)
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-01-04, 22:39   

Zwalacie wine tylko na rodziców, tak po części macie rację, ale nie tylko rodzice wychowują dzieci, wychowuje też szkoła a jak same zauważyłyście w naszych czasach mini ba nawet makijaż był niemile widziany, a dziś szkoła sobie olała, nauczyciele nagle stali się bezradni, ja wiem, że czasem ciężko jest walczyć z rodzicami co to ich dzieci wielkie lalunie i najwięksi łobuzy są śliczne i kochane a szkoła ich ogranicza, ale w szkole powinny panować jakieś zasady i każdy powinien się ich trzymać, pokazać rodzicom regulamin, statut szkoły, powiedzieć co robią ich dzieci, nawet pokazać nagranie bo przecież w każdej szkole są teraz kamery. Zdaję sobie sprawę, że to by odniosło sukces tylko w kilku przypadkach ale i to dobre, społeczeństwo jakby przymyka oko, boi się ale też nie chce z tym nic zrobić by w łeb nie dostać.
Przyszło nam żyć w bardo ciężkich czasach i ja również boję się nad losem własnych dzieci jeśli tak owe są mi pisane. W zasadzie nie ma złotego środka, czasem rodzice są naprawdę bez zastrzeżeń, starają się rozmawiają z dzieckiem a ono wraz gdzieś pójdzie w inną stronę. Dlatego uważam, że nie wolno całej winy zwalać na rodziców, oczywiście w większości przypadków tak jest u państwa karierowiczów, ale czasem pracują 24/24 nie dla kariery ale żeby te dzieci utrzymać i zapewnić im rozwój, starają się jak mogą, a wychowuje tez tak jak wspomniałam szkoła ale też koledzy i przede wszystkim media, które dziś raczej nie przekazują większych wartości niestety.
_________________
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"
 
 
magdaaaaa 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 698 dni temu
Posty: 10836

Profil:
Imię: Magdalena
Wzrost: 158
Włosy: brązowe
Stan: wolna

Wysłany: 2010-01-05, 10:26   

amoramor napisał/a:
'jak nie wyjdziemy stąd za 5 minut to cie zabije, rozumiesz? zabije cie'
no to juz wiem przy jakisch programach dziecko spedza czas <bezradny>
Marzycielka24 napisał/a:
za moich czasów (rajku jak to brzmi ) gdyby dziewczyna przyszła do szkoły z odsłoniętym brzuchem czy w mini ledwo co zakrywającej pośladki wyleciała by z wilekim hukiem
no dokladnie , u mnie w szkole byłą jedna nauczycielka , która bardzo goniła dziewczyny jak przyszły umalowane, kazał im to zmywac.Pamietam dyskusje o mundurki, jak sie młodziez oburzała , ze kiedy oni maja nosic swoje ubrania , jak nie do szkoły; tylko ja zawsze mysłam ze szkola to nie rewia mody tylko miejsxe do nauki :roll:
malgonka napisał/a:
Zwalacie wine tylko na rodziców, tak po części macie rację, ale nie tylko rodzice wychowują dzieci, wychowuje też szkoła
po czesci masz racje , ale teraz mysle ze szkola ma bardzo mały wplyw na czlowieka , nie moze w poczatkowych klasach jeszcze jakis minimalny.
dziecko powinno wyniesc wiedze z domu co dobre a co złe .
patrzac tez jaka jest znieczulica ludzka , np jak sie publicznie kogos bije , to nie dziwie sie ze wiele mlodych ludzi gubi sie w tym co dobre a co złe.
_________________
Świat cierpi na brak mężczyzn, szczególnie tych, którzy są cokolwiek warci.
— Jane Austen.
Czasami wydaje nam się, że ludzie są loteryjnymi losami: że znajdują sie obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje. Carlos Ruiz Zafon
 
 
tigraa84 
mów mi Boska :P





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 407 dni temu
Posty: 2876
Skąd: Wrocław

Profil:
Imię: Asia
Stan: Zajęta :)
Partner: P.
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-01-08, 17:19   

Elodi napisał/a:
istotną przyczyną jest bezstresowe wychowywanie dzieci od najmłodszych lat

Zależy jak kto rozumie "wychowanie bezstresowe". Dla większości to wolnośc bez granic, dla mnie wolnośc w ramach wyznaczonych granic.
Elodi napisał/a:
wyszliby na ludzi, gdyby ktoś nimi pokierował

To też nie do końca prawda, bo nie zawsze Ci agresorzy to ludzie z rodzin patologicznych czy zaniedbani przez rodziców, ale zwykłe dzieciaki ze zwykłych domów. Co nimi kieruje, że zaczynają zachowywac się w ten własnie sposób nie wiem, choc podejrzewam, że jest to chęc udowodnienia sobie i kolegom jaki to z niego "kozak" i na ile go stac :-/ A że z roku na rok dzieje się coraz gorzej to juz wina nas wszystkich, ponieważ coraz wiecej osób nie reaguje na takie zachowania i młodzi czuja sie coraz bardziej bezkarni. Gdyby tak jeden z drugim poniósł konsekwencję za swoje czyny w odpowiednim momencie może zrozumieliby, że to nie tylko głupia zabawa. Niestety ludzie widząc bójki czy przejawy agresji zamiast to zgłosic często odwracają głowę, bo przecież to nie ich sprawa :roll:
Znam to z autopsji. Kilka lat temu szlismy do domu mojego chłopaka( ja, Przemek i dwoje naszych znajomych- brat z siostrą), w pewnym momencie podbiegła do nas grupa nastolatków i zaczęli okładac chłopaków, gdzie popadnie. Ja także o mało nie oberwałam, ale chłopak w ostatniej chwili zrezygnował (czyżby przejaw ludzkich uczuc? ). Nie wiem jakby się to skończyło, gdyby nie to, że kawałek dalej stała drogówka po którą Natka pobiegła. Mój chłopak wyladował wtedy w szpitalu z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu, ładny miał chłopak prezent na Wigilię... Wszystko rozegrało się obok przystanku pełnego ludzi- nie zareagował nikt... no może poza pewną staruszką, która powiedziała: "no chłopcy, przestańcie już"...
_________________
I spraw Panie Boże, by te wszystkie kalorie poszły mi w cycki... <amen> :-P
 
 
 
magdaaaaa 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 698 dni temu
Posty: 10836

Profil:
Imię: Magdalena
Wzrost: 158
Włosy: brązowe
Stan: wolna

Wysłany: 2010-01-11, 12:40   

tigraa84 napisał/a:
Gdyby tak jeden z drugim poniósł konsekwencję za swoje czyny w odpowiednim momencie może zrozumieliby, że to nie tylko głupia zabawa.
no włąsnie nieuchronnosc kary moze sparwiłaby aby jeden z drugim zastanwili siejescze raz zanim cos zrobią.
tigraa84 napisał/a:
Niestety ludzie widząc bójki czy przejawy agresji zamiast to zgłosic często odwracają głowę, bo przecież to nie ich sprawa
moja kolezanka jechała kiedsy w autobusie z grupka znajomych i jaks banda jednego z jej kolegów zatakowała butelka to nik obok z autobusu nie reagował.
Tylko to jest włąsnie kwestai tego ze ludzie sie tez boja , bo wiedza ze tosie moze na nich zemscic , jesli wierzyli by ze osoby te poniosa kare i ze to cos zmieni to by reagowali , ale czesto jest tak ze sprawcy nie ponosza kary <bo niska szkodliwosc , albo pierwsze przestepstwo> i wtedy ofiara czy osba , która tej ofierze pomogła czesto jest przez sprawce szykanowana.
_________________
Świat cierpi na brak mężczyzn, szczególnie tych, którzy są cokolwiek warci.
— Jane Austen.
Czasami wydaje nam się, że ludzie są loteryjnymi losami: że znajdują sie obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje. Carlos Ruiz Zafon
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net